Poszukaj odpowiedzi na necie a dowiesz się wszystkiego. M.in. że oczekują odpowiedzi z PFRu w październiku..I jeszcze kilku innych rzeczy o bieżącej działalności, które mogą Cie zainteresować.
Dostała, 4 czy 6 mln zł, nie pamiętam - zob. SF za 1H 2020. Z PFR rozmawiają, w ciągu miesiąca spodziewają się odpowiedzi. Pewnie dostaną jakąś pożyczkę z zerowym bądź bardzo niskim oprocentowaniem - na wzór Intersport jak publikował wczoraj. Może z 20 mln zł. Co ważniejsze rozmawiają z PFR o skupie akcji, aby otrzymanie pożyczki nie wykluczało skupu (dlatego na razie go wstrzymali)- oby tutaj się udało to będzie pięknie, bo wznowią skup i przy tej śmiesznej wycenie za 20 mln to skupią pół biznesu... Także oby sprzedający po 1,70 się nie wykruszyli.
Na intersport szału nie ma. Dostana jak mówisz 20-30 mln z obligiem ich zwrotu+ marża. Skup będzie zamrożony patrz regulamin PFR. Co innego będzie w JSW, PGG tam dadzą subwencje licze że KE to zablokuje.
Z całym szacunkiem, ale musisz sobie odpowiedzieć na pytanie " co jest potrzebne spółce w momencie, gdy gwałtownie spadają wpływy?" Pierwsze to płynność drugie to wiarygodność. Nawet jeśli podmiot pójdzie do banku, a w wypadku braku wiarygodności lub działaniu w trudnej branży, a taką bez wątpienia jest teraz odzieżówka, kredytu nie dostanie. I co wtedy? Zasadniczo powolna agonia. Taka pożyczka, stosunkowo tania, to oddech dla firm, które straciły 7 tygodni normalnych obrotów + kilka tygodni po kilkadziesiąt procent ich poziomu. Co dalej? Cóż, to nie jest marchewka jak w przypadku małych i średnich pomiotów ( kto zna subwencje PFR, będzie wiedział). To wędka, którą duże firmy muszą wykorzystać i dobrze, że ma je motywować do takiego działania, Bo wiele mniejszych podmiotów tą kasę po prostu spali. Druga sprawa, nie wiem, gdzie znalazłeś zapis, że nie wolno bezwzględnie skupować akcji.
Oczywiście:
"Pożyczka w szczególności nie może zostać przeznaczona na: • dokonywanie jakichkolwiek dystrybucji do właścicieli lub podmiotów powiązanych, • nabycie udziałów lub akcji w celu umorzenia,"
Kluczowe jest jednak słowo Pożyczka, nikt nie zakazuje firmie skupować akcji z innych środków. Jak w subwencjach do MŚP konieczne będzie udokumentowania co zostało pokryte z pożyczki. Czysta administracja.
To nie ma żadnego znaczenia, konstrukcja taka sama jak w przypadku subwencji dla MŚP. Wystarczy, że spółka opisze faktury np za prąd/paliwo/to lub składki ZUS/wynagrodzenia jako " opłacone z pożyczki płynnościowej", do tego zrobi piękną tabelkę w Excel'u i finał. Już to będą środki "oznaczone". Jeszcze lepiej jak obsłuży pożyczkę z osobnego rachunku bankowego z którego popłaci rachunki. Borys powiedział, że skup akcji byłby niestosowny. Rozumiem to podejście, co nie zmienia faktu, że jest to pożyczka, którą trezba spłacic i spółka powinna mieć prawo do decydowania o przeznaczeniu środków.
To teoria. Nie wyobrażam sobie Zarządu, który podejmie takie ryzyko i sporządzać będzie tabelki w Excelu. Pożyczki (w tym częściowo umarzalne) przeznaczone są dla firm które znalazły się w trudnej sytuacji w związku z SARS-Cov-2. Jeśli w tym czasie i będąc w trudnej sytuacji zaczną skupować własne akcje (co z biznesowego punktu widzenia jest jednak fanaberią i przejawem zamożności) to jak to pogodzić???
Jaka teoria? Popytaj po firmach, które dostały subwencje jak podeszły do tematu. Opisane rachunki/przelewy + zestawienie rozliczenia do "zera" spełnia wymogi zapisów. Jak kto woli, osobny rachunek bankowy, wpływ środków, przelewy zgodne z kategoriami akceptowanymi w ramach umowy z PFR, rozliczenie do 0, zamknięcie rachunku, finał.
Ja już mam teczkę dokumentów do subwencji PFR gotową i czekającą na ew. kontrolę.
