IMO- to oznacza, że wiedzą że sprzeciwów nie było i prawomocność albo już jest albo lada moment będzie.
Mogą też wiedzieć kiedy zapadnie postanowienie w sprawie układu w Rabacie.
Coś mi znowu nie pasuje - prezes zapowiadał walne jeszcze w sierpniu.
Teraz jednak wrzesień, bedzie dopiero po wynikach za 2Q.
Z projektów uchwał wynika przede wszystkim... rozwodnienie.
Ale zobaczymy...
Na razie info nie zrobiło wrażenia na rynku.
Podaż nie odpuszcza, popyt nie rosnie
Nie mógł teraz zwołać na sierpień (terminy zawite). Tak jak już pisałem, niepotrzebnie ale czekał na uprawomocnienie. Po stronie popytowej pojawiły się 3 zlecenia z czego oczywiście nie wynika, że nastąpił przełom. Dopiero nastąpi o ile pojawią się komunikaty, kolejno : o uprawomocnieniu, o postanowieniu w sprawie Rabatu, o przyjęciu uchwał WZA, o zatwierdzeniu przez wierzycieli układu, o wielkości nowej emisji, o objęciu warantów przez inwestorów.
Rozwodnienie owszem nastąpi i to znaczne, ale spółka ma szansę działać a wartość akcji wzrośnie , gdyż przy założeniu że układ dojdzie do skutku, to dziś ona znacząco odbiega od realnej. na dodatek zostaną zrewidowane obciążające spółkę umowy najmu, rezygnacja z nietrafionych lokalizacji. Gdy zaczną w oparciu o swój potencjał i know how , lokalizować się wokół nowo powstających osiedli w dużych aglomeracjach , a nie jak często było w pobliżu innych dużych sieci, skoncentrują się na hurcie to im się może udać, ku zadowoleniu akcjonariuszy, którzy odrobią chociaż trochę strat.
Chyba jednak nie cały? Co myślę ? - że koszty osobowe znacznie spadną. Chociaż, nie jest to moja bajka i żal mi tych ludzi, którzy nie przyczynili się do tego co się dzieje. Mam nadzieję, że przynajmniej część z nich po stanięciu firmy na nogi wróci do BOMI.
Lolo - to pewne? Zwykle twe infa potwierdzały się...
Jak proceduralnie miałoby to wygladać?
Uchwała walnego o zamianie uładowej na likwidacyjną czy sam zarzad ma o tym zdecydować?
kto mądry zgodzi się na takie warunki??? Czyli co biorą przyjmują warunki, godząc się na stratę (umorzenie długów) w zamiana za akcje w tej samej cenie co moga kupić na rynku. Albo zjadą z ceną emisyjną albo nikt się nie zgodzi. Chyba ze kurs poszybuje do góry. Przy czym trzeba pamietać o rozwodnieniu akcji 120 mln + 60 mln to 180 mln akcji. Ile by musieli zarabiać by był w miarę godziwy zysk na akcję ?
10 gr x 180 mln = 18 mln - tyle na czysto by musieli mieć zysku by przy kursie 1 zł coś z tego było Jak się mylę to mnie poprawcie. Czy to realne pewnie i realne ale jak na razie to mieli problem z 1 gr na akcję , nie wspominając o samych stratach
Dziwne, ze na tę dobra wiadomość rynek reaguje tylko usilnym podciąganiem kursu o grosz paczkami po 10 akcji i rozpaczliwa obrona poziomu 0,40..
Chyba że komus zalezy nie na podciaganiu kursu, a na ośmieszeniu popytu...
Obrót mały, a większość na poziomie 38-39 groszy.
Bardziej to wyglada na dyskontowanie mającego nastapić rozwodnienia niz na wiarę w poprawe kondycji bomi.
No i skoro dotąd nie ma info o zmniejszeniu czynszów, to chyba znaczy, ze nic nie wynegocjonowano, a bomi bedzie płakac i płacić
No i jeszcze te gierki na TKO z jedna akcją...
Takie zabawy zwykle poprzedzały spadki. Mocne spadki.
Czy teraz bedzie to samo?...
Chyba tak, przy tak małym zainteresowaniu rynku.
Już nie mówiąc o straszaku sprzedaży 100k akcji po 0,38, który oczywiście w porę się usunął, zostawiając poziom na 0,40. Siła popytu? Rzekłbym słabość podaży. Amen. Bez odbioru
Proszę , no naprawdę nie można ignorować sytuacji na całym rynku średnich spółek, a zwłaszcza w segmencie handlu. Nie można też wyciągać wniosków z tak małego obrotu, czego potwierdzeniem jest zamknięcie. O dobrej wiadomości pisałem w kontekście,braku informacji o uprawomocnieniu się postanowienia sądu. Logika mówi, że o ile ktoś ze zwołaniem zwleka do czasu decyzji "x" to musi mieć pewność, że ona zapadnie, zanim to zrobi. Skoro zrobił - to dobra wiadomość , która się zapewne wkrótce ukaże. Czy to rozwiązuje problemy spółki? Nie rozwiązuje. Dlatego ciągle piszę, o trzech ważnych decyzjach dla jej przetrwania. Jeśli chociaż jedna nie zapadnie to kłopoty będą większe.
