Do realista
Niestety ale nie zgadzam się z Tobą. Referendum w Grecji a referendum w UK to dwie różne sprawy. Referendum helleńskie dotyczyło warunków zagranicznej pomocy dla zadłużonej Grecji zaś referendum brytyjskie dotyczy przynależności Królestwa do UE. Grecy zdecydowanie powiedzieli "nie" bo nie chcieli dalszego obniżania ich poziomu życia zaś Brytyjczycy jeszcze nie zaznali na własnej skórze ew. "rozwodu" z Unią. Grecy zaprotestowali przeciwko obniżce pensji, emerytur i całego socjalu zaś ulica brytyjska protestuje przeciwko głównie emigrantom ale też biurokracji i nadmiernej regulacji Brukseli. Wyniki referendum greckiego były łatwe do przewidzenia, sondaże od dawna zdecydowanie wskazywały na zwycięstwo przeciwników unijnej pomocy. W referendum brytyjskim na dziś lekką przewagę mają zwolennicy Brexitu. Różne techniki przeprowadzania sondaży a przede wszystkim słaby dostęp do danych dotyczących tendencji wśród niezdecydowanych sprawiają, że ew. wyjście WB z Unii budzi strach na rynkach.
Stella zapewniam Cię, że pod bikini ukryta jest najciekawsza i najbardziej ekscytująca część. Tylko jak? I ta wyobraźnia to młyn na rynki finansowe.
Chciałbym też zauważyć, że tragedia grecka toczyła się już dosyć długo a ogłoszone referendum miało wzmocnić wewnętrzną pozycję "socjalisty" Tsiprasa. Było też ewidentnym populistycznym zagraniem pod publikę/ kto z "ludu" zrezygnuje z dobrego życia?/. Referendum brytyjskie ma fundamentalne znaczenie dla przyszłości UK. Weź też pod uwagę "wagę" potencjału finansowego Grecji i WB oraz fakt jego pochodzenia w obu państwach.
To bardzo ciekawy wątek ale jak prognozujecie kursy euro, dolara, funta i złotego w krótkim terminie? zarobimy na długich w pln?