Dnia 2024-05-27 o godz. 12:24 ~Kostuch napisał(a):
> Z firmą może szału nie ma, ale porównując inne spółki z branży gaimingu to co tu się dzieje i to co zrobiliście z kursem jest wręcz fascynujące. Jesteście zawodowymi .... grającymi swoje role, jedni grają bandytów, drudzy udają szeryfów a cyrk trwa i kasa z Januszy leci. Z tego właśnie żyjecie tj. z Januszy na bananowej GPW. No ale jak to mówi klasyk "nie ze mną te numery Brunner". Dopóki się nie sprzeda dopóty faktycznie nie ma starty... . Bawcie się dobrze macie swój czas ale na mnie nie zarobicie, koniec końcówto ja odbiorę wam część tego co zabraliście Januszom, rok, dwa..., ja mam czas.
"Dopóki się nie sprzeda dopóty faktycznie nie ma starty". Kostuch to jest gadka powieszonego leszcza tak naprawde jeśli nie możesz sprzedać z zyskiem tego co masz to juz faktycznie masz strate.
Oczywiście tu moze być jak na Bedzinie jakaś spekuła podbije bankruta do niebotycznych rozmiarów to jest bananówka jak wyzbierają teraz od wywalajcych tych którzy tu byli pod projekty. Na tą chwilę The Dust to smieciowy papier spekulacyjny i tylko spekuła tu może cokolwiek zrobić . Ale tak samo to może spaść do 1 zł i podbiją do 2 zł . a nie z obecnych pozomów do 7 .
Zastanów sie zero wpływów z Inquisitora bo wpływy nie pokryły kosztów wydawcy monetyzacja z tej gry bedzie zerowa. Poprzerzucali ludzi do GI żeby płacić im pensje z wpływów Serum , ich tez nie ma , miał być coop ale śpieszyli sie żeby wydać żeby monetyzować tytuł maja ludzi na etatach i praktycznie zerowe wpływy chyba że mają jakies inne żródła .
Na stratach można jechac latami ale na ujmenym cash flow nie pociągniesz długo bez perspektyw pokrycia niedoborów gotowki w spólce.
Pisałem ci to w piątek to nie są żarty ratuj kapitał a ty gadasz jakies frazesy typu dopóki nie sprzedam.....