Dwa lata czekałem i czekałem i kupowałem, ale kasę będę miał w poniedziałek, więc nie zdziwię się jak będę kupował po 50 dych:) Jak tak dalej będzie zapie*******lać ;)
Bo coś mi się wydaje, że za parę lat będziemy traktować każdą wycenę poniżej 100 PLN jako okazję.
Spokojnie i powoli. Zgoda. Ale ciszy to tu już nie będzie. Spółka jest "gorąca" i stąd art. w Parkiecie, czy Strefie Inwestorów, a myślę że to nie koniec. Niebawem odezwą się analitycy z nowymi wycenami, uwzględniającymi s-ketaminę.
Faktycznie - w końcu ruszyło, można się cieszyć. Każdy ma swoją strategie i horyzont czasowy - ja kurs CLN widzę w następnych latach podobnie jak CDR i dopiero za kwote trzy-cyfrową planuję sprzedać
branża jest świetna, w końcu skuteczny lek to ogromna kasa dla firmy. Jak się uda wszystko to będzie WIG20 i miliardy kapitalizacji. Jak się nie uda, to oby w porę sprzedac. :)
Co Ty piszesz? Co się nie uda? Przecież CLN to nie Mabion, gdzie jak się nie uda zarejestrować MABcd20 to rzeczywiście się nie uda:)))
Salmex poleci po całej EU albo lepiej Ketaminę klepną na 90% A z pipelinu niech im wyjdzie ze 3 leki.... A co my wiemy jakie pomysły będzie miała spółka za parę lat To się może nie udać - pomysł Prezesa na tą firmę, mam na myśli. To nie jest CDR na dziś, gdzie CyberPunk albo da zarobić albo będzie klęska
3 cyfry to przyszłość 2019/2020 A to dopiero początek
Panowie, w najbliższym horyzoncie czasowym najistotniejsze jest za ile podpiszą umowę na Esketaminę. Może to być 100 mln Eur, a może 300 mln Eur. Świetnie się składa, że umowa jeszcze nie podpisana. Wszystko zgrało się w czasie idealnie. Ostatnio super infa podbiją cenę umowy. Jak się czyta takie rzeczy to wiemy, że jest to coś nadzwyczajnego "The approval of the first major breakthrough drug for depression since Prozac in 1987" Płatności upfront od 10 mln do 30 mln Eur. Dodatkowo płatności za ukończoną fazę II i za kolejne kamienie milowe oraz wielkość tantiemów od sprzedaży w przyszłości. W późniejszym czasie umowy za kolejne projekty. Tak sobie myślę, że w przyszłości to nawet dywidendy powinny być solidne. A tu znowu fajne info :) każdy patent podnosi wartość projektu.
Widzę co się dzieje, mamy 48. A ja zrobiłem przelew (po wypłacie) i czekam aż doleci: na maklerskie :))))))))) Myślę, że może dojść do 55-60 dych i potem korekta, bo jakieś melepety będą się cieszyły, że zarobiły 40 czy 50% i zaczną wywalać Nie pozostaje jak uśredniać w górę, lepsze to niż w dół, chociaż to przez rok robiłem.
wszystko co poniżej 100 PLN będzie za rok czy dwa promocją
Co ciagnie ten kurs w gore bo chyba nie wiadomosc o patencie w Chinach czy zgoda FDA na esketamie bo to ostatnie teoretycznie powinno zostac zdyskontowane juz w lutym?
No chyba ze jest to wiadomosc z wczoraj ze produkt allerganu Rapastinel (przeciw depresji lekoopornej) polegl z kretesem. Ale nie sadze bo one ze soba by nie konkurowaly a raczej zabieraly wspolnie rynek.
Rośnie, bo ktoś kupuje, a FF wynosi jakieś 5%, także wybacz, ale zwyczajnie nie ma podaży. Dodatkowo jest to podparte fundamenty, po prostu zaczyna dyskontowac sukces leków.
