Zasadę "Brzytwy Ockhama" stosuje się w sytuacjach gdzie zagadnienie jest na tyle skomplikowane. że koniecznym jest obrzezanie go z niepotrzebnej otoczki do rzeczy. stanowiących istotę sprawy. W Przypadku Binary trochę słaba metoda analityczna. Mamy całą garść faktów, które wystarczy właściwie zinterpretować. Największe zagrożenie w stosowaniu omawianej metody, polega na "wylaniu dziecka z kąpielą ", poprzez nierozważne odrzucenie (jako nieistotne) tezy lub faktów, które w rzeczywistości są istotne w rozpoznaniu sprawy. Wie to każdy student filozofii, psychologii i kilku innych bliższych mi dziedzin. Nie wystarczy znać metodę żeby skutecznie ją stosować. Do tego należy rozumieć jej istotę. W przypadku "Brzytwy Ockhama" istotą nie jest uproszczenie poprzez odrzucenie wątpliwych tez. Istotą jest uproszczenie poprzez skupienie się na faktach, które są pewne. Tezy, które użyłeś budując narrację są wyłącznie Twoimi domysłami a przedstawiłeś je jako fakty. Domyślasz się (bo tak czujesz), że prezes nie ma biznesplanu. Domyślasz się (bo tak Ci się zdaje), że prezes nie ma Inwestora. Domyślasz się ( coś próbujesz kojarzyć), że prezes nie ma żadnego planu. Na tym opierasz swoje twierdzenia. Skąd pomysł, że Inwestor (o ile taki jest) chce się ujawniać. Skąd wiesz, że jeśli jest poważny to chce afiszować się na tym etapie z tak słabym giełdowym tworem jak BHX. Skąd w końcu wiesz na co taki domniemany inwestor umówił się z prezesem. Niczego nie wiesz jedynie się domyślasz. "Brzytwa Ockhama" to delikatne narzędzie i trzeba je używać ze zrozumieniem. Niestety użyłeś w swoich wywodach raczej "Siekiery Drwala" ale nie dostrzegasz tego bo brak Ci śledczego doświadczenia. Wybaczam Ci ten błąd bo robi go wielu nowicjuszy.
I specjalnie dla Ciebie TakToku tak jak lubisz.....
Disce, sed a doctis, indoctos ipse docet