Podsumowując, transakcja zakupu obligacji przez PTC za 5,04 mld zł w 2011 roku była dużym przelewem finansowym do Deutsche Telekom, działającym jak forma podziału zysku, choć formalnie była to inwestycja.
faktycznie to było pożyczenie gotówki z kasy by DT miało ją na spłatę pozostałych - w tym także lub głównie dla ELE i zostało natychmiast przeniesione na Cypr i tak umiejscowione by zamiast dochodu podatkowo wyszła kosmiczna strata 4 mld zł. Kto był to pamięta rzewne opowieści prezesa na walnym.
Wszyscy udawali że nie rozumieją co się dzieje ale ELE wymusił atrakcyjny dla ELE podział gotówki i zamknięcie sporu od ręki zamiast lat niepewności i upadku zarządów niemieckich i francuskich telekomów. Bo ELE przecież było w upadłości i już niżej upaść nie mogło ale mogło złośliwie dłuuuugo upadać.