• Re: Likwidacja czy zawieszenie działalności Autor: ~zlyzus [85.193.218.*]
    "Uwazam za spory blad wystapienie o uklad ratalny, gdyz z cala pewnoscia takie wystapienie wstrzymuje bieg okresu przedawnienia. No ale kazdy odpowiada za siebie.

    marek428"

    Czy możesz mi wyjaśnić o co chodzi z tym przedawnieniem, bo nie bardzo się
    w tym łapię?
  • Re: Likwidacja czy zawieszenie działalności Autor: ~gossi [81.219.200.*]
    Wiem, ze temat jednoczesnego zgłoszenia płatnika i zgłoszenia do ubezpieczeń był już na tym forum poruszany.

    (Niestety nie mogę do tego dotrzeć. Przydałaby się wyszukiwarka! Ktoś - jeżeli dobrze kojarzę, to AR - podawał schemat docierania do informacji z tego forum. Ale jedno i drugie umknęło mi i nie potrafię dotrzeć ze względu na zbyt szybko upływający czas.)

    Dniami i nocami ślęczę nad tym tematem. Teraz przeglądam broszurę ZUSu ze stycznia 1999 roku: Zasady opłacania składek na ubezp. społ., zdrow., FPiFGŚP, w której jest napisane:

    "Płatnicy składek zobowiązani są również do złożenia druku zgłoszenia płatnika składek w terminie 7 dni od:
    - daty zatrudnienia pierwszej OF lub powstania stosunku prawnego uzasadniającego objęcie ubezpieczeniem emerytalnym i rentowym pierwszej osoby,
    - daty powstania obowiązku ub. emyryt. i rent. dla ubezpieczonych do opłacania składek na własne ubezpieczenia albo ubezpieczenia osób z nimi współpracujących.

    Duchowni oraz osoby podlegające dobrowolnie ubezpieczeniem emerytalnemu i rentowym, Z WYŁĄCZNIEM OSÓB PROWADZĄCYCH POZAROLNICZĄ DZIAŁALNOŚĆ, dokonują zgłoszenia płatnika łącznie ze zgłoszeniem do ubezpieczeń społecznych."


    Czy to mogłoby znaczyć, że PD z dniem uzyskania wpisu do EDG, muszą zgłosić w ZUSie płatnika składek na druku ZFA, a w dniu, kiedy powstanie obowiązek ubezpieczeniowy, tj. z dniem rozpoczęcia wykonywania działalności muszą w terminie do 7 dni zgłosić ten fakt w ZUSie na druku ZUA?

    Pozdrawiam - gośka




  • Re: Likwidacja czy zawieszenie działalności Autor: ~marek428 [80.53.9.*]
    zlyzus Napisał(a):
    -------------------------------------------------------
    > Czy możesz mi wyjaśnić o co chodzi z tym
    > przedawnieniem, bo nie bardzo się
    > w tym łapię?

    Po 10 latach od daty wymagalnosci, te wyimaginowane naleznosci sie przedawnia. Kazdy miesiac przedawnia sie z osobna. I ja raczej do tego zmierzam. Jestem osoba, ktora otrzymala tego rodzaju decyzje chyba jako jedna z pierwszych w tej serii (bodajze pazdziernik 2003). Po tym fakcie przerejestrowalem dg na kogos innego, a w kilka miesiecy pozniej sam zalozylem sobie spolke z o.o. (oczywiscie obecnie nie jest 1-osobowa) Nie zamierzam tracic czasu i kosztow na udowadnianie przed polskimi sadami tego, ze to ja mam racje w kwestii zawieszania dzialalnosci, jakos nie czuje w sobie takiej misji. Raczej daze do tego, aby postepowanie trwalo jak najdluzej, bawie sie tym. No i w zadnym razie nie zamierzam tego placic. Ubocznym, negatywnym skutkiem tej sytuacji dla zus, jest brak jakichkolwiek wplywow ode mnie, aby nie umozliwiac im ewentualnej egzekucji (wylacznie kontrakty, dywidenda oraz umowy o dzielo, jesli chodzi o dochody osobiste). Pomijam oczywiscie koszty, ktore byc moze zus poniesie, usilujac cos egzekwowac, na ktore to koszty zloza sie inni platnicy skladek. Doczekam do przedawnienia. :-) Styczen 1999 przedawni sie juz w lutym 2009 ;-). A potem, kolejny miesiac - kolejny dolar...;-) Az do 2013 roku.

    pozdrawiam, marek428
  • Re: Likwidacja czy zawieszenie działalności Autor: ~zlyzus [85.193.218.*]
    OK wszystko zrozumiałem, niewątpliwie jest to też jakiś sposób i metoda na zus, pod warunkiem, że się terminy przeciągną na tyle aby nastąpiło przedawnienie, no i że się przepisy nie zmienią, albo ich nie poprzekręcają w podobny sposób jak to ma miejsce w naszych sprawach. Jeśli o mnie chodzi to też nie mam takiej misji aby walczyc z wiatrakami, tylko zastanawiam się nad najlepszym wyjściem z tej sytuacji. Wiem też, że jeśli się nie odwołam to przytaknę słuszności roszczeń, które ma w stosunku do mnie zus, ale z drugiej strony odwołanie to datkowe koszty związane z odsetkami, no i pewnie dodatkowa kara. Zaczynam to traktować jako włamanie do firmy w wyniku którego wyniesiono mi towary itp. o czym oczywiście powiadomiłem policję, ale wiadomo złodziei nie złapano więc muszę pogodzić się ze stratą. Pociesza mnie też fakt, że i tak moja zapomoga nie uratuje
    sytuacji tej "firmy" która tak jak topielec ratując się, brzytwy się chwyta- efekt wiadomy. Myślę że będą to ostatnie pieniądze jakie wyciągnie mi zus z kieszeni, zapewniałem ich o swojej chorobie więc czas na zwolnienia lekarskie.
  • Re: Likwidacja czy zawieszenie działalności Autor: ~marek428 [80.53.9.*]
    zlyzus Napisał(a):
    -------------------------------------------------------
    > OK wszystko zrozumiałem, niewątpliwie jest to też
    > jakiś sposób i metoda na zus, pod warunkiem, że
    > się terminy przeciągną na tyle aby nastąpiło
    > przedawnienie, no i że się przepisy nie zmienią,
    > albo ich nie poprzekręcają w podobny sposób jak to
    > ma miejsce w naszych sprawach.

    Same z siebie sie zapewne te terminy az tak nie przeciagna. Trzeba w tym aktywnie pomoc, a to sie nie stawic, a to poigrac sobie podnoszac pojedyncze zarzuty na kolejnych rozprawach itp. Jesli sie jednak do tego ma zdystansowane podejscie, zabawa w sumie jakas jest. Nalezy tez byc przygotowanym na to, ze w koncu moze sie uprawomocnic niekorzystny dla platnika wyrok, i zus mniej lub bardziej udolnie moze usilowac przystapic do egzekucji. Na szczescie od 2 marca 2006 roku, znacznie zmniejsza sie oplata sadowa za wpis wlasnosci w ksiedze wieczystej. To bardzo dobra wiadomosc, dla osob zainteresowanych mniej lub bardziej wirtualna sprzedaza nieruchomosci (jezeli nie chce im sie bawic wpisywaniem obciazen typu dozywocia czy tez notarialna umowa najmu oplacona z gory). Warto na to zwrocic uwage, bo jesli zus zabezpieczy swoja wierzytelnosc wpisem hipoteki przymusowej, to wtedy taka wierzytelnosc sie nie przedawnia! Po uplywie 10-letniego terminu przestaja sie tylko naliczac odsetki. Tak wiec "sprzedaz" lub "darowizna" wydaje sie wyjsciem najbezpieczniejszym. Z lodkami i samochodami - wiadomo - tez sprzedaz, ewentualnie leasing.

    > Jeśli o mnie chodzi
    > to też nie mam takiej misji aby walczyc z
    > wiatrakami, tylko zastanawiam się nad najlepszym
    > wyjściem z tej sytuacji.

    Zapewne sytuacja kazdego przedsiebiorcy jest inna. Na przyklad osoby nie posiadajace "wolnych" zrodel dochodow, tylko zatrudnione dla przykladu na umowe o prace, maja znacznie mniejsze mozliwosci wyboru strategii postepowania. Inna jest tez sytuacja osoby posiadajacej znaczny majatek, a inna nieposiadajacej. Sa trzy drogi:
    1. Olac i zaplacic.
    2. Grac "na przedawnienie".
    3. Usilowac wygrywac w sadach, ale z tego co przejrzalem kilkanascie ostatnich stron forum, jak na razie nie ma tutaj wiekszych sukcesow, choc niby logika wskazywala by, ze powinny byc. Co wiecej mam wrazenie, ze zajmuje to sporo czasu.

    > Wiem też, że jeśli się
    > nie odwołam to przytaknę słuszności roszczeń,
    > które ma w stosunku do mnie zus, ale z drugiej
    > strony odwołanie to datkowe koszty związane z
    > odsetkami, no i pewnie dodatkowa kara.

    Mam wrazenie, ze w przypadku checi zaplacenia tych wyimaginowanych zaleglosci, brak odwolania moze miec sens. Zaplacic i zapomniec. Jesli jednak ktos nie ma ochoty placic, brak odwolania to rzucanie samemu sobie klod pod nogi. Ja im nie zaplace. Miec te 80k to bym moze i mial, ale nie po to je zarabialem, zeby jakies darowizny teraz rozdawac, ktore i tak na zmarnowanie pojda. :-)

    > Pociesza mnie też fakt, że i tak moja zapomoga nie
    > uratuje
    > sytuacji tej "firmy" która tak jak topielec
    > ratując się, brzytwy się chwyta- efekt wiadomy.

    No nie wiem... Kwota sporna lacznie z odsetkami u mnie to obecnie zapewne okolo 70k-80k (nie chce mi sie szukac tych swistkow zeby dokladnie sprawdzac :-). Ode mnie tego nie dostana. :-) Jesli jedna czy 10 albo i 100 osob pozwoli sie okrasc, to rzeczywiscie, wiele to nie zmienia w sytuacji finansowej zusu. Ale jesli pozwoli sie w ten sposob okrasc 1000 przedsiebiorcow ? Albo dziesiec tysiecy przedisebiorcow ? No to juz sie robi powazniejsza suma... I agonia tej szacownej instytucji moze sie bardzo ale to bardzo przedluzyc.

    > Myślę że będą to ostatnie pieniądze jakie
    > wyciągnie mi zus z kieszeni, zapewniałem ich o
    > swojej chorobie więc czas na zwolnienia lekarskie.

    Ano czas, czas... :-) I posmiejmy sie im w nos. :-) Niestety, wpychanie w szara strefe i prowokowanie do podejmowania roznych innych dzialan na calego.

    pozdrowionka, marek428
  • Re: Bez komentarza...... Autor: ~AR [83.28.246.*]
    www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_051114/prawo/prawo_a_2.html
    Rozprawa przed wrocławskim sądem w sprawie nieprawidłowości w rozliczaniu podatku VAT.
    "Sądy nie tylko wykazują żenującą niewiedzę o sprawach podatkowo-księgowych (...) "
    "W pewnym momencie (prowadząca rozprawę sędzina - przyp. AR) stwierdziła, że ma już dość słuchania o tym podatku należnym i naliczonym, położyła głowę na stół i dodała, że jeśli pan mecenas tak lubi podatki, to niech sobie idzie na kurs księgowego".
  • Re: Bez komentarza...... Autor: ~marek428 [80.53.9.*]
    AR Napisał(a):
    -------------------------------------------------------
    > http://www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_051114
    > „W pewnym momencie (prowadząca rozprawę
    > sędzina – przyp. AR)) stwierdziła, że ma już
    > dość słuchania o tym podatku należnym i
    > naliczonym, położyła głowę na stół i dodała, że
    > jeśli pan mecenas tak lubi podatki, to niech sobie
    > idzie na kurs księgowego”

    No bez przesady - sedzia tez czlowiek... Moja sedzina tez juz sie czasami zalamywala i bez mala kladla na ladzie, w reakcji na moje kolejne proby przeciagania sprawy... :-))) Troche dystansu ! :-)

    marek428
  • Dlaczego wielu przedsiębiorców przegrywa? Autor: ~obserwator [84.40.129.*]
    Wielu sędziów nie zna i ignoruje prawo. Ten problem dotyczy także wielu urzędników wydających decyzje. Sędziowie SN także mają problem z dokładną znajomością przepisów. Stąd niespójne orzeczenia tego Sądu.
  • Re: Likwidacja czy zawieszenie działalności Autor: ~urzędnik [84.40.129.*]
    Problem polega też na tym, że mało kto z małych przedsiębiorców zna przepisy prawne, i mało kto z nich odznacza się wnikliwością. Są więc łatwym łupem.
  • fragmet apelacji Autor: ~urzędnik [84.40.129.*]
    Poniżej przedstawiam treść argumentacji prawnej do apelacji przygotowywanej dla kolejnego przedsiębiorcy.

