Utrudnienia na szlaku przez egipt są faktem i wiekszosc plynie teraz bardzo dluga droga wokol afryki. to mocno podnosi koszty i opoznia dostawy co uderza w zyski. dodatkowo dzis mija wazny termin dla polis i brak ochrony moze to zabetonowac na miesiace. to jest glowna roznica miedzy nasza spolka a sieciami w usa. tamte firmy maja drozny ocean spokojny wiec ich to nie dotyczy. u nas sa fizyczne bariery i drogi dolar plus ropa powyzej osiemdziesieciu trzech. skoro kurs leci jak kamien w wode przy dobrych nastrojach na swiecie i spada ponizej ceny z ostatniej podazy (okolice dwudziestu siedmiu i pol zl), to znaczy ze rynek boi sie o wyniki. optymizm ze stycznia minal sie z obecna rzeczywistoscia.
ps. sory za specyficzną forme tego tekstu ale wczoraj i dzisiaj filtry tego portalu piec razy blokowaly normalne wpisy.