To o czym zapewnia kadra kierownicza to ja bym podzielił przez dwa, albo i przez 10. Niby co ma mówić kadra kierownicza swoim pracownikom w jeszcze funkcjonujących placówkach, aby ich nie zdemotywować?
I odróżnijmy dwie rzeczy:
* Przejęcie grupy BOMI przez PiP - dla mnie absolutnie wykluczone.
* Przejęcie rentownych placówek pod marką PiP. Możliwe.
W tym drugim przypadku zarząd BOMI zapewnia, że planuje oddanie rentownych sklepów we franczyzę, więc miejsca dla PiP raczej nie widać. Albo inaczej: PiP zainteresowany jest tymi sklepami tylko w wywiadach dla prasy.
Do bomianej franczyzy podchodzę sceptycznie. Tylko dwiema (na 11) najlepszymi lokalizacjami w Trójmieście interesują się jakieś bliżej niezidentyfikowane podmioty.
Z punktu widzenia pracowników, czy wprowadzi się tam franczyzobiorca, czy PiP nie ma to aż takiego znaczenia.
Problem polega na tym, że kompletnie nic nie wiadomo o finansach PiP. ALMA jedzie na stratach i kredytach, nie wykluczone, że PiP też.
Utrzymanie sklepów poza franczyzą z marką BOMI - niewykonlane. BOMI nie ma kasy i nic nie zapowiada, że ją zdobędzie.