    APELACJA

    Od wyroku Okręgowego Sądu Pracy i Ubezpieczeń Społecznych we Wrocławiu z dnia …, sygn. akt …, doręczonego ….

    Wnoszę o zmianę zaskarżonego orzeczenia w całości i uchylenie decyzji Oddziału ZUS z dnia …, znak …

    Powód, to naruszenie przepisów prawa materialnego, przez błędną wykładnię art. 13 pkt 4 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych i bezzasadne zastosowanie definicji działalności gospodarczej do samego wpisu do ewidencji.


    UZASADNIENIE


    W treści orzeczenia naruszono przepisy prawa materialnego, przez błędną jego wykładnię. Chodzi o kluczowy dla sprawy art. 13 pkt 4 ustawy z dnia 13 października 1998 o systemie ubezpieczeń społecznych, gdzie stwierdza się, że „obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu, rentowym, chorobowemu i wypadkowemu podlegają osoby prowadzące działalność pozarolniczą - od dnia rozpoczęcia wykonywania działalności do dnia zaprzestania wykonywania tej działalności”. Z treści tego artykułu, a także z treści art. 6 ust. 1 punkt 5 powyższej ustawy – obowiązkowym ubezpieczeniom emerytalnym i rentowym podlegają osoby prowadzące pozarolniczą działalność gospodarczą, a nie te, które jedynie figurują w ewidencji.

    Według decyzji ZUS, którą poparł Sąd, sam wpis do ewidencji jest jednoznaczny z rozpoczęciem wykonywania działalności, natomiast zaprzestanie, o którym tu mowa, to jedynie wykreślenie z ewidencji. Wykładnia ta nie jest jednak prawidłowa. Wskazuje na to m. in. treść dwóch kolejnych, wydanych na podstawie delegacji ustawowej rozporządzeń:

    1) Rozporządzenie Ministra Pracy i Polityki Socjalnej z 4 grudnia 1998 r. w sprawie określenia wzorów zgłoszeń do ubezpieczeń społecznych i ubezpieczenia zdrowotnego, imiennych raportów miesięcznych i imiennych raportów miesięcznych korygujących, zgłoszeń płatnika, deklaracji rozliczeniowych i deklaracji rozliczeniowych korygujących oraz innych dokumentów. Załącznik nr 20 (Dz. U. z 1998 r. Nr 149, poz. 982; ost. zm. Dz. U. z 2004 r. Nr 101, poz. 1039).

    Wśród przyczyn wyrejestrowania płatnika z ubezpieczeń, obok decyzji o wykreśleniu z ewidencji, wymieniono tu m. in. także oświadczenie o zaprzestaniu prowadzenia pozarolniczej działalności.

    111 - opłacająca składki wyłącznie za siebie - decyzja o wykreśleniu z ewidencji, rejestru lub skreślenie z listy,

    113 - oświadczenie o zaprzestaniu prowadzenia pozarolniczej działalności,

    2) Rozporządzenie Ministra Gospodarki, Pracy i Polityki Społecznej z dnia 6 sierpnia 2003 r. Załącznik nr 13 (Dz. U. Nr 150, poz. 1457).

    Także i tu jest mowa o tym, że działalność gospodarczą można zaprzestać nie tylko podaniem o wykreślenie z ewidencji, lecz także zaprzestając prowadzenia pozarolniczej działalności.

    111 - zaprzestanie prowadzenia działalności

    211 - wykreślenie z rejestru, ewidencji lub skreślenie z listy

    Treść tych dwóch rozporządzeń wyraźnie wskazuje, że można zaprzestać prowadzenie działalności gospodarczej, nie wykreślając jej z ewidencji. Tak to też do dziś tłumaczy oficjalnie ZUS. W Internecie, na stronie prawnej ZUS, do dzisiejszego dnia można przeczytać: „Wyrejestrowanie z ubezpieczeń, a następnie zgłaszanie do nich, powinno następować także w przypadku, gdy zaprzestanie działalności ma charakter czasowy. Nie jest przy tym wymagane wyrejestrowanie w organie ewidencyjnym” (PORADNIK UBEZPIECZENIA SPOŁECZNE I UBEZPIECZENIE ZDROWOTNE OSÓB PROWADZĄCYCH POZAROLNICZĄ DZIAŁALNOŚĆ I OSÓB Z NIMI WSPÓŁPRACUJĄCYCH).

    Sąd zupełnie zignorował treść ww. rozporządzeń, i na przekór im, w treści orzeczenia stwierdził: „Skoro działalność gospodarcza nie została wyrejestrowana z ewidencji tzn. że nie nastąpiło zaprzestanie jej wykonywania, co oznacza, że nadal istnieje obowiązek objęty ubezpieczeniem”.


    Treść tych rozporządzeń wcale jednak nie wskazuje, że zaprzestanie, o którym tu jest mowa, to jedynie wykreślenie z ewidencji. Wyraźnie stwierdzono tu, że przedsiębiorca ma prawo zaprzestać prowadzenia działalności gospodarczej, bez wykreślenia jej z ewidencji.

    Ani Oddział ZUS, ani Sąd Okręgowy nie udowodnił, że w okresach, gdy powód zaprzestawał prowadzenia działalności gospodarczej, nadal ją prowadził, a jest nią, jak podaje definicja: „zarobkowa działalność wytwórcza, budowlana, handlowa, usługowa oraz poszukiwanie, rozpoznawanie i wydobywanie kopalin ze złóż, a także działalność zawodowa, wykonywana w sposób zorganizowany i ciągły”.

    Kolejnym poważnym błędem, który popełnił Sąd jest zastosowanie tej definicji do samego wpisu do ewidencji. Ponieważ sam wpis do ewidencji nie jest równoznaczny z prowadzeniem działalności gospodarczej, owo zastosowanie jest błędne.

    Zdaniem Oddziału ZUS i Sądu Okręgowego osobą prowadzącą pozarolniczą działalność gospodarczą jest każdy, kto figuruje w ewidencji. Czy jednak można twierdzić, że sam wpis do ewidencji jest rzeczywiście "zarobkową działalnością wytwórczą, handlową, budowlaną, usługową, lub poszukiwaniem, rozpoznawaniem i eksploatacją zasobów naturalnych, wykonywaną w sposób zorganizowany i ciągły"?

    Można figurować w ewidencji i jednocześnie nie prowadzić działalności gospodarczej. Wskazuje na to także choćby treść orzeczenia Sądu Najwyższego (SN II UKN 692/99 OSNP 2002/5/124), w którym przychylono się do decyzji ZUS-u, o wyłączeniu Józefy S. z ubezpieczenia społecznego z datą wsteczną, mimo, że figurowała w ewidencji.
    Co ciekawe, ZUS w tej sprawie wyraził zupełnie odmienne stanowisko, słusznie uważając, że sam wpis do ewidencji nie jest równoznaczny z prowadzeniem działalności gospodarczej.
    Sąd Najwyższy przychylił się do tego stanowiska, stwierdzając: "Wpis do ewidencji działalności gospodarczej nie jest wystarczającą przesłanką dla przyjęcia faktu prowadzenia działalności ani - w konsekwencji - dla powstania obowiązku ubezpieczenia społecznego". Oraz: "Zarówno wpis, jak i jego wykreślenie nie mają znaczenia prawnego dla bytu przedsiębiorcy, gdyż jego istnienie zależy od prowadzenia działalności gospodarczej".

    SN powołał się tu na ustawę z 19 listopada 1999 Prawo działalności gospodarczej, której art. 7 pkt 2 stwierdza: "Przedsiębiorca będący osobą fizyczną może podjąć działalność gospodarczą po uzyskaniu wpisu do ewidencji działalności gospodarczej". Sam wpis nie jest więc równoznaczny z podjęciem prowadzenia działalności gospodarczej. Błędem więc jest zastosowanie definicji działalności gospodarczej do samego wpisu do ewidencji.


    W art. 13 punkt 4 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych nie stwierdzono, że: "obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu, rentowym, chorobowemu i wypadkowemu podlegają osoby fizyczne - od dnia, gdy uzyskają wpis do ewidencji działalności gospodarczej do dnia wykreślenia z ewidencji".

    Punkt ten natomiast wyraźnie stwierdza, że obowiązkowym ubezpieczeniom podlegają „osoby prowadzące działalność pozarolniczą — od dnia rozpoczęcia wykonywania działalności do dnia zaprzestania wykonywania tej działalności”. Treść tego artykułu wyraźnie wskazuje, że obowiązkowi takiemu podlegają osoby prowadzące działalność gospodarczą, a nie te, które jedynie figurują w ewidencji.
    Kto więc nie prowadzi działalności, obowiązkowi temu nie podlega. Warunkiem obowiązkowych ubezpieczeń jest więc prowadzenie działalności, a nie sam wpis do ewidencji.

    Treść wydanych na podstawie delegacji ustawowej rozporządzeń (Ministra Pracy i Polityki Socjalnej z 4 grudnia 1998 r. i Ministra Gospodarki, Pracy i Polityki Społecznej z dnia 6 sierpnia 2003 r.) nie wskazuje, że jedyną przyczyną zaprzestania działalności jest wykreślenie jej z ewidencji. Przepisy te wskazują jednoznacznie na możliwość zaprzestania działalności bez jednoczesnego wykreślenia jej z ewidencji.


    Uzasadniając wyrok, Sąd Okręgowy powołał się na postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 17.07.2003 r. sygn. akt II UK 111/03, gdzie słusznie stwierdzono, że „faktyczne niewykonywanie działalności gospodarczej w czasie oczekiwania na kolejne zamówienia lub w czasie ich poszukiwania, nie oznacza zaprzestania prowadzenia takiej działalności i nie powoduje uchylenia obowiązku ubezpieczenia społecznego”. Treść tego orzeczenia nie pasuje do tej sprawy, gdyż w okresach zgłaszanego zaprzestania powód nie szukał kontrahentów i nie oczekiwał na zlecenia.

    W orzeczeniu Sąd stwierdził także: „organ rentowy nie mógł uwzględnić argumentacji wnioskodawcy, że zaprzestał on faktycznego prowadzenia działalności gospodarczej w spornych okresach. Było to bowiem w istocie nie zaprzestanie działalności, lecz „cykliczne zawieszanie działalności". Ponieważ nie ma przepisów prawnych ograniczających częstotliwość wyrejestrowań, powyższe stwierdzenie jest zupełnie bezzasadne. [...]
  • Re: Likwidacja czy zawieszenie działalności Autor: ~nata77 [83.68.80.*]
    dziękuję AR
  • Wyrok ma być przede wszystkim sprawiedliwy Autor: ~gossi [81.219.200.*]
    www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_051114/prawo/prawo_a_12.html

    Gerard Bieniek, sędzia Sądu Najwyższego: "Normy prawne zbudowane są bardzo uniwersalnie, rolą sędziego jest więc dany stan faktyczny wyjaśnić do końca, a później rozstrzygnąć, czy podpada pod daną normę prawną (subsumcja). W tym sensie on wyznacza granice stosowania prawa."

    (...)

    Gerard Bieniek, sędzia Sądu Najwyższego:
    "Przełom uczyniła konstytucja, która w art. 77 ust. 1 mówi, że każdy ma prawo żądać odszkodowania za niezgodne z prawem działanie władzy publicznej. Nowelizacja kodeksu cywilnego, obowiązująca od 1 września 2004 r., wprowadza tę konstytucyjną normę do pojęć prawa cywilnego. Zasady odpowiedzialności władzy publicznej są zaostrzone. Wina urzędnika jest bez znaczenia. Wystarczy wykazać szkodę, jej wysokość, związek przyczynowy i bezprawność, czyli niezgodność postępowania z prawem. Wymagamy od władz publicznych, żeby działały legalnie, nie naruszały prawa."

    Dziennikarz: Jak to działa w praktyce sądowej?

    Gerard Bieniek: "Mamy zwiększony napływ spraw o bezprawne działania organów władzy publicznej, ale w wielu wypadkach powództwa są oddalane. Bo cóż z tego, że Sejm uchwalił niedobrą ustawę - przez samo uchwalenie nie wyrządza się jeszcze szkody. Dopiero zastosowania tej ustawy i wykazanie, że przez to konkretna osoba poniosła stratę, daje podstawę do odszkodowania. Praktyka urealni tę odpowiedzialność. Trzeba brać pod uwagę stan kasy państwowej. Pamiętajmy jednak, że brak pieniędzy po stronie dłużnika nie jest żadną okolicznością usprawiedliwiającą.