Już dzisiaj skarbówka zapowiada kontrole pod kątem sensowności i celowości wykorzystania pomocy, ponieważ jak wspomniałem wnioskodawca ma udokumentować trudną sytuację w jakiej znalazł się w związku z koronawirusem. Oczywiście było wiele możliwości skorzystania z pomocy ale w zdecydowanej większości pomoc adresowana była do mikro małych i średnich firm. Nie wiem jak dużą firmę reprezentujesz ale pomoc z PFR dla firm dużych wymagała i wymaga złożenia bardzo szczegółowego wniosku, prognoz i programów naprawczych a firmy które pomoc otrzymują przechodzą długotrwałą i szczegółową weryfikację (due dilligence). Powtórzę zatem. Nie wyobrażam sobie, aby spółka ubiegała się o pomoc a potem skupowała akcje własne. Co z tego, że zrobisz tabelkę w Excelu. Jak chcesz rozróżnić/rozdzielić źródła finansowania skupu? Rozdzielić to może dałbyś radę ale jak udokumentujesz i UZASADNISZ, że z pieniędzy publicznych pokrywasz koszty działalności operacyjnej a z kieszeni wyciągasz własne pieniądze i skupujesz akcje mając zapewnione ograniczenie ryzyka bieżącej działalności ze środków PFRu. To nawet na logikę nie bardzo się "bilansuje".
Już dzisiaj skarbówka zapowiada kontrole pod kątem sensowności i celowości wykorzystania pomocy, ponieważ jak wspomniałem wnioskodawca ma udokumentować trudną sytuację w jakiej znalazł się w związku z koronawirusem. - jesteś w błędzie, kryterium przyznania środków jest udowodnienie spadku obrotów, w określonych miesiącach (rdr lub mdm) Nie ma to żadnego związku z trudną sytuacją. W przypadku średniego (takie reprezentuje) przedsiębiorstwa progi spadku obrotów miesięcznych 25% minimum - potem 50%, 75% i od tego uzależnione wypłaty 4/8/12 % obrotu za poprzedni rok. Nie musisz udowadniać żadnego rozdziału środków, kwestią techniczną jest odpowiednie klasyfikowanie wydatków i ich opisanie a potem rozliczenie subwencji do "zera", zgromadzenie dokumentów i czekanie na ewentualną kontrolę Jak chcesz rozróżnić/rozdzielić źródła finansowania skupu? - proste, robisz przelew z konta na którym nie masz środków z subwencji/pożyczki. Tych środków używasz jedynie w pokrywaniu wydatków, ktore są zgodne z umową z PFR. Masz piękną historię w postaci wyciągu bankowego.
Nie bardzo wiem jak Cię do tego przekonać. Okopałeś się na pozycji , że samo przyjęcie pożyczki powoduje, że firma nie może decydować o przeznaczeniu innych swoich środków na co chce. Nie wiem, czy wiesz, ale środkami z subwencji nie wolno było płacić podmiotom powiązanym. Teraz wracając do logiki, wiele firm wg. Twojej koncepcji straciłoby szansę na regulowanie takich zobowiązań. Czy sądzisz , ze taka jest idea tarczy?
@Azatem
Widzę, że jesteś dobrze zorientowany. Możesz mi coś wyjaśnić? Jak prezes jeździ SUV-em za pół miliona, który pali 20 na setkę, to ma sprzedać samochód i się przesiąść na rower, bo z pieniędzy PFR nie wypada wydawać na takie luksusy? Ja jako podatnik byłbym zbulwersowany...
Wolno przeznaczać na wszystko na co chcesz - jeśli korzystasz z tarczy dla małych i średnich firm. Wypełnianie wniosku o pomoc trwało 15 minut. Wystarczyło wykazać spadek obrotów m/m albo r/r w związku z koronawirusem. Programów było wiele, bo mogłeś skorzystać z pieniędzy starostów (głównie w Urzędach Pracy), PFRu czy chociażby z ZUSu. W małej firmie, którą obsługujemy od strony księgowej i prawnej, pieniądze przyszły po dwóch dniach (!). Ale to jest pikuś przy pomocy z PFRu dla dużych firm (pod względem formalnym i pod wzgledem skomplikowania wniosku). Ja się nie okopałem na żadnych stanowisku. Ja czytałem regulamin przyznawania pomocy i tam masz zapisy jednoznaczne. To nie ja podejmę decyzje czy zrobić tabelki w Excelu i kupić paliwo do wypasionego auta, bo musi podjąć ją Prezes Misztal. Na razie skup wstrzymali ale może nie mają racji. Z wszystkich form pomocy z PFRu dla dużych najbardziej korzystna finansowo jest pomoc na utrzymanie miejsc pracy i kontynuowanie działalności, bo można liczyć na umorzenie nawet 75% otrzymanych środków. Ale i ta pomoc jest najtrudniejsza w udokumentowaniu i najniższa bo obejmuje rzeczywistą stratę poniesioną w związku z SARSEM. O czym mam dyskutować? To jest kwestia unormowań dostępnych na stronach PFRu i ich analizy pod kątem oceny dokonywanej przez DUŻĄ Firmę. Możecie je interpretować jak chcecie, bo nie składacie podpisów na wniosku. Dyskusja może i jest merytoryczna ale i bezsensowna, bo tym jaką drogą poszły władze MONNARI dowiemy się zapewne niedługo. Reszta jest biciem piany.
