Drobny akcjonariusz jest potrzebny spółkom jako najgłupszy uczestnik rynku.
Traktowany jest zawsze na końcu jeśli chodzi o uzyskanie spłaty za posiadane akcje w wypadku ogłoszenia bankructwa. W praktyce w chwili podziału gotówki z masy upadłościowej dla niego nie ma zawsze nic.
W regulacjach amerykańskich jest nawet taki przypadek, że zgodnie z ich prawem mogą anulować istniejące akcje i nie dać akcjonariuszom żadnego za nie zwrotu.
Również jeśli chodzi o informacje jest traktowany jak najgłupszy. Pod pozorem poufności nie podaje się tych najistotniejszych informacji, a tymi mniej ważnymi karmi do woli.
Zobaczcie nawet teraz na cedc nikt nie poda, jaki jest odzew na ofertę Tarika. O swoich ofertach poinformowali, ale już o tym czy są i w jakim stopniu zainteresowani wierzyciele na tę ofertę już głupi akcjonariusz nie może uzyskać informacji. Nigdzie nie podają wyników głosowania, które zakończyło się 4 kwietnia.
Ogólnie jedna manipulacja, taka sama, jak z shortami podawanymi nie na bieżąco, a jako ciekawostka historyczna.
Drobnica zawsze była i będzie wystawiona na największe ryzyko i traktuje się ją jako łatwy łup do ograbienia, czyli dostarczyciela gotówki.
Drobnicę wszyscy duzi uczestnicy rynku kochają, bo jest bezbronnym, naiwnym i głupim uczestnikiem rynku, który wcześniej , czy później i tak zostanie złapany na swojej chciwości i oskubany z oszczędności.
Giełda to taka gra, gdzie wielu ma znaczone karty, ale nigdy drobny.