Za wolno kumasz, a pociąg powoli odjeżdża.... Wystarczyło uważnie śledzić, co się w spółce dzieje. Wypowiedź Pani Analityk: "Zakładamy, że esketamina Celonu może zostać zarejestrowana potencjalnie w 2023 r. i osiągnie peak sales (czyli maksymalną sprzedaż w okresie ochrony patentowej) na poziomie 1 mld USD". Sama umowa partneringowa po ostatnich przełomowych wiadomościach może dobić do 300 mln Eur. Później jeszcze dwie umowy po I fazie klinicznej 2. Inhibitor PDE10a i na 3. Inhibitory FGFR. Salmex zdobywa Europę. Kolejne cząsteczki wejdą do fazy klinicznej. Nowe białka mają pojawić się w piplinie. To jest lider polskiej i niedługo przy takim rozmachu może europejskiej biotechnologii!! Jeszcze jakieś pytania Robin??
Jak zwykle przy takich wzrostach mnóstwo podniety i niewiele myślenia.
Wzrost do 47 jedynie dzięki informacji o zatwierdzeniu leku J&J i info o patencie jest w 100% emocjonaly i skończy się potężną korektą. Potencjalny lek Celonu znajduje się w II fazie klinicznej, gdzie szansa powodzenia wynosi 30-35 %, a szansa na lek 12 %.
Niestety to podneicanie się potencjalną umową partneringową, do której na 65-75% nie dojdzie jest szkodliwe, bo winduje kurs do niebotycznych rozmiarów, co skończy się źle.
Oczywiście, wiem że zaraz rzucą się tu na mnie jacyś spece od badań klinicznych, którzy wladowli w to 3/4 pensji i kupili akcje w przeciągu ostatnich dni i będą mi wyliczać ile to cząsteczek Celon ma w pipelinie i że za rok to tu będzie 300 zł za akcje, ale przeczytajcie sobię tę wiadomość za tydzień-dwa.
Tak, uważam, że Celon to dobra firma z perspektywami, która prawdziwe zyski zacznie osiągać za jakieś 7-10 lat - w zalezności od sukcesu nad badaniami.
Obecne podniecenie jest całkowicie nieuzasadnone.
Potencjalny lek Celonu znajduje się w II fazie klinicznej, gdzie szansa powodzenia wynosi 30-35 %, a szansa na lek 12 %.
Wystarczy! ................... po prostu już wystarczy!
Podane wartości z tego co się orientuję dotyczą danych statystycznych cząsteczek wprowadzanych do kolejnych klinik. Ketamina nie jest nową cząsteczką. Będzie miała i już ma nowe wskazanie i nowy sposób podania. I tutaj procenty są inne i prawdopodobieństwo sukcesu.
Więc proszę nie pisz takich cyfr, bo są nieprawdziwe
Wieczorek wybrał bardzo inteligentnie cząsteczkę. Zminimalizował w ten sposób ryzyko niepowodzenia projektu. Approval dla Esketaminy J&J przez FDA jeszcze zmniejszył ryzyko niepowodzenia projektu. Ryzyko w dalszym ciągu jest, ale o wiele mniejsze niż było jeszcze tydzień temu. Gdyby była 100% pewność to rzeczywiście mielibyśmy teraz tutaj 300 zł za akcję. Natomiast ukończenie fazy II i podpisanie umowy partneringowej spowoduje skokowy wzrost kursu akcji w okolice 100 zł spowoduje. Też tak uważam, że na razie nie ma co się jarać, bo większe wzrosty raczej możliwe w drugim półroczu. Cierpliwości inwestorzy.
Otóż nie masz racji.
Zdecydowana większość cząsteczek - potencjalnych leków, rozwijana w badaniach bazuje zwykle na cząsteczce już odkrytej lub znanym mechanizmie działania. Leki zupełnie nowatorskie to rzadkość, więc statystyka znajduje tu zastosowanie.
Przypominam tez, cząsteczka ketaminy J&J, którą jest już w III fazie badań jest konkurencja dla Celonu, co przyznał sam prezes.
Tak, zgadzam się, że rejestracja leku J&J nieco zwiększa prawdopodobieństwo, ale po pierwsze niewiadomo o ile - nie sposób tego stwierdzić, po drugie jak napisałem - to jest konkurencja.
