Nikusiu, ponieważ wciąż podkreślasz, że się uczysz pozwól więc, że w tych ramach przypomnę Ci lub zapoznam z zasadą "brzytwy Ockhama", która głosi, że wyjaśniać sprawy należy w sposób prosty bez mnożenia bytów i założeń. Dlatego właśnie w moich analizach nie mnożę domysłów, ale opieram sie na tym, co widzę. Inwestor ponoć był, jak piszesz coś żądał i od miesięcy się nie ujawnił, więc jak na razie go nie ma! Biznes planu prezes nie przedstawił, co więcej twierdzi, że część tegoż planu z zakresie produkcji zostanie określona dopiero po złożeniu zleceń, więc nie zna najwyraźniej potencjału popytowego. O innych sprawach w ogóle też nie wspomina. Więc nie oszukujmy sie, nie ma na Binary żadnych twardych podstaw do inwestowania. Aaaa i w ramach poszerzania Twojej wiedzy dodam, że startupy, to nie studencki koncepciki, ale często bardzo rozbudowane przedsięwzięcia, które mimo wspaniałych horyzontów i szczegółowych planów niejednokrotnie padają. M.in. dlatego, że okazuje się, że nie dość dobrze zbadano konkurencję albo ktoś nie potrafił sprzedać swoich naprawdę wspaniałych produktów. Dlatego właśnie tu piszemy trochę luźno, zabawowo, bo inwestycja w Binary opiera się na intuicjach, doświadczeniach w inwestowaniu i ich wzajemnym porównywaniu. Rzeczowe analizy są możliwe w oparciu o twarde dane a tych prezes nie dostarczył.