ja też staram się patrzeć obiektywnie i - jak na razie - czas i rynek potwierdziły moje obawy
Na wyjątkowo negatywnie groźną dla waloru przesłanką uważam (na podstawie wieloletniego doswiadczenia) te durnowate gierki leszczyków bawiących się w podbitki kilkoma akcjami, co już dzis znowu widać. Nic bowiem tak wymownie nie mówi o słabej płynności i braku popytu jak wlaśnie takie głupie zachowania giełdowe. A to są strzały w stopę.
Poza tym porównaj ilości na kupnie i sprzedazy. Przewaga podaży waha się od 2 do 10-krotnej. Tu w każdej chwili może tąpnąć, jeśli ktoś uzna, ze moze sie spóźnić ze sprzedażą, bo inni go wyprzedzą. A wystarczy jednorazowe wywalenie kilku kilo pekacem, by kurs mocno zleciał.