Moim zdaniem te newsy powinny spowodować wzrost akcji o 3-6% ale z pewnością nie do poziomu, który widzimy
Tu nie masz racji. Nie zrozumiałeś istotnych komunikatów, ale nie każdy potrafi zrozumieć. Jest approval. Jeśli sądzisz, że to nie zmniejszyło ryzyka ukończenia badań i finalnej rejestracji produktu to nie potrafisz analizować ryzyka.
FDA approves ketamine-like nasal spray for depressionFDA approves ketamine-like nasal spray for depression
Co do konkurencji to rzeczywiście jest i dlatego z rynku będą mieli 1mld $ a nie 4mld $. Pamiętaj też o przewagach konkurencyjnych produktu Celon Pharmy (lepsza precyzja dawkowania, bo lepsza droga podania) i dodatkowym wskazaniu w depresji dwubiegunowej, dla której akurat ryzyko ukończenia badań klinicznych jest rzeczywiście mniejsze od wskazania depresji jednobiegunowej.
Po pierwsze złośliwości zupełnie niepotrzebne, bo nie pisze tutaj żeby zrobić komuś na złość.
Podtrzymuje swoje zdanie i wydaje mi się, że to jednak Ty nie umiesz czytać ze zrozumieniem, bo dyskutujesz ze swoją tezą.
Napisałam ze prawodopodobienstwo wzrosło ale nie sposób ocenić o ile.
Tak jak już ktoś zauważył, ketamina jest już stosowana w terapii więc stawka toczy się glownie o to czy nowa droga podania leku proponowana przez celon okaże się skuteczna. To, że lek J&J został zarejestrowany niewiele zmienia więc w kwestii ryzyka, bo mechanizm podania który roznicuje te leki w największym stopniu jest zupełnie inny
Chcesz powiedzieć, że wiadomo, że działa, działa podawane w szpitalu, działa przez nos a nie zadziała przez inhalator CLN? To Wieczorek na pstrym koniu jedzie:)
Swoją drogą ok, piszmy i wymieniajmy uwagi, od tego jest forum........
Ale mnie ciekawi jak to jest, że pojawia się nowy, bardzo aktywny Nick w takim dniu. Który stara się pisać merytorycznie ale cały czas pisze : lek 12%, czy podanie się uda? wzrost 3% ok ale 50% to nie ok i cały czas wali piach po łańcuchu, że tak użyję rowerowego slangu.
To bardziej bym się obawiał o OATD-01 w OncoArendi że jak coś nie pójdzie w II fazie to wszystko się wysypie.
W OncoArendi ryzyko jest oczywiście większe, z tym że też nie zero-jedynkowe, bo mają więcej cząstek w zaawansowanych stadiach przedklinicznych niż Selvita, która przecież jest już tak wywindowana, że od dwóch lat porusza się w bocznym kursie i opada pod własnym ciężarem.
Moim celem jest to byśmy wszyscy patrzyli na to co się dzieje racjonalnie bo wszyscy lepiej na tym wyjdziemy. Nie mam żadnych niecnych zamiarów
Tu są jeszcze inne badania i projekty które już są dużo warte proszę o Tym pamiętać Celina zaczyna się liczyć na świecie. Proszę zobaczyć jak wycyniane są takie firmy już nie mówiąc o star up.Tu naprawdę wycena jest nisko oraz mało akcji w obrocie dla drobnicy.
Tak jak napisałem - wierzę w te firmę i doceniam ambitne plany wprowadzenia co roku jeden lub dwóch cząsteczek do badań klinicznych.
Nie zmienia to jednak tego, że to są zamierzenia długoterminowe, które powinny skutkowowac stopniowym wzrostem cen akcji i skokami w razie podpisania umow na komercjalizację i wprowadzenia leku na rynek.
To co się dzieje teraz w obliczu tak niewiele znaczących informacji jest grubą przesadą i przekonamy się o tym wszyscy za kilka dni.