    Dziennikarz: Wrócę jeszcze do roli sędziego. Kiedy wydaje wyrok w sprawach, w których wiele od niego zależy, to ma bardziej poczucie władzy czy obowiązku wymierzania sprawiedliwości?

    Gerard Bieniek: Wyrok ma być przede wszystkim sprawiedliwy. Sprawę należy tak osądzić, po wyważeniu racji obu stron, żeby przeciętny obywatel mógł uznać wyrok za sprawiedliwy. By nie powiedział: może i osądzono zgodnie z prawem, ale niesprawiedliwie. To może być najbardziej bolesne dla sędziego.

    Dziennikarz: Sprawiedliwość na pierwszym miejscu?
    Gerard Bieniek: Zdecydowanie tak.



    I co Wy na to?
    Czujecie się potraktowani sprawiedliwie?
    Czujecie poważanie do tej instytucji?
    Gdzie jest ten bajkowy świat? Polecę tam na skrzydłach .... gdzie on jest?!


  • Czy definicja może stawiać warunki? Autor: ~gossi [81.219.200.*]
    Czy definicja działalności gospodarczej określa warunki wykonywania działalności, czy tylko określa co jest, a co nie jest działalnością gospodarczą?

    Bo zaczynam mieć wątpliwości? Pomóżcie mi kochani, niestrudzeni.
  • HFPC Autor: ~Thorunczyk [217.173.190.*]
    Witajcie,
    Czytaliście dzisiejszą Wyborczą??
    Prowadzisz DG, chcesz przejść na wcześniejszą emeryturę - musisz zrujnować swoją firmę.
    http://praca.gazeta.pl/praca/1,68747,3012852.html

    Takie mamy prawo w tym kraju.
    Proponuję zatem, żeby o naszych problemach również poinformować Helsinską Fundację Praw Człowieka.
    Niech na pomoże.

    Pozrawiam,
    Piotr
  • Re: Likwidacja czy zawieszenie działalności Autor: ~AR [83.28.242.*]
    Ad. gossi 14/11/2005 23:26 napisała :
    "Bo zaczynam mieć wątpliwości?"
    No nie żartuj :-)))
    PDG, czy też obecnie SDG na wstępie określa pakiet kryteriów konecznych, których spełnienie warunkuje byt działalności gospodarczej. Pakiet ten składa się z części rodzajowej (wytwórcza, handlowa, usługowa itd) tworzącej zamknięty katalog przedmiotów działania, oraz z części drugiej,traktującej o sposobie działania (zorganizowanie, ciągłość itd). A więc każdy rodzaj działalności wymienionej w części pierwszej, jeśli jednocześnie spełnia wszystkie warunki części drugiej - jest działalnością gospodarczą. A wykonujący takową są przedsiębiorcami. I na tym koniec. Kropka.

    Ale na przedsiębiorców różne inne przepisy prawa nakładają szereg obowiązków (choćby podatkowy, ubezpieczeniowy, rejestracyjny itp) , ograniczeń (np Kodeks Handlowy, Ustawa o Rachunkowości, ustawy "branżowe", "zawodowe"). Obowiązki i ograniczenia zależą od wielu czynników (np spraw właścicielskich, przedmiotu działalności, jej skali itp).

    Zważ jednak, że nie spełnienie owych obowiązków, albo naruszenie ograniczeń nie niweluje samego bytu działalności gospodarczej, a stanowi tylko naruszenie prawa przez prowadzącego ową działalność.

    Dodam jednak, że w tym co powiedziałem odnoszę się tylko do definicji DG określonej w SDG (PDG). Jeśli natomiast spojrzymy na to z perspektywy przepisów nakładających obowiązki i ograniczenia - to okaże się, że mamy do czynienia z niezłym bałaganem prawnym (zapewne o to Ci chodziło w pytaniu ?). Trochę materiałów związanych z tym zagadnieniem znajdziesz również w internecie (google "działalność gospodarcza"+"definicje"). Jednym z charakterystycznych przykładów braku korespondencji pomiędzy SDG, a ustawą nakładającą obowiązki jest Ustawa o Podatku od Towarów i Usług wprowadzająca kryterium "zamiaru" (sic !), który jest stanem świadomości.
  • interesujący przykład Autor: ~obserwator [84.40.129.*]
    "Rz" stara się o uzyskanie stanowiska Ministerstwa Sprawiedliwości w sprawie błędów proceduralnych popełnianych przez sądy w procesach karnych skarbowych przeciw księgowym. Często padają bowiem zarzuty o lekceważenie dowodzenia winy w takich postępowaniach, a to może być podstawą kroków dyscyplinarnych przeciw sędziom.

    Ciekawe, czy sędziowie rozstrzygający w sporach z ZUS także mogą lekceważyć dowodzenia winy w takich postępowaniach?
  • Re: A może do RPO ? Autor: ~AR [83.28.247.*]
    Proponuję uważne zapoznanie się z tym tekstem : http://gospodarka.gazeta.pl/podatki/1,25044,3016468.html

    Kilka podniesionych tu przez RPO zarzutów moim zdaniem w sposób wręcz idealny "pasuje" do naszego problemu.

    Dlaczego sugeruję RPO ?
    1) Bo walka o kompenencje, znajomość zagadnienia, przykładanie się do pracy przez część sędziów może być porównywalna z kopaniem się z koniem.
    2) Dotychczasowe relacje ze spraw sądowych wskazują na usiłowanie zastępowania prawa sędziowskimi dogmatami.
    3) Przepisy prawne w naszej sprawie są przykładem skrajnego partactwa.

    Moim zdanem w skardze do RPO należy wyeksponować :
    a) Nieprecyzyjność użytych w ustawie o SUS pojęć "rozpoczęcie" i "zaprzestanie" DG w kontekście ustawy o SDG (wpis w EDG)

    b) Brak jednoznacznych relacji pomiędzy ustawą o SUS, a rozporzązeniem "o kodach" w przedmiocie zaprzestania DG bez wyrejestrowania w EDG

    3) Skutki występujące w wyniku p. a i b w postaci skrajnie odmiennych wyroków sądowych w identycznych sprawach (od uznawania naszych racji do twierdzenia, że DG i obowiążek ubezpieczenowy od wpisu do wykreślenia ; absurdalne kryterium "nagminności" ; próby zastępowania jednoznaczności przepisów "doświadczeniem życiowym sądów")

    Droga to wprawdzie daleka, ale nie wiem, czy nie najskuteczniejsza.

  • Re: Likwidacja czy zawieszenie działalności Autor: ~marsh [83.29.95.*]
    A RPO odpisuje:

    .......Rzecznik zatem kontroluje przestrzeganie prawa wobec obywateli, nie ma natomiast wpływu na kształtowanie polityki społecznej i rozwiązań systemowych w dziedzinie zabezpieczenia społecznego. Kształtowanie polityki społecznej Państwa należy do rządu i parlamentu i tym podmiotom przysługuje inicjatywa ustawodawcza. Z ramienia rządu za kształtowanie polityki społecznej państwa odpowiedzialny jest Minister Gospodarki,Pracy i Polityki Społecznej. Problemy przedstawione w Pana piśmie dotycza właśnie rozwiązań systemowych w dziedzinie zabezpieczenia społecznego, które pozostają poza obszarem możliwości działań Rzecznika. Nie oznacza to jednak, że Rzecznik nie analizuje poszczególnych rozwiązań i instytucji prawnych z punktu widzenia respektowania zasad konstytucyjnych...........

    Ponadto, uprzejmie dziękuję za przekazane Rzecznikowi uwagi, dotyczące budzących Pana wątpliwości norm prawnych, regulujących sprawę składek na ubezpieczenie zdrowotne w NFZ. Pozwolę sobie poinformować, że w wyniku własnej inicjatywy Rzecznika, w Biurze RPO podjęte zostały stosowne prace analityczno-studyjne i konsultacje, dotyczące przepisów prawa oraz praktyki Zakładu Ubezpieczeń Społecznych odnoszącej się do tej sprawy. Od wniosków z prowadzonych analiz konsultacji Rzecznik uzależnia swe dalsze ewentualne działanie.......

    Rzecznik Praw Obywatelskich nie będzie natomiast podejmował działań zmierzających do stwierdzenia niezgodności z Konstytucją przepisów ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych ( Dz. U. nr 137, poz. 887 ze zm. ) w zakresie w jakim określa ona obowiązek ubezpieczeń społecznych osób prowadzących działalność pozarolniczą i zasady opłacania składek na te ubezpieczenia, ponieważ nie stwierdza niezgodności tych przepisów z Konstytucją..........

    Przedstawione przez Pana problemy dotyczące zasad podlegania ubezpieczeniom społecznym wynikają z rozwiązań systemowych, na które Rzecznik Praw Obywatelskich nie ma wpływu, o czym został Pan szczegółowo poinformowany w piśmie z dnia..........

    To niektóre fragmenty odpowiedzi na pisma skierowane do RPO.
    Ale proszę próbujcie, może stanowisko się do tej pory zmieniło.

    Pozdrawiam.
  • Re: Likwidacja czy zawieszenie działalności Autor: ~gossi [81.219.200.*]
    RPO ma rację, że są to rozwiazania systemowe. Jednak nie zgodziłabym się z tym, że ustawa o SUS nie jest niezgodna z konstytucją.
    I mam prawo się z tym nie zgadzać, z tym, że zdaję sobie sprawę z tego, że to nie pomoże ani mi, ani nikomu innemu.
    Uważam, że w/w ustawa byłaby zgodna z konstytucją, gdyby nie fakt licznych interetacji Sądów o konieczności wykonywania działalności bez możliwości zgłaszania przerw.
    Przy takim stanowisku ZUSu (od pewnego czasu) i Sądów, łatwo można wykazać, że ŁĄCZNE stosowanie art. 13 i 18 tej ustawy
    jest sprzeczne z preambułą konstytucji jak i Art. 20. Art. 22. , Art. 30. , Art. 31. 2 i 3. , Art. 32. , Art. 47 , Art. 65. 1.

    Pozdrawiam - gośka

    P.S. Aby czytelniejsze było to co wyżej napisałam podaję wymienione artykuły Konstytucji RP

    Z Preambuły RP:
    "my, Naród Polski (...)
    ustanawiamy Konstytucję Rzeczypospolitej Polskiej jako prawa podstawowe dla państwa oparte na poszanowaniu wolności i sprawiedliwości, współdziałaniu władz, dialogu społecznym (...)
    Wszystkich, którzy dla dobra Trzeciej Rzeczypospolitej tę Konstytucję będą stosowali,wzywamy,
    aby czynili to, dbając o zachowanie przyrodzonej godności człowieka,jego prawa do wolności i obowiązku solidarności z innymi, a poszanowanie tych zasad mieli za niewzruszoną podstawę Rzeczypospolitej Polskiej."


    Art. 20.
    Społeczna gospodarka rynkowa oparta na wolności działalności gospodarczej, własności prywatnej oraz solidarności, dialogu i współpracy partnerów społecznych stanowi podstawę ustroju gospodarczego Rzeczypospolitej Polskiej.

    Art. 22.
    Ograniczenie wolności działalności gospodarczej jest dopuszczalne tylko w drodze ustawy i tylko ze względu na ważny interes publiczny.

    Art. 30. Przyrodzona i niezbywalna godność człowieka stanowi źródło wolności i praw człowieka i obywatela. Jest ona nienaruszalna, a jej poszanowanie i ochrona jest obowiązkiem władz publicznych

    Art. 31. 1. Wolność człowieka podlega ochronie prawnej.
    2. Każdy jest obowiązany szanować wolności i prawa innych. Nikogo nie wolno zmuszać do czynienia tego, czego prawo mu nie nakazuje.
    3. Ograniczenia w zakresie korzystania z konstytucyjnych wolności i praw mogą być ustanawiane tylko w ustawie i tylko wtedy, gdy są konieczne w demokratycznym państwie dla jego bezpieczeństwa lub porządku publicznego, bądź dla ochrony środowiska, zdrowia i moralności publicznej, albo wolności i praw innych osób. Ograniczenia te nie mogą naruszać istoty wolności i praw.

    Art. 32. 1. Wszyscy są wobec prawa równi. Wszyscy mają prawo do równego traktowania przez władze publiczne.
    2. Nikt nie może być dyskryminowany w życiu politycznym, społecznym lub gospodarczym z jakiejkolwiek przyczyny.

    Art. 47. Każdy ma prawo do ochrony prawnej życia prywatnego, rodzinnego, czci i dobrego imienia oraz do decydowania o swoim życiu osobistym.

    Art. 65. 1. Każdemu zapewnia się wolność wyboru i wykonywania zawodu oraz wyboru miejsca pracy. Wyjątki określa ustawa.


