Dnia 2024-05-27 o godz. 21:48 ~Cola napisał(a):
> Nie, nie chodzi tu o czarowanie. Odwazne slowa, ze nie potrafia robic gier, te wnioski wyciagnales kiedy? W zeszly czwartek, czy dzis? Pewnie ograles inkwizytora, hotel i serum od deski do deski i wypracowales sobie takie zdanie na predce, bo jeszcze niedawno punktowales innych ze nie maja pojecia o gamingu. A moze po prostu nie trzymaja nerwy bo sternik zwalil kurs do poziomow gdzie wiekszosci puscily zwieracze? Bo ja w strategii kilku letniej spolki nie widze zadnych zmian, ktore mialyby wplyw na tak drastyczny zjazd. Wiec albo ktos brutalnie odbiera akcje, albo wysypal sie ktos, kto zakupil akcje w 2018/2019 po 2,5-3zl i zamieszal w kotle wyleszczajac wymeczony akcjonariat. Mamy 3 spolki z wydanymi grami (100% sfinansowane) wycena 7 mln pln, czyli teoretycznie 2,3 mln na spolke. Abstrahujac od potencjalu wydanych gier, ta kapitalizacja to przy obecnym stanie rynku lekko mowiac smiech na sali.
Śmiech na sali bo co? Czekaj, czemu 7 baniek to dużo, albo mało? Czemu nie 20, albo 2?
Spólka jest warta tyle co jej zasoby. Co ma Dust?
Zasoby materialne? Wynajmują Concordię (ofc super miejsce, ładne z fajna restauracją na dole, ale.... moze byly tańsze?)
Może mają jakiś sprzęt na własność, nie w leasing. Niech mają zasoby materialne na bańkę.
Własność niematerialna? Prawa do gier?
Ile wart jest Hotel Renovator? Zabawmy się w optymistów, założmy ze sprzedaż przyniesie spółce jeszcze 2 miliony do końca istnienia monetyzacji tytułu (tak wiem, nie przyniesie, ale niech tak będzie)
A Inwkizytor? Zero, zero. Nic. No chyba ze Jakub Wolff napisze książkę "Jak nie robić adaptacji fantasy na grę, study case" to może coś dostaną. Z Inkwizytora do końca życia tytułu nie dostaną grosza juz. I ta gra siedzi, bo kosztowała hajs studia, nie tylko inwestorów.
Serum? Znowu jestem optymistą, gdyby sprzedali w całym cyklu życia gry 100k egzemplarzy (poszło 3koła so far) to wyszłaby im bańka.
Czyli w jakiejś dalekiej przyszłości, ich suma wartości to są 4 bańki - a poleciałem jak tyklo mogłem z optymizmem. Bez amortyzacji, infalncji wynagrodzeń. Być moze ktoś kupiłby ta spółkę za 2 bańki, ale musiałby być dziwny.
Projekty w toku? Airport nie ma wydawcy, nie ma też hajsu na jego dokończene, pozostałe gry to cuda na wietrze.
Z perspektywy czasu, decyzja którą Wolff tak narzekał, czyli przełożenie premiery Inkwizytora była dla niego zbawieniem bo przecież gdyby nie to, to wydałby gre w 2022, w takim samym (albo gorszym) stanie co teraz... Co uciełoby jakiekolwiek spekulacje co do przyszłych projektów.
Wydaje się, patrząc po hurra ESPI, ze szykował się do wprowadzania na giełdę Spółek Córek, zeby tak się bawić w kasę, ale chyba wtedy weszli mu obecni wydawcy, co było ratunkiem.
Zresztą, co dalej z tym? DUST nie robi gier, robią spółki zalezne, gdzie DUST ma większość glosów, ale nie większość udziałów (koło 45 procent, moze w niektórych lekko ponad 50). Kto ma resztę? Wolfik i wspólnicy? Jacyś przyjaciele-inwestorzy? Kto bawi się w Game Island z Concordii?
PIszesz ze strategia sie sprawdza. Jesteś ślepy? Strategia zakłada do 2028 3-4 gry selfpub sprzedające się po milion sztuk, zatrudnienie 150 ludzi i pokój na świecie. A są dwie gry rocznie, które reazem nie pokonały 30k sprzedaży, zwalnainie ludzi i brak hajsu w kasie. To jest ten master plan?
Co ma Dust? Ludzi na utrzymaniu i brak hajsu na to wszystko. te mityczne 3 bańki ze sprzedaży starczą na ile przy obecnym zatrudnieniu 50 ludzi, z których każdy niech bierze nawet 5 brutto, bez innych kosztów? 250k miesięcznie (a pewnie 2-3 razy tyle) i 3 miliony idą w rok.