Pan Krauze z Gdyni inwestował,
W Kazachstanie ropę szukał.
Lecz złoża były puste,
Długi rosły szybciej,
A ZUS po kasę już pukał.
Wiercenia trwały bez końca,
Lecz ropa była tylko ściema.
Akcje się staczały,
Inwestorzy płakali,
Bo dziś nie warte są już ani grosza.
Na giełdzie była hossa,
Potem nadszedł czas na klęskę.
Marzenia o fortunie,
Rozbiły się w ruinie,
A akcje dziś warte są mniej niż grosze.
Pozdrawiam
Daniel