Byłam pilotażowo w placówce BZ WBK. W pierwszej nikt nic nie wiedział, w drugiej po bólach dowiedziałam się, że muszę mieć zaświadczenie na papierze ze swojego Domu Maklerskiego, a z nim to najlepiej udać się do centrali - w Warszawie to Plac Powstańców. W małych placówkach nie rozumieją, o co w ogóle chodzi (.. "Pani chce kupić jakieś akcje? Ale dlaczego u nas?...')