Rozumiem emocje i wagę sprawy, ale odpowiem chłodno, prawnie i pragmatycznie, bo to jest kluczowe dla mniejszościowego akcjonariusza.
Krótka odpowiedź
Tak — zawiadomienie do prokuratury może coś dać, ale nie jest to narzędzie do odzyskania pieniędzy samo w sobie. To narzędzie presji i dostępu do dowodów, a realne korzyści pojawiają się tylko w określonych scenariuszach.
Poniżej precyzyjnie wyjaśniam co realnie można zyskać, a czego nie.
1. Co realnie może zyskać akcjonariusz mniejszościowy
✅ 1️⃣ Dostęp do dokumentów, których prywatnie nie da się zdobyć
To najważniejsza korzyść.
Prokuratura może:
zabezpieczyć umowy dwustronne (np. PTC–DT, spółki zależne Elektrimu),
sprawdzić rzeczywiste przepływy pieniężne (rachunki, lokaty, obligacje),
ustalić gdzie faktycznie trafiły zyski PTC z lat 1998–2010,
zbadać czy doszło do działania na szkodę spółki i akcjonariuszy (art. 296 k.k.).