Wybacz, ale to Ty wspomniałeś o braku możliwości kontynuowania skupu. Ja się z tym nie zgadzam. Subwencja PFR dla średnich ma podobne zapisy co do celu przeznaczenia środków. Za paliwo można płacić ;-))))
I nadal tak uważam. Z ostrożności procesowej doradziłabym Prezesowi Misztalowi wstrzymanie skupu. Już to pisałem - Tarcza z PFR dla MŚP i Dużych to dwa inne światy.
Bez przesady. Napisałam z ironią o tych „tabelkach” bo wiem, że tym Panom ciągle mało pieniędzy. Dają na szpital, budują drapacze chmur, co chwila otwierają nowe sklepy i skupują akcje. A ciągle płaczą nad brakiem rentowności interesu i składają wnioski o pomoc z PFR.
:) Czyli wyszło jak w Kazaniu, gdzie podobno Wołgi rozdawali za darmo. Potem okazało się, że nie Wołgi tylko rowery i nie rozdawali ale kradli.
cyt. Pracowałam w Monnari i wiem do jakich zagrywek są zdolni Panowie Misztal i Olczyk
Jeśli dają na szpital, budują drapacze chmur i otwierają nowe sklepy i skupują akcje, to rzeczywiście podli są. Tak sobie jednak myślę, że po to prowadzi się działalność gospodarczą, aby zarabiać pieniądze a pomoc z PFRu należy im się jak psu kość, ponieważ decyzją (a ściślej Rozporządzeniem Ministra Zdrowia) zamknięto im na cztery spusty możliwość zarabiania a poniekąd wypłacania wynagrodzeń pracowniczych. Proponuję pracę w budżetówce, z tymi którzy nie chcą zarabiać a nawet martwią się jak by tu zabrać tym pazernym i zachłannym biznesmenom.
@Azatem
Asystentce mogło chodzić o taki przykład jak ostatnio z deweloperami, jeden buduje osiedle w otulinie Kampinoskiego Parku Narodowego, drugi stawia ośmiokondygnacyjny budynek w Wieliszewie, gdzie dookoła jest zabudowa jednorodzinna. Wszystko w ramach walki z koronawirusem, bo budują izolatoria, a nie domy i mieszkania. Z prawnego punktu widzenia wszystko jest ok. Z podwórka odzieżowego można dać przykład Redanu. Główny akcjonariusz po nieudanym wykupie akcji wykupił TopSecret i akcjonariusze Redanu zostali z wydmuszką. Z prawnego pubktu widzenia znowu wszystko jest ok. Nic nie zgłosisz do prokuratury. Możesz się sądzić z firmą, ale to będzie tak, że Ty jesteś akcjonariuszem i teoretycznie z Twoich pieniędzy będzie opłacany prawnik, który będzie Twoim przeciwnikiem w sądzie. I kto może wydać więcej na prawnika? Firma, czy Ty? Znowu będzie wszystko fajnie z prawnego punktu widzenia, ale z etycznego, zdroworozsądkowego i ludzkiej uczciwości, chyba nie do końca.
Na Monnari był już taki przykład, kiedy pożyczali pieniądze firmie brata. Jak minister zdrowia robił interesy z bratem, to wielu twierdzi, że to nie jest w porządku.
Owszem. Temat jest szeroki i głęboki jak rzeka. Sam zostałem bez niczego (bo nawet pieniądze z wykupu kazali zwrócić) jako akcjonariusz FAMu. Prokuratura wrocławska prowadzi śledztwo ale skończy się pewnie jak to zwykle u nas. Można zagryzać palce ze złości i płakać, bo wciąż żyjemy w kraju bezprawia, w którym niektórym wolno więcej. (to tak odnośnie REDANu). Nie znam przytoczonego przykładu deweloperów, bo to nie moje obszary ale tak sobie myślę , że ktoś chyba wydał im decyzję o pozwoleniu na budowę? Wyczerpano procedurę odwoławczą? Nie wiem o co chodziło asystentce. Wiem co przeczytałem i do tego się odniosłem.
Jak dostana kasę to ogłoszą jak ogłoszą duży zastrzyk to wzrosną o 20% jak nie dostana to będą na tym poziomie. Jak się ułoży przyszłość to zależy od ich sprzedaży w internecie