  • A co z "warunkiem" prowadzenia działalności w sposób ciągły Autor: ~gossi [81.219.200.*]
    www.rzeczpospolita.pl/dodatki/firma_051117/firma_a_2.html
    DZIAŁALNOŚĆ W SKŁADZIE PODATKOWYM

    Przerwa nie powoduje odwieszenia akcyzy

    Okresowe zawieszenie działalności składu podatkowego nie rodzi obowiązku naliczenia akcyzy od znajdujących się w nim wyrobów akcyzowych. Nie jest to bowiem równoznaczne z wyprowadzeniem ich ze składu.

    Takich wyjaśnień udzieliła Izba Celna w Krakowie w decyzji z 4 listopada br. (35-WPA-9116-336/05).

    Wystąpiła o nie spółka produkująca w składzie podatkowym wyroby tytoniowe. Produkcja i magazynowanie odbywały się w procedurze zawieszenia akcyzy. Spółka planowała jednak zawiesić działalność składu na pewien okres (około 3 miesięcy). Jej zdaniem jest to jednoznaczne z wyprowadzeniem towarów ze składu i będzie na niej ciążył obowiązek podatkowy w podatku akcyzowym.

    Izba stwierdziła, że taka interpretacja nie ma oparcia w przepisach. Żaden z nich nie zrównuje przerwy w działalności składu podatkowego z wyprowadzeniem wyrobów akcyzowych z tego składu poza procedurą zawieszenia akcyzy.

    O tym, że przerwa w działalności nie jest równoznaczna z wyprowadzeniem wyrobów ze składu, świadczą też - zdaniem izby - przepisy dotyczące cofania z urzędu zezwolenia na prowadzenie składu podatkowego. Jedną z przesłanek cofnięcia jest to, że po uzyskaniu zezwolenia w terminie 3 miesięcy nie podjęto działalności lub ją przerwano na czas dłuższy niż 3 miesiące, bez powiadomienia właściwego naczelnika urzędu celnego (art. 35 ust. 1 pkt 1 ustawy o podatku akcyzowym).

    Wynika z tego, że przerwa w działalności składu trwająca do 3 miesięcy nie skutkuje cofnięciem zezwolenia na prowadzenie składu. Nie zostanie ono cofnięte także wtedy, gdy przerwa trwa dłużej niż 3 miesiące, ale o zawieszeniu działalności powiadomiono pisemnie właściwego naczelnika urzędu celnego. Dopiero niedopełnienie tego warunku może spowodować wszczęcie postępowania zmierzającego do cofnięcia zezwolenia na prowadzenie składu.

    Ustawa dopuszcza więc możliwość zawieszenia działalności składu podatkowego, a dopóki istnieje skład podatkowy, dopóty przechowywane w nim wyroby objęte są procedurą zawieszenia poboru akcyzy - wyjaśniła izba.
    ***************
    Jedne urzędy interpretują, że ciągłość prowadzenia działalności zostaje zachowana, a drugie, że nie.
    Aż prosi się, żeby w ustawie m.inn. o SUS była podana definicja - ciągłości, bo jest to pojęcie niejednoznaczne. A ZUSik tym wygrywa swoje sprawy, robiąc nas w balona, mimo że realizując dyspozycje Rozporządzenia Ministra, wydał informator z kodami i informował nas w swojej instytucji o możliwości wyrejestrowań bez konieczności zgłaszania zaprzestania w EDG.

    Pozdrawiam - gośka
  • a może NIK? Autor: ~Tom [158.75.237.*]
    kontrola NIK w ZUSie - popatrzcie na wyniki - interia.pl
  • Re: Likwidacja czy zawieszenie działalności Autor: ~obserwator [84.40.129.*]
    Rada z dzisiejszej Rzeczpospolitej: "Niezadowoleni z wyroków sądów mogą przede wszystkim odwoływać się do wyższej instancji. Mogą też skorzystać z procedury skarg przewidzianej w kodeksie postępowania administracyjnego. Skargi trzeba kierować do Ministerstwa Sprawiedliwości".

    http://www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_051118/prawo/prawo_a_4.html

    NIK był już informowany o tym problemie.
  • Zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa Autor: ~Thorunczyk [217.173.190.*]
    Witajcie,

    przygotowałem taki o to wniosek do sądu o zawiadomieniu popełnienia przestępstwa przez ZUS:

    WNIOSEK ODWOŁUJĄCEGO

    W oparciu o art. 59 KPC odwołujący wnosi o przesłanie właściwej miejscowo prokuraturze zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez Organ Rentowy z art. 286 KK na szkodę odwołującego wraz z odpisem akt sygn. VU ......./1 jako dowodu w sprawie.

    UZASADNIENIE

    W treści pisma procesowego Organu Rentowego znak DDU....../2005 z dnia 28.10.2005 czytamy: „W świetle odpowiednich przepisów ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych jest to równoznaczne z ustaleniem, że osoba prowadząca taką działalność obowiązkowo podlega ubezpieczeniom społecznym od dnia rozpoczęcia wykonywania działalności do dnia zaprzestania jej wykonywania, którym jest dzień wykreślenia odpowiedniego wpisu z ewidencji działalności gospodarczej (art. 6 ust. 1 pkt 5, art. 12 ust. 1 w związku z art. 13 pkt 4 ustawy z dnia 13.10.1998 r.).”
    Odwołujący objęty ubezpieczeniem w drodze zaskarżonej decyzji narażony został na dodatkowe koszty uregulowania, jego zdaniem nienależnych, składek na ubezpieczenia społeczne wraz z należnymi odsetkami w szacowanej kwocie ca 10 tysięcy złotych. Jak odwołujący dowodzi w okresach zaprzestania wykonywania działalności faktycznie jej nie wykonywał, a podjął się jej prowadzenia ze względu na to, że w jej ramach wykonywać miał działalność osobiście na rzecz podmiotu gospodarczego, z którym zamierzał podpisać stosowną umowę. Jak odwołujący się dowodzi, do podpisania takiej umowy nie doszło, przez co zaprzestał wykonywania działalności. Nie wystąpił do organu rejestrowego o wykreślenie wpisu z ewidencji działalności gospodarczej, ponieważ we wszelkich poradnikach publikowanych przez Organ Rentowy, ten nie uzależniał zaprzestania prowadzenia działalności – a w związku z tym wyrejestrowania z ubezpieczeń – od wykreślenia wpisu z ewidencji działalności gospodarczej, co jest zdaniem odwołującego, zgodne z obowiązującym prawem. Dowodem na to jest dostarczony już Sądowi „Poradnik dla płatników składek” wydany przez ZUS oraz załączone do poprzedniego pisma procesowego odwołującego się, pismo Centrali ZUS znak FUU 400-307/05 (opublikowane w „Rzeczpospolitej nr 452/69 z dnia 23.03.2005) i wypowiedź rzeczniczki ZUS Anny Warchoł dla „Gazety Wyborczej” z 30.04.2005. Odwołujący się oświadcza, że gdyby kiedykolwek, tj. od listopada 2003 roku do maja 2005 roku, Organ Rentowy nakazał odwołującemu dokonania wykreślenia wpisu z ewidencji, lub podczas dokonanej kontroli uzależnił przyjęcie wyrejestrowania z ubezpieczeń od dostarczenia wymaganej decyzji o wykreśleniu wpisu z ewidencji działalności gospodarczej, odwołujący spełniłby tę formalność i zlikwidował działalność której prowadzenia się podjął. Nic takiego jednak nie miało miejsca, a co więcej, żaden z dokumentów rejestrowych przesyłanych do ZUS nie został nigdy pod tym kątem zakwestionowany. Organ Rentowy dokonywał weryfikacji przesyłanych dokumentów przez odwołującego, na co dowodem są dostarczone Wysokiemu Sądowi z poprzednim pismem procesowym dokumenty ZUS – z dnia 10.02.2004, 19.02.2004, 03.03.2004, 11.05.2004, 17.01.2005 i 05.05.2005. Żadnego wyrejestrowania z ubezpieczeń pod kątem niezgodności z art. 6 ust. 1 pkt 5, art. 12 ust. 1 w związku z art. 13 pkt 4 ustawy z dnia 13.10.1998 r. ZUS nigdy nie zakwestionował.
    Zdaniem odwołującego się, sentencja pisma procesowego Organu Rentowego znak DDU......./2005 budzi podejrzenie działania ZUS przeciwko art. 286 KK i nakazuje odwołującemu poddać wnioskiem to działanie pod ocenę Wysokiemu Sądowi. W związku z powyższym odwołujący wnosi jak na wstępie.

    Co Wy na to?
    Pozdrawiam,
    Piotr

    p.s.
    za 2 godziny mam 2 rozprawę w 1 instancji. trzymajcie kciuki.
    P.
  • Re: Likwidacja czy zawieszenie działalności Autor: ~Walter [213.17.223.*]
    Ad.:"Zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa
    Autor(ka): Thorunczyk (...)
    Wysłano: 18/11/2005 09:18"



    Jestem poruszony.O obowiązku denuncjacji przestępstwa przez sąd na podstawie artykułu w "Rz" pisałem na tym forum w:


    Re: Likwidacja czy zawieszenie działalności
    Autor(ka): Walter (...)
    Wysłano: 02/11/2005 22:14" na str.110 tego forum.

    Zapewne sąd oddali Twój wniosek (albo, patrz niżej, prześle dalej - wydaje się mnie,że taki ma obowiązek zgodnie z kpa),a Ty wniesiesz zażalenie.Nie mniej, takiego elementu na tym forum chyba nie było.I jest to "to" właśnie o czym wielokrotnie pisałem.Wydaje się mnie,że Twój wniosek jest bardzo ważny z punktu widzenia "co może się dziać w przyszłości" z Twoją sprawą.Mam na myśli np. apelację i wniosek sądu apelacyjnego,że sąd okręgowy nie rozważył należycie tej kwestii.....

    Zastanawiam się jakie znaczenie dla przebiegu Twojej sprawy miałoby
    zgłoszenie tego przestępstwa osobiście przez Ciebie w prokuraturze?
    Czy sąd musiałby zaczekać na decyzję z prokuratury?
    Czy rozważyłeś taką kwestię,że niezależnie od tego,że zgłosiłeś przestępstwo w sądzie zgłaszasz przestępstwo w prokuraturze?
    Zastanawiam się jakie stanowisko zajmie sąd.Sąd sądzi,a nie jest właściwym do przyjmowania zawiadomienia o przestępstwie? Sąd z urzędu zawiadamia o przestępstwie.Wobec tego jak taki dokument od Ciebie wpłynął czy nie ma obowiązku przesłania go dalej do organu właściwego zgodnie z kpa mimo,że twierdzi,że przestępstwa nie widzi?
    Załóżmy,że sąd oddali Twój wniosek czy zgłosisz przestępstwo w prokuraturze mimo tego i "osobiście"?

    Pozdrawiam - Walter.

















    Re: Likwidacja czy zawieszenie działalności
    Autor(ka): Walter (...)
    Wysłano: 02/11/2005 22:14


    Ad.:”….Autor(ka): Thorunczyk (...)
    Wysłano: 02/11/2005 20:02…”
  • Nowe poradniki ZUS Autor: ~Walter [213.17.223.*]
    Uwaga:

    Pojawiły się nowe poradniki w ZUS z zmianami w stosunku do poprzednich.Proszę o sprawdzenie ich treści w aspekcie interesujacych nas zagadnień.

    Pozdrawiam - Walter.
  • Re: Nowe poradniki ZUS Autor: ~Thorunczyk [217.173.190.*]
    Walter Napisał(a):
    -------------------------------------------------------
    > Uwaga:
    > Pojawiły się nowe poradniki w ZUS z
    > zmianami w stosunku do poprzednich.Proszę o
    > sprawdzenie ich treści w aspekcie interesujacych
    > nas zagadnień.
    > Pozdrawiam - Walter.

    Witaj Drogi Walterze,

    jestem już po pasjonującej lekturze NOWEGO PORADNIKA ZUS, oto link:
    http://www.zus.pl/ref_99/porad4/ubezgosp.pdf
    No i oczywiście stało się to, co stać się w końcu musiało, czyli zniknęło z tegoż nowego poradnika nasze kochane i ulubiobe zdanie:
    "Wyrejestrowanie z ubezpieczeń, a następnie zgłaszanie się do nich, powinno następować także w przypadku, gdy zaprzestanie działalności ma charakter czasowy. Nie jest przy tym wymagane wyrejestrowanie w organie ewidencyjnym."
    Może to i lepiej, że tak sie stało - oszczędzi to nerwów innym, którzy działalność podjąć dopiero zamierzają.
    Odnalazłem też inny ciekawy poradnik ZUS - świeżynka, oto link:
    http://www.zus.pl/ref_99/porad1/zasoplac.pdf
    Są to zasady opłacanie składek ZUS.
    Przeczytać w nim można zdanie znamienne:
    "Każda osoba w stosunku do której wygasł tytuł do ubezpieczeń społecznych, podlega wyrejestrowaniu z tych ubezpieczeń."
    Czy ZUS ma na myśli art. 6 ustawy o SUS jako tytuł do ubezpieczeń??
    A co z art. 13 pkt. 4 ustawy o SUS?? Juz w ZUS przestał obowiązywać??
    Chyba w IV RP ZUS szykuje nam nowelę ustawy o SUS - wykreślenie pkt. 4 z art. 13 ustawy - widać, zdaniem ZUS, jest on zbędny.
    Wiemy zatem co nas czeka.
    Działajmy.