Mabion jest dobrym przykładem na to, do czego prowadzi stadne podniecenie. Wszyscy już tak byli przekonani o sukcesie (który wynosi 85-90% a nie jak tu, znacznie poniżej 50%), że wywindowali cenę akcji do prawie 130 zl. Dzisiaj, choć paradokslanie do rejestracji jest już coraz bliżej, akcje są po 80, po odbiciu z poziomu 70.
Zalecam wszystkim spokój, bo będzie powtórka z rozrywki
Mabion nigdy nie był tak blisko rejestracji MABCD20 a kurs się wysypał ze 120 na 80PLN. Dlaczego? Bo tak są w plecy w stosunku do konkurencji? Chyba nie, bo erozja kursu się zaczęła bez żadnego złego info.
Spółka stała dwa lata jak kołek, żadne info nawet Niemcy z salmexem nie podnosiły kursu. Aż żal było patrzeć i wiesz jak się słabo kupuje przez rok mając stratę? Zapewne nie wiesz. Ilu tu kolesi nie wytrzymało i psy wieszało.
Stało dwa lata to odrabia, a że w tydzień czy dwa - no to trudno:)
A straszenie procentami prawdopodobieństwa rejestracji jest bez sensu, bo generalnie wszyscy znamy te cyfry i coś mi się wydaje, że Pan Maciej (ale nie wróżbita) też coś tam się zna.
Kupowałem przez 2 lata, kupiłem dziś, kupuję w poniedziałek. I mam generalnie na kurs wylane. Kupuję spółkę fundamentalnie całą, z zarządem, bez długów, z pipelinem i potencjałem na 10-15 lat. Dla mnie może być 38 jutro. Się dokupi.
Napisz lepiej co robi na giełdzie taki ostrożny gość jak TY? W inwestujesz? Którą spółkę polecasz na longterm? Co ma w portfelu?
Przecież Ci nie zabiorę:)
Ja mam: 3067 akcji CLN 147 akcji Mabion 601 akcji OAT
Nikt nie zabrania Ci kupować po tych cenach, sądzę nawet że w dluzszej perspektywie wyjdziesz z tym na duzym plusie, ale uważam że robisz błąd kupując to w tej chwili.
Chętnie odpowiem, jakie są moje typy: Voxel, Synektik, Neuca, Celon, Mabion (tu mam duże obawy), OncoArendi, AutoPartner (to raczej na krótko).
Wiem, że powinienem zbierać kasę na koncie maklerskim jeśli nie mam od razu. Ale to mi się sprawdziło na CLN. Kupowałem do wora za ile się da kasy.
W moim rozumowaniu, jeśli liczę na to, że wycena CLN za 5-10 lat będzie x10 to w sumie już nie ważne czy kupuję za 47 czy za 42 czy za 52. Liczy się tylko jedno: mieć jak najwięcej akcji.
Jeśli chodzi o Mabion to w moim portfelu największa wtopa. Kupione po 110, uśrednione do 104. I dałem spokój. Podejrzewam, że nie stracę, ale % zysku od ceny zakupu do wyceny kiedyś to może być słabo. Zobaczymy.
Najciekawszy jest OAT. Trochę strach walić tam dużą kasę, ale jak wypali to będzie mega hype.
I nie uważam wcale, że CLN czeka jakaś mega korekta. Może to złe myślenie, bo w sumie zawsze po mega wzroście jest zjazd. Ale chyba nie tu, a bardziej nie teraz.
Wydaje mi się,że jak kurs pójdzie mega (okolice 100PLN) wysoko to wtedy zacznie się jak zawsze realizacja zysków.
Ale to mnie na szczęście nie dotyczy. Jadę po Buffetowsku. Kupić dobrą spółkę i zapomnieć.
Panowie kurs naprawdę nie jest wysoko na ta chwilę i na obecne dokonania. Kolega który inwestuje w długim terminie to akcje Celiny w takiej ilości będą mogli mieć tylko rekiny giełdy może to być np.za 5 lat. Dobrym przykładem jest LPP zaczynali z tej samej ceny a gdzie są dziś. Pozdrawiam serdecznie i proszę zobaczyć podobne firmy i ich wycenę na innych giełdach.
