Dewajtis, sam się właśnie pogrążasz.
Najpierw twierdzisz, że Kowal „pomniejsza zbrodnię UPA”, a potem jako dowód cytujesz wypowiedź, w której nie padło ani jedno słowo negujące ludobójstwo. Powiedzenie, że państwo ukraińskie nie istniało w 1943 roku, nie jest relatywizacją zbrodni, tylko elementarnym faktem historycznym.
Po drugie, nie przedstawiłeś żadnego dowodu na „wyciszanie tematu”. To wyłącznie twoja interpretacja. W praktyce wygląda to tak: jeśli ktoś nie krzyczy dokładnie tego, co chciałbyś usłyszeć, natychmiast ogłaszasz go rzecznikiem Kijowa.
Po trzecie, od miesięcy sprowadzasz całą politykę wobec Ukrainy do UPA, jakby nie było wojny z Rosją, bezpieczeństwa Polski, współpracy militarnej, milionów uchodźców i miliardów złotych wygenerowanych przez pracujących w Polsce Ukraińców. Dla ciebie istnieje tylko jedna płyta puszczana w kółko.
I właśnie dlatego twoja argumentacja nie jest obroną polskiej racji stanu. To obsesja historyczna udająca politykę. Polska racja stanu polega na tym, by jednocześnie mówić prawdę o Wołyniu i wspierać państwo, które powstrzymuje rosyjski imperializm. Ty potrafisz tylko pierwsze, a z drugim masz od lat gigantyczny problem.