    Pozdrawiam,
    Piotr
  • Gong po rundzie drugiej... Autor: ~Thorunczyk [217.173.190.*]
    Witajcie,

    Jestem juz po drugiej rozprawie vs ZUS.
    Sędzina jak zwykle czarująca - jedyne novum - troszke brzydsze ławniczki i nowa pełnomocnik ZUS - mgr Jakaśtam. Znamiennym jest, że Sąd wyrecytował z pamięci godność pani pełnomocnik ZUS - na 1 rozprawie nie zwróciłem na to uwagi. A jednak cos w tym jest.

    Złożyłem kolejne pismo procesowe, w którym odniosłem sie do kilku istotnych faktów, na które światło rzuciło ostatnie pismo ZUS (ze dwie strony wcześniej o tym pisałem). Zeszło mi znów 5 stron, aczkolwiek uważam, że nie jest to wodolejstwo, gdyż wzniosłem sie na wysokie pułapy mojego intelektu, elokwentnie oblekając me myśli w spójną całość. Pod ocenę Sądu poddałem:
    1. Zdaniem odwołującego się Organ Rentowy dokonuje wykładni prawa materialnego w taki sposób, aby stanowiła ona jedyną i niepodważalną podstawę i uzasadnienie wszelkich jego domniemań zawartych w zaskarżonej decyzji. Jednocześnie wbrew zapisowi art. 6 KC, uchyla się od poniesienia ciężaru udowodnienia faktów, z których zaskarżoną decyzją wywodzi skutki prawne wobec odwołującego się.

    2. Odwołujący się zwraca również uwagę na nierozważną terminologię stosowaną przez Organ Rentowy tak w zaskarżonej decyzji jak i w pozostałych pismach procesowych. Zdaniem odwołującego się, nie można w sposób, w jaki czyni to Organ Rentowy, zamiennie używać w dowolny sposób terminów „prowadzić” oraz „wykonywać” w odniesieniu do działalności gospodarczej.

    W art. 8 ust. 6 ustawy o SUS czytamy: „za osobę prowadzącą pozarolniczą działalność gospodarczą uważa się:” – pkt. 1 – „osobę prowadzącą pozarolniczą działalność gospodarczą na podstawie przepisów o działalności gospodarczej lub innych przepisów szczególnych”

    Ustawa PDG dopełnia definicji przedsiębiorcy, jako osoby prowadzącej działalność gospodarczą i ją wykonującej (w art. 2 ust. 2): „Przedsiębiorcą w rozumieniu ustawy jest osoba fizyczna, (…) która zawodowo, we własnym imieniu podejmuje i wykonuje działalność gospodarczą, o której mowa w ust. 1”.

    Wracając do art. 6 ust. 1 ustawy o SUS, mamy: „Obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu i rentowym podlegają, z zastrzeżeniem art. 8 i 9, osoby fizyczne, które na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej są:” – pkt. 5 – „osobami prowadzącymi pozarolniczą działalność oraz osobami z nimi współpracującymi”. Czyli ubezpieczeniom podlegają osoby, które podjęły się działalności gospodarczej, lecz tylko w okresach wskazanych przez art. 13 ust. 4 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych: „(…) – od dnia rozpoczęcia wykonywania działalności do dnia zaprzestania wykonywania tej działalności,”.

    Należy również dodać, że jeśli istotnie oba terminy miałyby oznaczać to samo, ustawodawca dokonałby zapewne zapisu art. 13 ust. 4 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych następującej treści: „osoby wykonujące działalność pozarolniczą – od dnia rozpoczęcia wykonywania działalności do dnia zaprzestania wykonywania tej działalności,”. Taki zapis jednakże nie istnieje, chociaż byłby o wiele czytelniejszym. Należy, zatem rozróżnić jakby „dwa stany” podejmowanej działalności gospodarczej: jej prowadzenie, czyli dopełnienie wszelkich obowiązków formalnych, np. zgłoszeniowych, rejestrowych czy licencyjnych lub koncesyjnych, stanowiących byt prawny przedsiębiorcy; oraz jej wykonywanie, czyli udział w obrocie gospodarczym, wykonywanie transakcji, zleceń, usług, stanowiących byt faktyczny przedsiębiorcy, który jednocześnie staje się podstawą do objęcia ubezpieczeniami.

    Wnioskując z analogii, należy się tutaj podeprzeć również art. 13 ust. 9 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych, który brzmi: „bezrobotni – od dnia nabycia prawa do zasiłku lub stypendium do dnia utraty prawa do nich,”.
    W art. 2a ustawy o SUS czytamy:
    - ust. 1 – „Ustawa stoi na gruncie równego traktowania wszystkich ubezpieczonych bez względu na płeć, stan cywilny, stan rodzinny.”
    - ust. 2 – „ Zasada równego traktowania dotyczy w szczególności: 1) warunków objęcia systemem ubezpieczeń społecznych,”.
    Fragment orzeczenia Sądu Najwyższego sygn. I UK 105/04: „W tym miejscu godzi się podnieść rzecz – zdawałoby się oczywistą – że czymś innym jest obowiązek ubezpieczenia, a czymś innym obowiązek opłacania składki na ubezpieczenia. Nie ma tu prostej zależności wyrażającej się w twierdzeniu – kto podlega przymusowi ubezpieczenia z tytułu prowadzenia pozarolniczej działalności gospodarczej, ten musi opłacać składki na to ubezpieczenie. Udokumentowana i usprawiedliwiona przerwa w faktycznym prowadzeniu działalności gospodarczej, uzasadniająca zwolnienie z opłacania składek na ubezpieczenia emerytalne, rentowe i wypadkowe ubezpieczonych z innych tytułów, uzasadniałaby, uwzględniając treść art. 2a ustawy, zwolnienie przedsiębiorcy z obowiązku opłacania składek za okresy tych przerw.” Powyższy cytat jest potwierdzeniem logiki dowodu odwołującego się i przesądza o wadliwości wykładni przepisów ustawy o systemie ubezpieczeń, którą Organ Rentowy zawarł w piśmie procesowym z dnia 28.10.2005.
    W związku z powyższym odwołujący wnosi:
    1. O uchylenie Decyzji Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, Oddziału w T., znak DDU....../2005 z dnia 25 kwietnia 2005 roku w całości.
    2. O ocenę Wysokiego Sądu, czy nie doszło do nadużycia prawa podmiotowego przez Organ Rentowy. Zdaniem odwołującego się Organ Rentowy dokonuje wykładni prawa materialnego w taki sposób, aby stanowiła ona jedyną i niepodważalną podstawę i uzasadnienie wszelkich jego domniemań zawartych w zaskarżonej decyzji. Jednocześnie wbrew zapisowi art. 6 KC, uchyla się od poniesienia ciężaru udowodnienia faktów, z których zaskarżoną decyzją wywodzi skutki prawne wobec odwołującego się.

    Na życzenie pełen tekst pisma prześlę mejlem.
    Oczywiście p. pełnomocnik ZUS wniosła o odroczenie rozprawy (z wręcz trudnym do ukrycia oburzeniem - które wyraźnie rysowało się na jej licu), do czego Sąd sie przychylił i rozprawe odroczył.
    Pani pełnomocnik wyszła szybciutko z sali, ja nim złożyłem papiery, upłynęła może minuta, zatem wychodząc z sali rozpraw usłyszałem rozmowę p. pełnomocnik z inną p. pełnomocnik (rezydującą w sali obok) tej treści: "kolejne pismo, rozumiesz! szczyt!". Czerwoną niemal twarz p. pełnomocnik mgr Jakiejśtam przecinała sina błyskawica wściekłości a oczach jej ujrzałem błysk długiego kuchennego noża.
    Usmiechnąłem sie czarująco, życzyłem paniom miłego weekendu i opuściłem sąd.
    Wiem jednak, że moje dni są policzone.
    Wiecie, boje się.
    Pozdrawiam,
    Piotr
  • Re: Likwidacja czy zawieszenie działalności Autor: ~cycero [217.173.180.*]
    Zmiana poradnika zus z dniem 16.11.05 oznacza moim zdaniem przyznanie się przez zus do tego że wyrejestrowanie z ubezpieczeń było możliwe bez wykreślania się z ewidencji DG i bez żadnych innych wymagań. Wszelkie więc wymyślanie przez zus późniejsze kryteria były całkowicie bezprawne. Ta zmiana to chyba gol który zus sobie sam strzelił.
  • Re: Likwidacja czy zawieszenie działalności Autor: ~Thorunczyk [217.173.190.*]
    cycero Napisał(a):
    -------------------------------------------------------
    > Zmiana poradnika zus z dniem 16.11.05 oznacza moim
    > zdaniem przyznanie się przez zus do tego że
    > wyrejestrowanie z ubezpieczeń było możliwe bez
    > wykreślania się z ewidencji DG i bez żadnych
    > innych wymagań. Wszelkie więc wymyślanie przez zus
    > późniejsze kryteria były całkowicie bezprawne. Ta
    > zmiana to chyba gol który zus sobie sam strzelił.

    Witaj,

    Własnie, jest to moim zdaniem dyskusyjne o tyle, że poprzednia wersja poradnika ZUS dopuszczająca zaprzestanie działalności bez wykreślania wpisu z ewidencji była zgodna z prawem, a obecna nie posiadająca takiego zapisu (co nie znaczy oczywiście, że zabraniająca tego) może z obowiązującym prawem się mijać.
    Tego sie obawiam...

    pozdrawiam,
    Piotr
  • Re: Likwidacja czy zawieszenie działalności Autor: ~gossi [81.219.200.*]
    > cycero Napisał(a):
    > --------------------------------------------------
    > > Zmiana poradnika zus z dniem 16.11.05 oznacza
    > moim
    > > zdaniem przyznanie się przez zus do tego że
    > > wyrejestrowanie z ubezpieczeń było możliwe
    > bez
    > > wykreślania się z ewidencji DG i bez żadnych
    > > innych wymagań. Wszelkie więc wymyślanie
    > przez zus
    > > późniejsze kryteria były całkowicie
    > bezprawne. Ta
    > > zmiana to chyba gol który zus sobie sam
    > strzelił.

    Też tak sądzę ~cycero. Poprzednio wg instrukcji ZUS było można zaprzestawać bez wyrejstrowywania w EDG, a teraz nie? Gol niewątpliwy.



    > Thorunczyk Napisał(a):
    ---------------------------------------------------
    > poprzednia wersja poradnika ZUS dopuszczająca
    > zaprzestanie działalności bez wykreślania wpisu z
    > ewidencji była zgodna z prawem, a obecna nie
    > posiadająca takiego zapisu (co nie znaczy
    > oczywiście, że zabraniająca tego) może z
    > obowiązującym prawem się mijać.

    Mnie zastanawia na jakiej podstawie zrobiono w instrukcji tę zmianę dotyczącą możliwości (lub braku możliwości) zaprzestania bez wykreślania wpisu, bo pozostałe w niej zawarte różnice zawarto na wskutek ostatnich zmian w prawie.

    Pozdrawiam -gośka

  • Re: Likwidacja czy zawieszenie działalności Autor: ~marsh [83.29.65.*]
    Ad. kol. Thorunczyk

    A na podstawie jakiego to przepisu ZUS miałby obowiązek lub możliwość nakazania obywatelowi dokonania wykreślenia z ewidencji ? Hm ?

    Pozdrawiam i czekam na relację z Sądu :)
  • Re: Likwidacja czy zawieszenie działalności Autor: ~Thorunczyk [217.173.190.*]
    marsh Napisał(a):
    -------------------------------------------------------
    > Ad. kol. Thorunczyk
    >
    > A na podstawie jakiego to przepisu ZUS miałby
    > obowiązek lub możliwość nakazania obywatelowi
    > dokonania wykreślenia z ewidencji ? Hm ?

    Witaj marsh,

    ano na podstawie przepisu szczególnego, jakim jest art. 7d ustawy PDG.
    pozdrawiam,
    Piotr


  • Re: Likwidacja czy zawieszenie działalności Autor: ~marsh [83.29.99.*]
    A gdyby tak zgodzić się z tezą ZUS ?

