Dnia 2017-10-13 o godz. 10:43 ~ble-ble napisał(a):
> Po tych dotychczasowych "sukcesach" zarządu, takich jak głupawa emisja akcji, głupawa emisja warrantów ... może ta cała głupawka to jakieś pokłosie początku biznesu króla stali, którego późniejsze"osiągnięcia" nie pasują do jego początków.
Zgadzam się z Tobą całkowicie. że te obecne, wieloletnie "sukcesy" królika stali, w porównaniu z wykreowanym medialnie mitem polskiego Mittala, są bardzo trudne do pogodzenia. Moja żona wręcz twierdzi, że Sztuczkowski tak naprawdę to nie istnieje, bo już dawno temu umarł - spójrzcie na różne zdjęcia Szuczkowskiego z wywiadów prasowych w których prezentuje swoje śmiałe wizje gospodarcze i ekonomiczne, na których to wygląda tak trochę "blado" i "martwo".
Kolejnym dowodem na nieistnienie Sztuczkowskiego to fakt, że z wyjątkiem najstarszych górali, nikt nigdy nie widział "żywego" Sztuczkowskiego na żadnym ZWZA i NWZA Cognora.
Aby nie powodować paniki na GPW, obowiązki Sztuczkowskiego przejął Zoła, podtrzymując mit o nieomylności i rzeczywistym istnieniu polskiego króla stali, kierującego najlepiej zarządzaną firmą przemysłową w Polsce.