„Petrolinvest – Żywot Spółki Śmiesznej”
Miała być ropa, dolary, kontrakty,
Wyszły komiksy, limeryki i fakty:
Złoża? Na mapie. Papiery? W szafie.
A zysk? Tylko w folderze, tym na wystawie.
Krauze coś mówił, że baryłka blisko,
Potem zniknął szybciej niż premie z Poczty Polskiej.
Petrol leciał jak rakieta w śnie,
Aż się skończył… i nie wrócił – jak sen.
Bo nie ma na pensje, nie ma na znaczki,
Nie ma na kawę, nie ma na paczki.
Nie ma na wodę, nie ma na prąd,
A komornik? Nawet on już mówi: "Szkoda mi rąk."
Nie ma bilansu, nie ma zarządu,
Nie ma klimatu – ani ropnego, ani do żartu.
ZUS już nawet nie dzwoni z grzeczności,
Bo wiedzą, że tam tylko echo i listy miłości.
Forum żyje, choć spółka nie oddycha,
To taka giełdowa sekta – bez Boga i lichwy.
Jeden trzyma akcje, drugi rymuje,
Trzeci je kupił „dla beki” – i się śmieje, że nie żałuje.
Nie ma na serwer, nie ma na tusz,
Nie ma już nawet jak dodać "plus".
Nie ma nazwiska, nie ma pieczątki,
Tylko Kolekcjoner szuka zniżki na zwrotki.
Inwestycja? Nie. To już teatr absurdu,
Gdzie raport to mit, a strata to standard usług.
Jakieś 8 lat temu z giełdy wyleciał,
Ale na forum – legenda się zleciała.
I choć spółka zmarła, w humorze trwa,
Bo śmiech to ostatni zysk, jaki tu się da.
Więc śpiewajmy razem – niech rym nas uniesie:
„W Petrolu nie ma ropy, ale dowcip się niesie!”
Pozdrawiam
Daniel