Panie Rachunek, jeśli Pańska „argumentacja” sprowadza się wyłącznie do prób deprecjonowania rozmówcy, to nie ma tu o czym dyskutować. Fakty są jasne i dostępne w dokumentach sądowych .Pańskie komentarze ich nie zmienią. Na tym kończę tę wymianę, bo nie widzę sensu prowadzenia rozmowy z kimś, kto unika merytoryki.