A ja jestem ciekawy, czy bedzie taki chętny, by wziąc te 30 mln akcji po 20 gr...
Bo skoro od dawna wciąz nie ma nikogo konkretnego do kupna rabatu - może tam jest podobnie nieciekawie (albo i gorzej) jak w samym bomi?...
Za długo ten godowy taniec wokół rabatu trwa - najpierw z NC, potem sprzedawaniem przez Romanowskiego, teraz od stycznia też nic, choc niby negocjacje miały byc zakonczone w czerwcu.
Zamiast finału negocjacji - jest bankructwo...
Może więc bomibagienko jest głębsze i mocniej nieładnie pachnące niż sie sądzi?