Tylko kilka słów. Nadejście kryzysu zawsze poprzedza okres doskonałej, niczym nie uzasadnionej prosperity. Jest to zupełnie zrozumiałe dla tych, którzy mają choćby blade pojęcie na temat rynków kapitałowych i związanej z nimi gospodarki. Mimo ilości przeżytych Ty się do nich nie zaliczasz. Reszta to zwykłe urojenia niewarte komentarza jak to o seryjnym samobójcy.