Inwestor czy też poczciwy 3mld euro. Z całym szacunkiem do wiedzy, jaką posiadasz, dobrze wiesz, że często fantazjujesz i potem jest dużo gorzej (Farm) dlatego może lepiej oczekiwać mniej? :)
Moja analiza powyższego tekstu.
"Finalizacja umów partneringowych dla MabionCD20, na kraje spoza UE jest w bardzo zaawansowanej fazie i nie zaistniały dadne nadzwyczajne okoliczności, które wpłynęłyby na niego w sposób negatywny."
Nabywca firmy nie chce mieć pośredników albo chce mieć wybranych przez siebie. Jeżeli Mabion podpisze umowy jednoznacznie określi, że wezwania nie będzie w najbliższym czasie.
Brak wezwania oznacza konieczność pozyskania kasy, bo bez niej nie będzie fabryki. Bez fabryki Spółka będzie w sytuacji gdzie ma lek, ma kupców, ale nie ma co sprzedawać, bo brak produkcji. Sytuacja fatalna. Muszą znaleźć finansowanie przy dalszym prowadzeniu firmy przez Chabowskiego i resztę. Słowa, które do nas docierają wskazują, że zwyczajnie nie ma chętnych w Ameryce. Czy są w Polsce? Co w przypadku braku zainteresowania po cenie 100 czy wyższej? Kredyt, obligacje to za mało. W grę wchodzi wyłącznie emisja. I tak miało to być według pierwotnych zapewnień. Ameryka, notowania, wyższa wycena. Ewentualna sprzedaż za większe pieniądze. Brak emisji i wezwanie obniży cenę przejęcia.