Już dzisiaj skarbówka zapowiada kontrole pod kątem sensowności i celowości wykorzystania pomocy, ponieważ jak wspomniałem wnioskodawca ma udokumentować trudną sytuację w jakiej znalazł się w związku z koronawirusem. Oczywiście było wiele możliwości skorzystania z pomocy ale w zdecydowanej większości pomoc adresowana była do mikro małych i średnich firm. Nie wiem jak dużą firmę reprezentujesz ale pomoc z PFR dla firm dużych wymagała i wymaga złożenia bardzo szczegółowego wniosku, prognoz i programów naprawczych a firmy które pomoc otrzymują przechodzą długotrwałą i szczegółową weryfikację (due dilligence). Powtórzę zatem. Nie wyobrażam sobie, aby spółka ubiegała się o pomoc a potem skupowała akcje własne. Co z tego, że zrobisz tabelkę w Excelu. Jak chcesz rozróżnić/rozdzielić źródła finansowania skupu? Rozdzielić to może dałbyś radę ale jak udokumentujesz i UZASADNISZ, że z pieniędzy publicznych pokrywasz koszty działalności operacyjnej a z kieszeni wyciągasz własne pieniądze i skupujesz akcje mając zapewnione ograniczenie ryzyka bieżącej działalności ze środków PFRu. To nawet na logikę nie bardzo się "bilansuje".