Coś kolego kiepsko z Twoją statystyką. CLN nie stoi na początku tej piramidki. jest już przed fazą drugą zatem przytoczone % mają się do niej nijak. Tu trzeba policzyć prawdopodobieństwo warunkowe przejścia przez fazę II jak się przeszło poprzednią.
Poza tym te badania statystyczne nie uwzględniają rodzaju badanej cząsteczki. Może się okazać (o ile ktoś takie badania robił), że dla konkretnych leków, grup leków, rodzajów substancji czy obszaru zastosowań, kierunkowa statystyka wygląda całkiem inaczej. To tak jakby publikować wyniki statystyki dla wbiegania człowieka na 134 piętro wieżowca. Na 30 dociera 80%, na 60 - 40% a na szczyt 5%. Tylko, że jak się zrobi kierunkowe obliczenia w grupie staruszków i młodych sportowców, to w obu grupach będzie to chyba nieco inaczej, prawda?
Z moją statystyka wszystko w porządku.
Prawdopodobieństwo przejścia I fazy badań wynosi ok 65%, drugiej (oczywiście po przejsciu pierwszej) 30-35%, trzeciej ok 55-60%, a pozytywnej rejestracji 85-90%.
Prawdopodobieństwo przejścia z I fazy do powstania leku wynosi wiec po pomnożeniu ok 10%. Z II fazy ok 15%, z III ok. 50%, a po III fazie 85-90%
Statystyki różnią się trochę w zależności od tego, w jakim obszarze ma działać cząsteczka, tu jest to dokładnie opisane:
A co do analogii do LPP, to nie wiem w ogóle jak to skomentować.
Mogę Ci pokazać dziesiątki firm, które z niebotycznych poziomow spadały na samo dno. Skoro jesteśmy przy biotechnologii, to patrz: Bioton.
Czy to znaczy że CLN czeka to samo? Nie. Nie ma tu żadnych analogii.
Widzę, że jest tu chyba sporo osob, które na giełdzie są od tego albo poprzedniego sezonu, bo większość komentarzy pisanych jest w dosc typowy dla nowicjuszy spośob, a więc pod wpływem euforii. Znam to z własnego doświadczenia,
ale nie mam zamiaru nikogo pouczać, każdy robi to, co uważa. Swoje obawy wyraziłem. Czy mogę się mylić? Oczywiście. To jest giełda
Bardzo ciekawe dyskusje dzisiaj. Kolego od statystyki Statystycznie... - Mabion od debiutu zarobił 500%, - Selvita 900%, - Na zachodzie nawet kilka tysięcy % mają spółki biotechnologiczne od momentu debiutu, -Celon Pharma tylko 132%. Wnioski: spółka jest jeszcze bardzo niedoszacowana, a w Polsce już ma największe osiągnięcia i jeszcze większe perspektywy, o których dużo powyżej napisane, szczególnie o potencjalnych zyskach.
Spółki na Zachodzie, zwłaszcza amerykańskie są kilkanaście lat przed nami, mają na rynku swoje leki, osiągają ogromne zyski z umow komercjalizacyjnch i tantiemów za wprowadzenie leku na rynek.
Nasze dopiero raczkują, a te wyceny oparte są wyłącznie na wielkich nadziejach, wybitnym przykładem jest tu Selvita, która podpisała jedną umowę komercjalizacyjną i to na mała kwotę jak na zachodnie standardy, a swoj lek wprowadzi na rynek za 5, 10 a moze 15 lat.
Życzę Cleonowi takich sukcesów, a nawet i większych, jak spółkom amerykańskim, ale nie wzrostów o 30% w ciągu kilku sesji spowodowanych jakimś przeciętnym newsem.
Bawisz mnie i już wystarczy :)
Panowie nie widzicie, że Was podpuszcza. Proponuję nie odpowiadać. Niech sobie pisze. Nie zdążył i teraz wylewa łzy. Pozdrawiam i już Wystarczy Ciebie tutaj. Dobranoc.