Też marzę o rzeczowej dyskusji, ale większość woli o mnie pisać niz o bomi... ;-D
Ja podtrzymuję swoje:
- bomi ma beznadziejnie słąbe fundamenty
- nie są dotzryame żadne obietnice zarządu
- najsłabsza spólka w sektorze, najgorzej zarządzana, nietransparentna, załużona, niezrestrukturyzowana
- umoczone fundy nie maja komu opchnąć papiera, bo nie ma chętnych
- rynek ignoruje spólke, a insiderzy rozgrywają swe gierki, by odzyskać kasę
- wartość spólki oparta o niejasne kryteria
- stałę straty w detalu, zyski generowane prez dystrybucję i franczyzę, czyli marka delikatesów jest przereklamowana
- nikt od dawna nie wyraza zainteresowania przejeciem
- spóolka na histirycznych minimach,a kolejki chetnych wciąż nie ma