1. Dług Polski musi być z czegoś obsługiwany, dług co rok powiększa się o deficyt budżetowy (w grubszym zarysie, bo są inne elementy też).
2. Finansowanie wewnętrzne jest niewystarczające, bo Polska cierpi na brak kapitału od dawna, więc musi pozyskać finansowanie zewnętrzne.
3. Wybór finansowania zewnętrznego to międzynarodowe rynki finansowe, do których dostęp jest w zasadzie niemożliwy bez ratingu (plasowanie obligacji nie powiedzie się).
4. Rating to nie ocena stanu „teraz” tylko przewidywanie przyszłości (prognoza) na podstawie m.in. zmian w prawodawstwie i zapowiadanych przez rząd posunięciach w sferze gospodarczej.
5. Ze względu na to, że polski rząd idzie w kierunku modelu węgierskiego można z dużą dozą prawdopodobieństwa ocenić przyszłość funkcjonowania i rozwoju polskiej gospodarki jako podobnie się kształtującej. Przed dojściem Orbana do władzy (6 lat temu) PKB per capita Węgier było wyższe niż Polski, teraz relacje się odwróciły na korzyść Polski, co oznacza, że Węgry zostają w tyle.
6. Na tej podstawie można wysnuć wniosek, że po wejściu na drogę modelu węgierskiego rozwój gospodarki Polski spowolni się, nie mówiąc o skutkach pozagospodarczych
7. Polska może zrezygnować z usług S&P jak PKO BP, tylko wiadomo czym to skutkuje. Łączny koszt ratingów 4 agencji (oprócz 3 wiadomych jest japońska) za 2015 rok to niecałe 3 mln zł, więc nie jest to powalająca kwota.
8. Alternatywą do pozyskania finansowania z rynku międzynarodowego jest pozyskanie finansowania z krajów takich jak Rosja (właściwie tylko).
9. Zawsze dawca kapitału dyktuje warunki (bank też) – kto tego nie rozumie to ten jest „znaffca”- to trzeba przyjąć jako pewnik.
10. Kto obiecuje ludziom „inną drogę” niż alternatywy, o których tu napisałem, to zwykły populista albo taki co nie rozumie/nie zna zasad ekonomii. Populistą był bezsprzecznie Cipras, który wygrał wybory obiecując ludziom „inną drogę”, a jak jest każdy wie.
11. Polska ma wybór, trzeba tylko dokonać tego najlepszego, bo płacz będzie albo większy albo mniejszy. Mleko już się częściowo wylało. To Polska potrzebuje kapitału i jej celem jest to zrobić tak, żeby ponieść jak najmniejsze koszty i gospodarcze i społeczne.
12. Koncentrujesz się na polityce, a właściwie snujesz teorie spiskowe jak chyba każdy PiSowiec – takie pitu-pitu, które niczego nie wnosi. Przypomina mi to propagandę czerwonych z PRL-u jaki to imperialistyczny zachód jest niedobry. Tylko co to Ci daje ? Szkoda czasu na jałowe uzasadnianie czegoś, co i tak nie da się udowodnić, chyba że wyznajesz zasadę, że nawet kłamstwo 1000 razy powtórzone staje się prawdą. Lepiej zajmij się przewidywaniem możliwych kierunków rozwoju w przyszłości, które będzie mieć przełożenie na szacowanie zachowań kursów walutowych.
13. Nazwałeś mnie „znaffcą” – pomyśl, czyj wywód jest bardziej logiczny i poparty argumentami w postaci faktów, a czyj jest tylko domysłem ?
PS. co do spraw pozaekonomicznych - właśnie na Węgrzech wprowadzają zakaz TV innej niż rządowa, wyłączanie Internetu itp. – to taki wyraz demokracji i pełnia praw człowieka ;) - takie są m.in. koszty społeczne modelu orbanowskiego, czy jak ktoś woli „innej drogi”
To było moje ostatnie słowo tutaj
Udanego trejdowania