Chłodne podejście godne pochwały, ale arkusz nie kłamie. Skoro szaleje optymizm co do szybkiego końca wojny, to dlaczego uciekają teraz drzwiami i oknami mimo że ABB po 27,75 zł poszło jak ciepłe bułeczki? Fakt, że wszyscy (LPP, CCC) mają ten sam problem, nie pocieszy akcjonariuszy, gdy zobaczą spadek marży operacyjnej w najbliższym raporcie. Rynek widzi wygasanie ubezpieczeń w Suezie i po prostu tnie ryzyko. Fundamenty wrócą do łask, jak kurs przestanie szukać dna.
"Ja jednak obstawiam, że ta wojna skończy się szybciej niż myślimy, a być może uda się jeszcze rozwiązań kilka innych problemów, które ciążyły nad rynkiem"
Problem w tym, że optymizm co do geopolityki to nie jest strategia inwestycyjna, tylko spekulacja pod 'czarnego łabędzia' w drugą stronę. Pepco to biznes skali i niskiej marży – tutaj nie ma miejsca na czekanie, aż Huti czy inni zmienią zdanie. Każdy tydzień zwłoki to miliony w błoto. Skoro od stycznia dolar urósł o 4%, a szlak jest zatkany, to zyski za najbliższe kwartały są już 'przepalone', niezależnie od tego, kiedy nastąpi pokój. Liczy się tu i teraz co widać po notowaniach...