:-)))) nie analizuję zmyślonych cytatów ponieważ każdy cytat jest zmyślony, wymyślony na jedno wychodzi.Ten akurat zmyśliłeś sam, brawo. Nikt na świecie nie zna wszystkich sentencji łacińskich ponieważ prawie każdy dzień przynosi nowe odkrycia i nowe teksty. Archeologia to bardzo płodny kierunek. Mam dla CIebie propozycję. Przeczytaj swój ostatni tekst. Użyj "Brzytwy Ockhama" i...... zostaną Ci dwa wiersze w których jak mantra powtarzasz co Ci się wydaje, bez krzty sensownego uzasadnienia. Wybacz ale to jest moje zdanie.. W rozmowie filozoficznej (a na taką tu zeszło) potrzebna jest baza. Wiem, że wiesz wszystko ale podpowiem. Baza to coś teza, fakty, wrażenia czy uznawane przez dyskutujących aksjomaty. My Taktaku nie mamy bazy bo nie zgadzamy się w niczym. To w naturalny sposób czyni spór bezprzedmiotowym. W mojej robocie spotykam od czasu do czasu ludzi, którzy funkcjonują jak Ty. Każda rozmowa z nimi prowadzi do identycznego finału. Albo kiedy z uprzejmości im nie przerywam Owi rozmówcy coraz bardziej zapadają się w podziwianiu siebie i swoich wywodów, dochodząc na koniec do głębokiego przekonania, iż wszyscy uczestnicy rozmowy, dostąpili nieskończonej łaski i mogą podziwiać ich niezgłębiony intelekt. Albo kiedy próbuje zwrócić im uwagę, iż czasami warto (choćby roboczo) przyjąć założenie, że po drugiej stronie mogą istnieć tezy czy punkt widzenia, który warto uwzględnić w celu rozszerzenia własnych wywodów, Ci jak mantra powtarzają swoje objawienia. W każdym wypadku rozmowa taka jest stratą czasu dla każdej ze stron. Dobrym zwyczajem w dyskusji ( pomińmy zatem zwyczaje na forum) jest szacunek dla rozmówcy i jego poglądów jakie by one nie były. Celem nadrzędnym dyskusji jest poznanie nie udowodnienie swojej racji. Niestety ta domena erystyki stanowi większość Twoich wypowiedzi. Nie musimy się ze sobą zgadzać ale dobrze jest zachować szacunek, szczególnie w sytuacji kiedy rozmówcy się nie zna. To przede wszystkim nakazuje... rozsądek. Ale to Ty nauczasz a przynajmniej jesteś o tym głęboko przekonany. Nie wątpię, że rozpierająca Cie potrzeba sprawi, iż będziesz dalej próbował brnąć w zamulenie prostego i czytelnego przekazu, swoimi tezami popartymi jedynie przekonaniem o swojej przenikliwości i racji ale pozwolisz, iż ja na tym etapie ze swojej strony zakończę moją aktywność w tym temacie. To wszystko co mam do powiedzenia.