Drogi Złoty
Szkoda, że tak późno posiadłeś taką wiedzę.
Ja gdy zaczynałam grę na GPW zostałam zapoznana z warunkami gry i ryzykiem jakie ono niesie. Dopytywałam, dojrzewałam, myślałam
Zapoznałam się ze swoimi prawami, swoją pozycją na tym rynku, kosztami, zasadami i wtedy podjęłam decyzję.
Gram na GPW.
Najpierw grałam za małe kwoty by ograniczyć ryzyko.
Kupiłam kilka książek, uczyłam się, przyglądałam, czytałam dostępne strony, szukałam stron typu - jak uniknąć inwestycji w bankruta itd. itp.
Jestem świadoma ryzyka, jestem świadoma giełdowych kombinacji, jestem świadoma wartości analiz, jestem świadoma mojej pozycji i świadomie zdecydowałam.
Podobnie było na Forex.
Grałam na demo przez 10 miesięcy. Starałam się opanować wiedzę, techniki, zasady, możliwości i próbowałam różnych kombinacji hedgowania pozycji.
Potem tickowałam małą kwotą rozgrzewając do czerwoności brokera.
Dziś wchodzę tam tylko na pewniaka. Na GPW też.
Już pisałam. Ja rzadko mam akcje na noc. Jak uda się skasować zysk to zaraz chodu i czekam. Na okazję oczywiście.