    Zakładam, myślę że słusznie, że Ustawa o SUS to nie tylko zbiór praw i obowiązków ubezpieczonych ale także zbiór przepisów nakazujących ZUS postępowanie wobec ubezpieczonych.
    Na poczatku mamy definicję ( przychody, ubezpieczony itp, ) dalej mamy artykuły o równouprawnieniu :), zresztą łamane z każdym zapisanym dalej artykułem ustawy.

    Podchodząc do ustawy w ten sposób otrzymujemy zbiór obowiązków ZUS, związanych z tym, kogo ma objąć ubezpieczeniem. Art.3.1 wskazuje na takie właśnie spojżenie. Zatem ja zgadzam się, że ZUS ma obowiązek objąć mnie ubezpieczeniem. Czuję się nawet z takim nakazem konfortowo.( Art.6.1 pkt.5 )

    Rejestrując działalność gospodarczą i zgłaszając ten fakt w ZUS, zostałem wciągnięty na listę objętych ubezpieczeniem czyli ZUS musi wobec mnie wywiązać się ze wszystkich zobowiązań, które nakłada na niego Ustawa o SUS i do tego momentu jest OK.

    Zastanawia mnie art.16 ustawy. Spróbujcie znaleźć tam określenie nakazujące prowadzącym działalność gospodarczą uiszczać składki co miesiąc. Twierdzę, że w świetle ustawy my nie mamy takiego obowiązku !!! Taki obowiązek mają inni ubezpieczeni ale wśród nich nie ma prowadzących działalność gospodarczą. Jest podane źródło finansowania i jej wysokość, natomiast brak co miesięcznego uiszczania składki. W połączeniu z pozostałymi wywodami jest to argument nie do obalenia. ( Moim zdaniem ). Zatem można być ubezpieczonym pomimo nie uiszczania co miesiąc składki.

    Art.16 pkt 4. Składki na ubezpieczenia emerytalne, rentowe, chorobowe
    i wypadkowe:
    1) osób prowadzących pozarolniczą działalność,

    5a. Składki na ubezpieczenia emerytalne i rentowe,
    chorobowe i wypadkowe osób współpracujących finan8
    Wydawnictwo Ubezpieczeń suje w całości z własnych środków osoba prowadząca
    pozarolniczą działalność.

    Art. 17. 1. Składki na ubezpieczenia emerytalne, rentowe,
    wypadkowe oraz chorobowe za ubezpieczonych,o których mowa w art. 16 ust. 1-3, 5, 6 i 9–13, obliczają,
    rozliczają i przekazują co miesiąc do Zakładu w całości
    płatnicy składek. A my znajdujemy się w ustępie 4 !!!!!
    2. Płatnicy składek, o których mowa w ust. 1, obliczają
    części składek na ubezpieczenia emerytalne i rentowe
    oraz chorobowe finansowane przez ubezpieczonych
    i po potrąceniu ich ze środków ubezpieczonych przekazują
    do Zakładu.
    2a. Składki na ubezpieczenia emerytalne i rentowe
    ubezpieczonych, o których mowa w art. 16 ust. 8:
    1) obliczają płatnicy składek,
    2) opłaca Zakład.
    3. Składki na ubezpieczenia emerytalne, rentowe, chorobowe
    i wypadkowe ubezpieczeni nie wymienieni w ust.
    1 sami obliczają i przekazują co miesiąc do Zakładu. A NAS tam nie ma!!

    I to by było na tyle.

  • Re: Likwidacja czy zawieszenie działalności Autor: ~marsh [83.29.99.*]
    Figa. Popełniłem błąd. Przepraszam, nie czytajcie tego.
  • Re: Likwidacja czy zawieszenie działalności Autor: ~marsh [83.29.99.*]
    Autor(ka): Thorunczyk (...)

    Prosze jaśniej. Co ZUS ma do tego przepisu?
  • Re: Likwidacja czy zawieszenie działalności Autor: ~cycero [217.173.180.*]
    ad. Thoruńczyk
    Piszesz że aktualne sformułowanie zus zawarte w znowelizowanym poradniku można potraktować jako mijające się z obowiązującym prawem.
    Jednakże trzeba wziąść pod uwagę że to z kpa wynika że urząd państwowy a więc i zus winien postępować tak aby podatnik (w tym przypadku płatnik składek) nie poniósł szkody wskutek nieznajomości prawa. Poradnik centrali zus jest właśnie wypełnieniem tego wymogu. Moim więc zdaniem płatnik składek mający zamiar np. właśnie zaprzestania działalności, zapoznaje się z interesującym go fragmentem poradnika i zgodnie z tym podejmuje decyzję. Jeśli przeczytał sformułowaną w sposób jednoznaczny poradę że wyrejestrowanie się z ubezpieczeń nie rodzi obowiązku wykreślenia się z rejestru DG to przecież nie musi studiować dalej stosownych ustaw. Bo po co? aby sprawdzać centralę zus? Stosuje się do porady będącej jak by nie było informacją publiczną CENTRALI ZUS a nie jakimś tam pismem wewnętrznym czy artykułem prasowym.
    Jeśli więc teraz centrala zus wydaje zmieniony poradnik to z tą datą dopiero płatnik składek już wie w sposób jednoznaczny że aby się wyrejestrować z ubezpieczeń musi się jednocześnie wykreślić z EDG i takiego dokumentu teraz z pewnością będą żądać oddziały zus.
    Ale z drugiej strony ani prawo DG ani SUS nie zmieniły się w tym czasie.
    Powstają więc dwie sytuacje:
    1. jeśli wcześniejsza porada była błędna i niezgodna wg zus z obowiązującym prawem, to przecież zgodnie zresztą z art.9 kpa płatnik składek NIE MOŻE BYĆ OBCIĄZĄNY NEGATYWNYMI KONSEKWENCJAMI BŁĘDNEGO INFORMOWANIA W SPRAWIE.
    2. Jeśli jednak wcześniejsza porada była prawidłowa, nie uchybiała obowiązującemu prawu TO ZUS WINIEN WYCOFAĆ SIĘ Z WSZELKICH WCZEŚNIEJSZYCH DECYZJI ROSZCZENIOWYCH.
    Tym samym wszelkie takie wcześniejsze decyzje w sprawie winny być anulowane z winy zus. (ktoś kiedyś nazwał to po imieniu: mataczenie w sprawie) Ale, koniec kropka. GRUBA KRESKA.
    Od teraz jest sytuacja klarowna a płatnicy składek z pewnością będą wiedzieli jak sobie z tym poradzić. (współczucie dla pracowników EDG)
  • do Gośki Autor: ~księgowy [84.40.129.*]
    W dzisiejszej Rzeczpospolitej można znaleźć interesujący artykuł na temat podobnych decyzji wydawanych przez organy skarbowe.
    Zauważono „bierność osób, którym stawiane są zarzuty. W zasadniczej większości przyjmują to, co "proponuje" finansowy organ dochodzenia. Wyjątkowo tylko decydują się na wykazanie swojej niewinności”. No, cóż. Trzeba wykazać swą niewinność. Możesz dorzucić kolejne pismo procesowe, wnosząc o przesłuchanie świadków (m. in. rodziców). Skup się, nie na zagadnieniach prawnych, lecz na wykazaniu, że w spornych okresach nie prowadziłaś działalności gospodarczej.
  • Re: do Gośki Autor: ~gossi [81.219.200.*]
    księgowy Napisał(a):
    -------------------------------------------------------
    > W dzisiejszej Rzeczpospolitej można znaleźćinteresujący artykuł
    > na temat podobnych decyzjiwydawanych przez organy skarbowe.
    > Zauważono „bierność osób, którym stawiane sązarzuty.
    > W zasadniczej większości przyjmują to, co"proponuje" finansowy
    > organ dochodzenia. Wyjątkowo tylko decydują się na wykazanie
    > swojejniewinności”. No, cóż. Trzeba wykazać swą niewinność.
    > Możesz dorzucić kolejne pismoprocesowe, wnosząc o przesłuchanie
    > świadków(m.in. rodziców).
    > Skup się, nie na zagadnieniachprawnych, lecz na wykazaniu,
    > że w spornych okresach nie prowadziłaś działalności
    > gospodarczej.


    ~Księgowy, bardzo dziękuję za szybką reakcję. Myślę, że już niewiele mogę zrobić wykazując swoją niewinność, bo przez cały proces sumiennie i wytrwale to robiłam. Jednak tego nikt nie chciał słuchać, a w protokole zostały spisane bzdury. (Podczas rozprawy nie wiedziałam, że mogę zgłaszać zastrzeżenia do zapisów tam czynionych).
    Co do świadczenia przez moich rodziców, to sprawa jest raczej beznadziejna, bo to starsi i schorowani ludzie. Nie miałabym śmiałości prosić ich o to by wlekli się przez pół Polski na rozprawę w sądzie. To ja często jeżdżąc do nich, pomagałam im w czasie zaprzestań. Jedynym pomysłem, który przychodzi mi do głowy to przedstawić wypisy ze szpitali mojej mamy(6-krotny) i mojego syna(3-krotny) i dodatkowo zaświadczenie o konieczności sprawowania stałej opieki nad mamą.

    Przedstawiam tutaj pokrótce treści pism procesowych krążących miedzy rozprawami.

    W przypadku możliwości zastosowania kks sprawa jest jakby prostsza. Wiadomo, kto jest poszkodowanym, a kto sprawcą.
    W naszym przypadku jako poszkodowany uchodzi ZUS, który na rozprawie ma wielkie fory. To my stoimy przed Wysokim Sądem i gramy rolę sprawcy, a ZUS siedzi jak panisko z boku, przysłuchuje się co mówimy, jak Sąd się z nami rozprawia, a na dodatek w pismach procesowych przeinacza nasze słowa i wkłada nam w usta słowa, których nie powiedzieliśmy, bo dla ZUSu są one wygodne.
    Po złożeniu odwołania, w trakcie rozpraw dochodziło do sytuacji, na bazie których pisałam kolejne pisma procesowe.
    W pierwszym z nich tłumaczyłam brak zbieżności rzeczywistości z faktami przedstawianymi przez ZUS. Ale nadaremnie, Sąd nie zwracał na to uwagi, a swój wyrok oparł w głównej mierze na domniemaniach i twierdzeniu sugerowanym przez ZUS, że jestem zmuszona podlegać ubezpieczeniom przez cały czas, bo działalność może być prowadzona w sposób ciągły.
    Kończąc to pismo stwierdziłam: "Proszę Wysoki Sąd o wnikliwe rozważenie, czy karać mnie za to, że działając, chciałam samodzielnie się utrzymać i nie obciążać świadczeniami i tak już słabego budżetu państwa. "
    Postawiłam się w pozycji sprawcy, bo prawdę mówiąc, biorąc pod uwagę procedurę odwoławczą, takimi ona nakazuje nam być. ZUS powinien udowadniać, że nie mamy racji, a nie my ZUSowi, że nie jesteśmy winnymi.
    Liczyłam na to, że Sąd zajmie się problemem winy sprawcy. Ale nic podobnego nie nastąpiło. A ZUS na to moje pismo, wystosował swoje, w którym pouczył mnie, że ZUS nie karze za prowadzenie DG, ale zobowiązuje osoby prowadzące DG do przestrzegania przepisów ubezpieczeniowych. O ironio! ZUS zobowiązuje do przestrzegania przepisów, samemu je łamiąc.
    Po kolejnej rozprawie wystosowałam następne pismo procesowe, bo zaczęłam czuć się jak w matni. Czułam jak ZUS żongluje słowami, nagina, przedstawia kłamliwe dowody, to odrzuca zasadność argumentacji z mojej strony, by po chwili do niej wrócić i wykorzystać ja przeciwko mnie, moje wypowiedzi traktował rozszerzająco i ujął to wszystko w odpowiedzi na moje pierwsze pismo.
    Nie omieszkałam pozostać dłużna i w drugim swoim piśmie procesowym prawie w punktach wyłuszczyłam sprawy, z którymi się nie zgadzam.
    ZUS nieco już zniecierpliwiony moją śmiałością, swoją odpowiedź zaczął tymi słowami "Po zapoznaniu się z treścią kolejnego pisma Pani (....), oświadcza, ze podtrzymuje swoje stanowisko."
    "Argumenty, które odwołująca się podnosi w piśmie, nie mają żadnego znaczenia dla przedmiotu niniejszego procesu [przypis gossi: argumenty te były ściśle powiązane z zarzutami zawartymi w decyzji]. Ubezpieczona opisuje przyczyny, dla których dokonywała wygłoszenia z ub. społ. w okresie prowadzenia DG, nie mogą one jednak stanowić samoistnej podstawy prawnej do wyłączenia jej z obowiązku ub. społ., jeżeli równocześnie nie zlikwidowała działalności.
    Opisywane fakty i okoliczności, na które się powołuje nie mogą mieć żadnego wpływu na obowiązek objęcia jej ubezpieczeniem w okresach wymienionych w decyzji ZUS. [przypis gossi: te fakty i okoliczności były szczegółowo wymienione w decyzji ZUSu jako argumenty na to, że ZUS nie może przyjąć moich druków wyrejestrowywujących i musi uznać o konieczności uzupełnienia składek]
    Kluczową sprawą w niniejszym procesie jest ustalenie, czy w okresach przerw w ubezpieczeniu, prowadziła formalnie zgłoszoną DG, tj. czy posiadała wpis do ewidencji prowadzenia DG oraz czy była zgłoszona w innych urzędach jako podmiot gospodarczy w tym w GUS i US."

