To wciąż konfabulujace niby lwie bomikocię lepiej zna się na mnie, na moich niby chorobach czy obsesjach i na moich rzekomych mocodawcach niż na tym, o co pytasz. ;-D
Doświadczeni inwestorzy właśnie tak jak ty podchodzą do spółki, a bomilwiatko usiłuje mnie zdyskredytować i namawia na kupowanie bomi.
Ale mnie wisi, co pisze.
To on raczej robi pijar na moim tle...
Tyle ze - jak sam zauważyłeś - rynek pokazuje co i jak.
Tylko bomilwipyskacz wciąz nie umie odpowiedzieć na pytanie, czemu wciąż tak wielu pozbywa się papiera i czem u nie ma na niego chetnych?
Dziś napiszę, ze są obroty i są kupujacy. Tyle ze tego kupujacego w ofer4tach nie widać i znów grubi rozgrywaja coś między sobą.
Ale jestem ciekawy, co ten rankoroexpert Ci odpowie w temacie... ;-D