Zosieńka , to powiedz jeszcze co ma zrobić jeszcze taki potencjalny kredytobiorca który przychodzi do banku , potrzebuje pieniądze na mieszkanie bo przecież mieszkać gdzieś musi , przechodzi całą procedurę bankową związaną ze sprawdzaniem zdolności kredytowej i samej nieruchomości , siada do podpisywania umowy no i...załóżmy że czyta dokładnie te wszystkie dokumenty które dostaje do podpisu , odnośniki , regulaminy itd. zauważa zapisy które go niepokoją i potencjalnie mogą być w przyszłości dla niego szkodliwe.
I co ? Przecież bank nie usunie tych zapisów na życzenie kredytobiorcy. Nie podoba się to nie bierz kredytu . Możesz pójść do innego banku ale dostaniesz taką samą lub prawie taką samą umowę.
Tak to działa.