    I tak się stało. Sąd w widoczny sposób podchwycił te argumenty i w uzasadnieniu wyroku dał temu wyraz. Zaczynam wątpić, co zatem jest dla mnie ważniejsze. Czy wykazanie, że przepisy nie zabraniają zaprzestawania wykonywania działalności i w związku z tym nie podleganie w tym okresie ubezpieczeniom jest legalne. Bo jeśli do tego nie przekonam Sądu, to na nic zda się uzasadnianie, że w tym czasie rzeczywiście działalności nie wykonywałam.
    Nadmieniam, że to ostatnie pismo procesowe zostało mi dostarczone i odczytane na ostatniej rozprawie, po czym zapadł wyrok.

    Pozdrawiam - gośka

  • Re: Likwidacja czy zawieszenie działalności Autor: ~AR [83.28.231.*]
    Jak wszyscy wiedzą ZUS zmienił ostatnio treść swojego „poradnika” eliminując fragment dotyczący postępowania w przypadku „zawieszenia” DG, czy też czasowego jej zaprzestania.
    Uczynił to jednak nieco niechlujnie (jak to zresztą zwykle czyni). Oto na stronie nr 29 aktualnego na dzień dzisiejszy poradnika w treści przykładów nr 3 i 5 nadal czytamy o „czasowym zaprzestaniu prowadzenia działalności bez dokonywania wyrejestrowania z ewidencji działalności gospodarczej”
  • Re: Likwidacja czy zawieszenie działalności Autor: ~Thorunczyk [83.17.2.*]
    AR Napisał(a):
    -------------------------------------------------------
    > Jak wszyscy wiedzą ZUS zmienił ostatnio treść
    > swojego „poradnika” (...)
    > Oto na stronie nr 29
    > aktualnego na dzień dzisiejszy poradnika w treści
    > przykładów nr 3 i 5 nadal czytamy o
    > „czasowym zaprzestaniu prowadzenia
    > działalności bez dokonywania wyrejestrowania z
    > ewidencji działalności gospodarczej”

    Drogi AR,
    hm, nie wiem jak traktować osoby niepełnosprawne, jak traktuje je ZUS.
    chociaż wszyscy jesteśmy wobec prawa równi, to może jednak niepełnosprawnych i ZUS i sądy traktują bardziej pobłażliwie.
    Moim zdaniem usunięcie tego zapisu z poradnika (o możliwości zaprzestania prowadzenia DG bez wyrejestrowania z EDG) nie dyskwalifikuje tej czynności i nadal jest ona w obliczu prawa całkiem legalna.
    ZUS pozbył sie jej z poradnika, żeby umocnić swoje stanowisko i argumentacje w trwających sprawach sądowych i zabezpieczyć sie na przyszłość.
    Jeśli ktokolwiek z nas ma niezbite dowody na to, że nie prowadził DG i wyrejestrował się z ubezpieczeń a nie zrobił tego w EDG, to cokolwiek ZUS napisałby w swym poradniku, sąd przyzna mu rację, bo takie jest PRAWO.
    No chyba, żeby nie przyznał :)))

    Pozdrawiam niestrudzonych w walce z koszmarem polskiej rzeczywistości ubezpieczeń emerytalno-rentowych :)
    Piotr



  • Re: Likwidacja czy zawieszenie działalności Autor: ~gossi [81.219.200.*]
    www.zus.pl/ref_99/porad4/ubezgosp.pdf
    Przeglądam juz po raz wtóry strony ZUSowskie i informacja nt.ubezp. os. prowadzących pozarolniczą DG z lekk mnie zastanowiła. Ale po kolei. Najpierw info ze strony ZUSu.

    " Ubezpieczenia społeczne i ubezpieczenie zdrowotne osób prowadzących pozarolniczą DG i osób z nimi współpracujących. Poradnik.

    I. Celem poradnika jest omówienie obowiązujących od 1.01.1999r. zasad ubezpieczeń społecznych i ubezpieczenia zdrowotnego osób prowadzących pozarolniczą DG i osób z nimi współpracujących."

    " Pojęcia "osoba prowadząca działalność" i "osoba współpracująca"
    Z dniem 1.01.1994 weszły w życie nowe zasady ubezpieczeń społecznych, dotyczące m.in. osób prowadzących pozarolniczą działalność i osób z nimi współpracujących. Zasady te zostały zawarte w ustawie z dnia 13.10.1998r. o systemie ubezpieczeń społecznych (DZ.U. nr 137 poz. 887 z poźn. zm). Powołana ustawa, oprócz wprowadzenia obowiązkowych ubezpieczeń emerytalnego i rentowego dla osób fizycznych, które na obszarze RP są osobami prowadzącymi pozarolniczą działalność oraz osobami z nimi współpracującymi, określiła również kogo należy uznać za wymienione osoby.

    Przy czym należy pamiętać, że osobami prowadzącymi pozarolniczą działalność i osobami współpracującymi przy prowadzeniu tej działalności - JEŻELI SPEŁNIĄ PODANE NIŻEJ WARUNKI - są nie tylko obywatele polscy, ale również obcokrajowcy.

    1. Osoba prowadząca działalność
    Zgodnie z art. 8 ust. 6 ustawy o sus za osobę prowadzącą pozarolniczą działalność uważa się
    osobę prowadzącą pozarolniczą działalność gospodarczą na podstawie przepisów o działalności gospodarczej lub innych przepisów szczególnych,
    Osobą prowadząca pozarolniczą działalność gospodarczą w myśl ustawy Ustawy z dnia 2 lipca 2004 r. o swobodzie działalności gospodarczej jest przedsiębiorca, czyli osoba fizyczna, osoba prawna i jednostka organizacyjna nie będąca osobą prawną, której odrębna ustawa przyznaje zdolność prawną - wykonująca we własnym imieniu działalność gospodarczą.
    Działalnością gospodarczą jest zarobkowa działalność wytwórcza, budowlana, handlowa, usługowa oraz poszukiwanie, rozpoznawanie i wydobywanie kopalin ze złóż, a także działalność zawodowa, wykonywana w sposób zorganizowany i ciągły. "

    Tyle z poradnika ZUS

    ZUS stwierdza w nim, że trzeba spełnić podane niżej warunki, by być objętym obowiązkiem ubezpieczenia. To z pewnością spełnienie tych podanych wyżej warunków (żadnych więcej warunków się nie doszukałam)powoduje tytuły do ubezpieczenia. Wygasa jakiś warunek, to wygasa tytuł i to one wpisywane są za pomocą kodów ustalonych przez rozporządzenie ministra. A więc, aby podlegać ubezpieczeniom trzeba tę działalność wykonywać i to w sposób zarobkowy, zorganizowany i ciągły.
    Brak klientów zatem, uniemożliwia taki charakter prowadzenia działalności i osoby, które zdając sobie sprawę z utraty możliwości zarobkowania zdecydowały się zaprzestać działalności, nie podlegają obowiązkowi podlegania ubezpieczeniom. Tak samo zresztą jak niemożność wykonywania działalności np. z powodu choroby, braku narzędzia pracy, czy z braku chęci, łamie jeden z warunków koniecznych DG i nie można mówić o działalności prowadzonej w sposób ciągły.


    Ustawa o swobodzie działalności gospodarczej, na którą dodatkowo powołuje się ZUS w art. 1 stwierdza, że Ustawa REGULUJE PODEJMOWANIE, WYKONYWANIE I ZAKOŃCZENIE DZIAŁALNOŚCI gospodarczej na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej oraz zadania organów administracji publicznej w tym zakresie.
    ZUS instruuje, że osobą prowadząca pozarolniczą działalność gospodarczą jest przedsiębiorcą czyli osoba fizyczna, osoba prawna i jednostka organizacyjna nie będąca osobą prawną, której odrębna ustawa przyznaje zdolność prawną - wykonująca we własnym imieniu działalność gospodarczą. A ustawa o swobodzie DG w art. 1 stwierdza, że Ustawa REGULUJE PODEJMOWANIE, WYKONYWANIE I ZAKOŃCZENIE DZIAŁALNOŚCI gospodarczej na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej oraz zadania organów administracji publicznej w tym zakresie. Nie może więc ZUSik twierdzić, że każdy, który podjął i nie zakończył działalności podlega obowiązkowi opłacania składki.

    Nie spełniający tych warunków, w myśl poradnika ZUS, nie są osobami prowadzącymi DG, a więc nie podlegają obowiązkowi ubezpieczenia zgodnie z art. 6 ustawy o SUS.

    Pozdrawiam - gośka
  • Re: Likwidacja czy zawieszenie działalności Autor: ~AR [83.28.230.*]
    A możesz wyjaśnić, co to jest wg Ciebie "zarobkowa działalność" ?
    Pozdrawiam AR
  • Re: Likwidacja czy zawieszenie działalności Autor: ~gossi [81.219.200.*]
    Pojęciem "zarobkowej działalności" zajmowaliście się już wcześniej na tym forum dość szeroko i dlatego nie poruszyłam tej kwestii.

    Moje stanowisko w tej kwestii.
    Zarobkowa działalność - czynności podejmowane w ramach prowadzonej działalności, które mają na celu osiągnięcie przychodu, nawet jeżeli w trakcie wykonywanych czynności zmierzających do jego osiągnięcia oczekiwany dochód nie wystąpi. Ale taka definicja wydaje mi się bardziej odpowiednia dla celów podatkowych, ponieważ

    art. 2a ustawy o SUS mówi, że
    " 1. Ustawa stoi na gruncie równego traktowania wszystkich ubezpieczonych bez względu na płeć, stan cywilny, stan rodzinny.
    2. Zasada równego traktowania dotyczy w szczególności:
    1) warunków objęcia systemem ubezpieczeń społecznych,"

    Zważywszy na art. 18, w którym wszyscy pracujący (traktując to pojęcie bardzo szeroko) oraz otrzymujący świadczenia naliczają składkę od podstawy, którym jest konkretny, rzeczywisty, namacalny przychód.
    Tak więc, aby ustawa o SUS, stała na gruncie równego traktowania wszystkich ubezpieczonych, działalnością zarobkową powinny być tylko takie czynności, które przynoszą przychód.

    Pozdrawiam - gośka


  • Re: Likwidacja czy zawieszenie działalności Autor: ~AR [83.28.251.*]
    Zacznę od końca :-)
    Jeśli pozwolisz, to "równe traktowanie" odłożę na razie na bok, gdyż jest to kwestia zmiany nie tylko ustawy o SUS, ale także kilku innych ustaw (nie chcę zaciemniać tej części wątku, ale do ew. polemiki jestem gotowy).

    Piszesz : "Zarobkowa działalność - czynności (...) które mają na celu osiągnięcie PRZYCHODU, nawet jeżeli w trakcie wykonywanych czynności zmierzających do jego osiągnięcia oczekiwany DOCHÓD nie wystąpi."

    Rozumiem, że celowo na początku tego zdania użyłaś pojęcia "przychodu" , zaś na końcu zdania "dochodu".

    A czy prawdziwe będzie wg Ciebie zdanie następujące :
    "Zarobkowa działalność - czynności podejmowane w ramach prowadzonej działalności, które mają na celu osiągnięcie przychodu, nawet jeżeli w trakcie wykonywanych czynności zmierzających do jego osiągnięcia PRZYCHÓD nie wystąpi."
    (słowo "oczekiwany" usunąłem celowo, aby stworzyć jasną sytuację, że chodzi o KAŻDY przychód, a nie tylko "oczekiwany").

    Pozdrawiam AR
  • Re: Likwidacja czy zawieszenie działalności Autor: ~gossi [81.219.200.*]
    Tak AR, tak właśnie chciałam napisać.
    Zarobkowa działalność - czynności podejmowane w ramach prowadzonej działalności, które mają na celu osiągnięcie przychodu, nawet jeżeli w trakcie wykonywanych czynności zmierzających do jego osiągnięcia, oczekiwany przychód nie wystąpi.


