Wczoraj ok.40% wolumenu to skup...
Dziś - prawie 6 godzin sesji i wolumen 4 K, a obroty jak kieszonkowe przedszkolaków...
Naprawdę lepiej chyba dla wszystkich byłoby, gdyby to wreszcie rąbnęło o beton i zaczęło normalnie rosnąć...
Co byłoby, gdyby nie uchwalili podwyższenia dziennego limitu? - handel zamarłby?...