I jak tu wierzyc politykom, byc moze rowniez Tusk bedzie mowil inaczej kiedy nie bedzie zwiazany z wladza ale rozwazmy co zauwazyc mozna u Milera- Gdy dziennikarze pytają go o zmianę tonu, Miller najczęściej tłumaczy tę sytuację w następujący sposób:Koniec z dyscypliną partyjną: Przyznaje, że jako szef rządu czy lider partii (SLD) musiał brać pod uwagę dyplomację, kompromisy wewnątrzkoalicyjne oraz oficjalną linię ugrupowania. Dzisiaj nie musi się już na nikogo oglądać.Brak kalkulacji wyborczej: Miller jasno deklaruje, że nie startuje już w żadnych wyborach i nie zależy mu na przypodobaniu się jakiemukolwiek elektoratowi. Może więc mówić rzeczy niepopularne, które urzędnikom partyjnym nie przeszłyby przez gardło z obawy przed utratą punktów w sondażach.