    Użycie w pierwotnej wersji stwierdzenia "oczekiwany dochód nie wystąpi" spowodowany był faktem, że myślami już byłam nieco dalej. Jest to oczywiście niewłaściwe. Przepraszam za brak staranności z mojej strony.
    Można usunąć słowo oczekiwany, bowiem niepotrzebne wywołuje ono dyskusję nad jego znaczeniem. Definicje natomiast powinny być zwięzłe, logiczne i niekontrowersyjne. Wiadomo, że jak ktoś podejmuje czynności zmierzające do osiągnięcia przychodu, to jednak zakłada osiągnięcie przychodu - dowolnego lub z góry wyznaczonego - i trudno jest dochodzić tego, jaki przychód podejmujący określone czynności miał na myśli. Zgadzam sie z Tobą jak najbardziej.

    Czyli optuję za zmienioną przez Ciebie definicją.
    Zarobkowa działalność - czynności podejmowane w ramach prowadzonej działalności, które mają na celu osiągnięcie przychodu, nawet jeżeli w trakcie wykonywanych czynności zmierzających do jego osiągnięcia, przychód nie wystąpi.

    Jednak jest to definicja dobra dla spraw skarbowych. Nie do przyjęcia natomiast dla spraw ub. społ.
    Nie do przyjęcia, bowiem powodowałaby, że ustawa o SUS nie stałaby wówczas na gruncie równego traktowania wszystkich ubezpieczonych w zakresie warunków objęcia systemem ubezpieczeń społecznych. I faktycznie stosując taką definicję trzeba by zmieniać ustawę o SUS i być może jeszcze kilka innych ustaw.

    Pozdrawiam - gośka

  • Re: Likwidacja czy zawieszenie działalności Autor: ~AR [83.28.251.*]
    Zanim przejdziemy do problemu równego traktowania ubezpieczonych pozwolisz, że jeszcze trochę Cię pomęczę :-))) , ale forma krótkie pytanie-krótka odpowiedź moim zdaniem zapewnia przejrzystość dyskusji. Nie obrazisz się ?

    Piszesz : "Czyli optuję za zmienioną przez Ciebie definicją." Przypomnę ją :
    "Zarobkowa działalność - czynności podejmowane w ramach prowadzonej działalności, które mają na celu osiągnięcie przychodu, nawet jeżeli w trakcie wykonywanych czynności zmierzających do jego osiągnięcia PRZYCHÓD nie wystąpi."

    Ale 23/11/2005 o godz. 10:50 w ostatnim zdaniu napisałaś jeszcze :
    "...działalnością zarobkową powinny być tylko takie czynności, które przynoszą przychód."
    Dla mnie treść tego zdania jest trudna do pogodzenia ze zdaniem "...optuję za zmienioną (...)definicją" i wg mnie prawdziwe może być tylko jedno z owych dwóch zdań. Które ?
    Chyba, że słowo "powinny" określa treści życzeniowe, nie zaś aktualny stan prawny i w takim przypadku zdanie to wykracza poza zakres naszego fragmentu dyskusji.
    Przypominam, że na razie poruszamy się w obrębie ustawy SDG/PDG.
    Pozdrawiam AR
  • Re: Likwidacja czy zawieszenie działalności Autor: ~gossi [81.219.200.*]
    AR, występuje sprzeczność, bo jak sam zauważasz rozpatrujemy tutaj definicję działalności zarobkowej w aspekcie SDG/PDG. Zresztą sam to zaproponowałeś i przystaję na to.

    Cytowana przez Ciebie moja wypowiedź z 23/11/2005 o godz. 10:50 brała pod uwagę tylko i wyłącznie jej zastosowanie dla celów ustwy o SUS.
    Nawiasem mówiąc osiąganie lub nie osiąganie przychodów dla fiskusa nie ma jakiegokolwiek znaczenia prawnego. Osiągany przychód, a najlepiej dochód wywołuje tylko uśmiech zadowolenia na twarzach jego urzędników i wpływy do kasy państwowej.

    Słowo "powinny" określa moje zdanie w tej sprawie, bo taki stan rzeczy zapewniałby realizację art. 2a ustawy o SUS.
    Pozdrawiam - gośka




  • Działalność zarobkowa Autor: ~Thorunczyk [217.173.190.*]
    AR Napisał(a):
    -------------------------------------------------------
    > "Zarobkowa działalność - czynności podejmowane w
    > ramach prowadzonej działalności, które mają na
    > celu osiągnięcie przychodu, nawet jeżeli w trakcie
    > wykonywanych czynności zmierzających do jego
    > osiągnięcia PRZYCHÓD nie wystąpi."

    Witam i przepraszam, że się "wcinam", ale moim skromnym zdaniem,
    "działalność zarobkowa to zbiór czynności wykonywanych w ramach prowadzonej działalności mających na celu osiągnięcie przychodu" - I TO WSZYSTKO. Dalsze rozwijanie tej definicji w niczym nikomu nie pomoże.

    To na razie tyle, pozdrawiam,
    Piotr


  • Re: Likwidacja czy zawieszenie działalności Autor: ~AR [83.28.251.*]
    A teraz to rozumiemy się :-), a więc pozwolę sobie przejść do dalszej części.
    Cieszę się, że mamy consensus, a więc przyjmujemy, że wystąpienie przychodu, czy też jego brak nie ma znaczenia dla .....
    No.... dla czego nie ma znaczenia?
    Czy uważasz, że można stwierdzić, iż nie ma znaczenia dla
    1. podjęcia,
    2. prowadzenia,
    3. wykonywania,
    4. zaprzestania,
    5. wznowienia,
    6. zakończenia
    7. i wreszcie likwidacji ?
    Czy uważasz, że te wszystkie pojęcia doskonale obędą się bez przychodu w okresie od chwili wpisu do EDG do chwili wykreślenia tegoż wpisu z EDG ? Oczywiście pod pojęciem przychodu rozumiem to, co określa ustawa PDoOF (naszą dyskusję zawężamy do pozarolniczej DG OF).

    Jeśli na moje pytania odpowiesz twierdząco ( a domyślam się, że inne wyjście trudno będzie znaleźć ), to proponuję przejść do drugiej części Twojego listu z godz. 10,5o., tj. równego traktowania ubezpieczonych.

    Rozumiem, że najbardziej kontrowersyjną dla Ciebie jest kwestia podstawy wymiaru składek. No to spójrzmy (po raz kolejny) jak to wygląda w ustawie o SUS. Dla uproszczenia nie będę uwzględniał niektórych wyłączeń.
    Co zatem jest podstawą wymiaru składek ?
    1) Przychód (w rozumieniu ustawy PDoF)
    2) Kwota urzędowego minimalnego wynagrodzenia
    3) Kwota zadeklarowana z określonym minimum
    przy czym kwotę p. 2 można uznać wg mnie za „umowny przychód”. Praktycznie mamy więc do czynienia z dwiema podstawami : przychodem oraz kwotą narzuconą urzędowo w formie minimum.
    Zauważyć warto, że nigdzie jako podstawa składek nie występuje dochód (z wyjątkiem ubezpieczenia zdrowotnego, ale to jest poza sferą naszych rozważań).

    Jak więc wyobrażamy sobie owo równe traktowanie ubezpieczonych ?
    a) Przychód w rozumieniu ustawy o PDoOF jako podstawa dla wszystkich ? Absurd.
    b) Dochód w rozumieniu ustawy o PDoOF jako podstawa dla wszystkich ? Logiczne, ale nawet bez przeprowadzania symulacji dojdziemy do wniosku, że albo zabraknie pieniędzy dla połowy świadczeniobiorców, albo stopa składek musiałaby wzrosnąć co najmniej dwukrotnie (skutki łatwe do przewidzenia).
    Poza tym co należy rozumieć pod pojęciem „równego traktowania” ? Równe dla wszystkich grup ubezpieczonych, równe dla wszystkich ubezpieczonych, równe dla wszystkich ubezpieczonych w obrębie danej grupy ?

    Zgodzę się (bo jakże inaczej) z tym, że przy obecnym kształcie ustawy o SUS prowadzenie DG OF przy dochodach z niej na poziomie ustawowego minimalnego wynagrodzenia NIE JEST MOŻLIWE. Ustawa o SUS uniemożliwia więc prowadzenie takiej DG (nikt nie będzie prowadził DG nie przynoszącej dochodów, albo przynoszącej straty). I tutaj jest moim zdaniem pole do popisu dla TK i RPO , gdyż obciążenia ZUS-owskie wyniosą 100 % dochodu. A to jest (jak by na to nie patrzeć) UNIEMOŻLIWIENIE prowadzenia działalności gospodarczej ogromnej rzeszy najdrobniejszych kandydatów na przedsiębiorców. I tylko z tego moim zdaniem można wyprowadzić wniosek o „nierównym traktowaniu”, tj. uniemożliwieniu przez obecny kształt ustawy o SUS prowadzenia najdrobniejszych form DG przez OF.

    Dobranoc, i żeby Ci się ZUS nie przyśnił.
    AR
  • Re: Likwidacja czy zawieszenie działalności Autor: ~gossi [81.219.200.*]
    AR Napisał(a):
    -------------------------------------------------------
    > Czy uważasz, że te wszystkie pojęcia doskonale
    > obędą się bez przychodu w okresie od chwili wpisu
    > do EDG do chwili wykreślenia tegoż wpisu z EDG ?

    Odpowiedziałam już twierdząco w poprzedniej wypowiedzi:
    "Nawiasem mówiąc osiąganie lub nie osiąganie przychodów dla fiskusa nie ma jakiegokolwiek znaczenia prawnego."
    Dla ścisłości podaję, że dotyczy to całego okresu od podjęcia do likwidacji.

    Kwestia ustalania podstawy wymiaru składek jest dla mnie kontrowersyjną, ponieważ wszyscy pozostali płatnicy składek opłacają ją co prawda od przychodu, ale przychód ten w ich przypadku praktycznie oznacza dochód. Prowadzący działalność zatem również powinni płacić składkę od dochodu. Powiesz trudno byłoby dochód ustalić i kontrolować jego wysokość. Zastanawiam się jednak nad tym, dlaczego na barki osób, które podjęły się trudów prowadzenia DG, nie wyciągając rąk po zasiłki, zrzucać ciężary, które na siebie powinno przyjąć państwo.
    To ono powinno wprowadzić taki ład i porządek również w kwestii rozliczeń podatkowych, który umożliwiłby rzetelne określalenie statusu majątkowego obywatela, a to z kolei umożliwiałby uwzględnienie jego dochodów do dalszych celów, np. określenia podstawy wymiaru składki do ZUSu.
    Po to głównie państwo jest, bo w przeciwnym razie, po co nam państwo w czasie pokoju potrzebne.

    Kwestia ustalania podstawy wymiaru składek staje się jeszcze bardziej kontrowersyjna, jeżeli wiadoma wszystkim interpretacja art. 6 zmusza osoby, które podjęły działalność do opłacania składki od momentu podjęcia do momentu likwidacji działalności w wysokości nieuwzględniającej ich możliwości związane nawet tylko z przychodem, a art. 18 - do płacenia tej składki od jakiejś sztucznie narzuconej kwoty, zresztą nie małej, bo to aż 60% przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia, które niewielu z pracujących na etacie otrzymuje.


    > Zgodzę się (bo jakże inaczej) z tym, że przy
    > obecnym kształcie ustawy o SUS prowadzenie DG OF
    > przy dochodach z niej na poziomie ustawowego
    > minimalnego wynagrodzenia NIE JEST MOŻLIWE. Ustawa
    > o SUS uniemożliwia więc prowadzenie takiej DG
    > (nikt nie będzie prowadził DG nie przynoszącej
    > dochodów, albo przynoszącej straty). I tutaj jest
    > moim zdaniem pole do popisu dla TK i RPO , gdyż
    > obciążenia ZUS-owskie wyniosą 100 % dochodu. A to
    > jest (jak by na to nie patrzeć) UNIEMOŻLIWIENIE
    > prowadzenia działalności gospodarczej ogromnej
    > rzeszy najdrobniejszych kandydatów na
    > przedsiębiorców. I tylko z tego moim zdaniem można
    > wyprowadzić wniosek o „nierównym
    > traktowaniu”, tj. uniemożliwieniu przez
    > obecny kształt ustawy o SUS prowadzenia
    > najdrobniejszych form DG przez OF.

    To co w tej części napisałeś, ujęłam w swoim odwołaniu do sądu.

    Dorzucę jeszcze, że nawet w obrębie tej samej grupy, tj. osób prowadzących działalność występuje nierówne traktowanie, ponieważ ci, którzy osiągają dochód większy niż 60% przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia mogą zadeklarować mniejszą składkę, a resztę przeznaczyć na inne, czytaj bardziej efektywne formy zabezpieczenia, za nic mając solidarny charakter ubezpieczeń społecznych.
    Pozdrawiam - gośka
    P.S. Profilaktycznie nie idę spać, aby ZUSik mi się nie przyśnił, tak jak to miało miejsce poprzedniej nocy