niedawno podpisałem kontrakt z klientem który ma już polisę na życie w pramerice. Ponieważ klient zrezygnował z jednej umowy w Pramerice gdyż podpisał lepszy kontrakt z moją firmą. Agentka Promerica wciskała dziś klientowi, że ING to za droga firma gdyż pieniądze wkłada w kampanie reklamowe które finansują klienci.
natomiast Pramerica jest wiarygodna i tania gdyż się nigdzie nie reklamuje co podnosi jej prestiż i przewagę nad dużymi instytucjami finansowymi.
Jeśli w tenm sposób doradcy z pramerica nobilitują jakość usług jakie oferują, to ja dziękuję
A ponadto w programie emerytalnym jaki nabył klinet nie ma ubezpieczenia na zycie a w pramerice jest i na tym poleg aprzewaga Pramerica.
Jednak agentka nie powiedziała klientowi, ze ubezpieczenie na życie nie jest za darmo lecz pobierane z zysków programu który ma rzekomo gromadzić kapitał na emeryturę.
Dziwię się - zwłaszcza czytając o profesjonaliźmie agentów tej firmy skoro okłamują swoich klientów.
Prawdziwy program III filarowy to produkt ubezpieczeniowy albo z minimalnym ubezpieczeniem na życie np. w wysokości 5 tysięcy złotych aby zdecydowaną część składki lokować na inwestycję.
LUB
Ubezpieczenie polega na tym, że gdyby sytuacja na rynku była opłakana- "giełda spłonęła" - w najgorszym przypadku klient odzyska wielkość wpłaconych składek.
Jednak oferowanie klientowi laifa jako III filara emerytalnego to ściema. Jeśli fundusz emrytalny dobrze pracuje to i tak na wypadek zgonu uposazony otrzyma wielkość kapitału.
Ale to jeszcze nic. Klient ma już jedną polisę na życie w Pramerice, teraz agentka jako produkt emerytalny chce mu sprzedać drugą.... .
Czy to jest etyczne, uczciwe i fair?
Wg mnie to zwykłe naciągactwo klientów jest.