Panie Rachunek,
co do Pańskich sugestii dotyczących „trybu kpk” — sprawa była konsultowana z prawnikiem. Mecenas jednoznacznie stwierdził, że na obecnym etapie brak jest podstaw dowodowych do złożenia zawiadomienia. I to zamyka temat Pańskich insynuacji o rzekomych „zaniedbaniach”.
Każdy, kto uważa, że posiada materiał dowodowy, może działać samodzielnie — nie potrzeba do tego żadnych „zezwoleń”, pełnomocnictw ani pośrednictwa. Pańskie próby przypisywania mi obowiązków, których nigdy nie deklarowałem, są całkowicie bezpodstawne.
Po raz kolejny opiera Pan swoje wywody na założeniach dotyczących mojej osoby i rzekomych „stanowisk”, których nigdy nie zajmowałem. Odpowiadam wyłącznie za własne słowa, nie za petycje, artykuły prasowe ani interpretacje innych osób w tym Kemota. Kwestia autorstwa i daty petycji jest sprawą publiczną i każdy może to sprawdzić bez konieczności budowania teorii na mój temat. Skoro nie przedstawia Pan żadnych dowodów to być może petycja została napisana w czasie, gdy nie było jeszcze dostępu do dokumentu i właśnie dlatego jej treść odnosiła się do braku jawności. To nie jest żadna sensacja, tylko chronologia, którą zna każdy, kto śledził sprawę.
Nie widzę sensu kontynuowania rozmowy, która zamiast faktów opiera się na insynuacjach i przypisywaniu cudzych intencji. Życzę Panu powodzenia w Pańskich działaniach, choć pozostaję sceptyczny co do ich realnych efektów. Z mojej strony to wszystko.