Wciąż widać jedno: całkowity brak popytu i desperackie poszukiwanie okazji do wyjscia z waloru
grawitacja wciąż działa, a gdyby nie podbitka na close, byłaby to kolejna sesja spadkowa,
która de facto i tak była,bo większość wolumenu dziennego była na poziomie 3,19 - 3,21.
I nie zmienia tego ani podbitka na open ani te te smutne 300 sztuk na close, by podciagnąć kurs