Ja obstawiam, że zapadnie. Ty że nie. I niech tak pozostanie. Ja nie pisze, że cena nagle poszybuje do nieba albo do ziemi, bo to nie zależy tylko od samej spółki , a od ogólnej sytuacji na rynku. Jak zacznie się paniczny zakup, to nawet najsłabsze spółki zyskają, Jak wyprzedaż to choćby złoto znaleźli to i tak kursowi to nie pomoże.
Ja widzę szansę na wzrosty, pod warunkiem że spółka przetrwa , co zakładam..
Ty widzisz spadki, będąc przekonanym o porażce.
Ja nie twierdzę, że spółka nie będzie jeszcze tańsza, ale nie widzę też przesłanek fundamentalnych opartych o dostępne dane finansowe, które by świadczyły że jeśli taki spadek nastąpi to będzie on trwały. Raczej odwrotnie. Jeśli akcje podrożeją, to widzę fundamenty do trwałego utrwalenia się tej tendencji a więc odwrotu od trendu spadkowego. Podkreślam, że nie widzę tego dziś, żeby później ktoś nie łapał mnie za słówka, bo sytuacja jest dynamiczna, a władze spółki IMO - działają za wolno i mało profesjonalnie, chociaż mają zapewne więcej wiedzy niż my.
Nie przewiduje też, aby w wynikach za I półrocze, zmieniło się coś na niekorzyść w bilansie spółki w zakresie aktywów trwałych, nieruchomości inwestycyjnych czy udziału w jednostkach zależnych. Zapewne znaczące zmiany będą w aktywach obrotowych no i oczywiście w zobowiązaniach. Rachunek wyników zapewne też nie będzie nastrajał optymistycznie. Ale trudno by było sobie wyobrazić, aby było inaczej. To jednak w znacznej części zostało już zdyskontowane w cenie akcji.
Nie chcę bronić rankora2 ale na jakiej podstawie twierdzisz, że spółka ma perspektywy? Bo zredukują jej część zadłużenia? 1/2 roku temu spółka dostała 30 mln od akcjonariuszy w 2 emisjach i wystarczyło 3 miesiące i te 30 mln już nie ma. Redukcja o 80 mln i dodatkowa emisja starczy może na 1/2 roku. Prezes dostanie akcje po 10gr, które zaraz opyli i będzie miał wszystkich w dupie. W tej chwili większość sklepów napewno przynosi straty i tak będzie jeszcze przez parę miesięcy póki nie wróci przyjmowanie kart kredytowych i zatowarowanie. W tym czasie firma będzie traciła miliony miesięcznie. O rabacie nie wiem za wiele ale hurtowni dużo jest na rynku, zresztą pewnie sporo obrotu generowali z BOMI więc jak sklepy pozamykają to i obroty siądą. Generalnie szansa, że się podniosą jest bardzo niewielka a co najwyżej wyciągną kasę ze spółki póki się da. Akcjonariusze zostaną z niczym. Powodzenia.
Odpowiadam. Jeśli układ zostanie zawarty na tych warunkach lub bliskich, to sytuacja spółki ulegnie radykalnej poprawie. I nie chodzi tu wyłącznie o poziom redukcji długów, ale o terminy spłaty pozostałej części. Płynność spółki ulegnie znaczącej poprawie. Nie mam pełnej wiedzy kto wynajmował nierentowne powierzchnie handlowe za które mimo braku w nich działalności trzeba płacić czynsz i kary umowne, ale gdyby to robiło BOMI Centrum obecnie w upadłości likwidacyjnej to zerwanie takich umów byłoby łatwizną. Jeśli jednak robiło to BOMI, to ich wypowiedzenie, spowoduje powstanie zobowiązań, które zgodnie z programem naprawczym będą znacznie zredukowane. To otwiera pole negocjacyjne do znacznej obniżki czynszów w tych lokalizacjach i uzyskanie być może rentowności.
Istotną przesłanką, mojego optymizmu, jest też projekt uchwały o emisji warrantów pod program motywacyjny kadry zarządzającej. 2,5 mln. warrantów = 2,5 mln akcji x 0,40 zł = 1 mln. zł. Przyjmując nawet, że NWZA ustali cenę emisyjną na poziomie nominalnej tj. 0,1 zł, obejmujący muszą wnieść do spółki 250 tys. swojej kasy. Ich zarobek zatem to 750 tys. zł pomniejszony o podatek dochodowy 19% daje 607,7 tys. zł.
Z tego 486 tys. dla Zarządu a reszta dla kadry zarządzającej, i to pod warunkiem , że układ dojdzie do skutku. Wiem, że nie jest to mało, ale jak na warunki rynkowe menedżerów dużych firm nie jest to też dużo. Zwłaszcza, że trzeba wyłożyć własne pieniądze. Jeśli przyjmiemy, że mimo przyjęcia układu firma i tak upadnie to akcje będą kosztowały nie 0,4 zł a znacznie mniej (było już 0,28 gr.). Gdyby jeszcze NWZA nie zezwoliło na asymilacje wcześniej niż po 2 latach (tak jak dla akcji pracowniczych) , to byłoby pewne, że cała ta zabawa nie jest podyktowana chęcią szybkiego wzbogacenia się czy odrobienia strat przez wybranych tylko inwestorów.
Antylogik - czy ja cię dobrze rozumiem?
Uważasz, ze teraz, własnie teraz, powinna być ta marchwkowa emisja po 0,10 zł?
Ja raczej postawiłbym znak zapytania, czy obecny zarzad i RN dostanie absolutorium...
W scenariuszu przez ciebie rozważanym - najbardziej wygraliby zarzadzający.
Wierzyciele i drobni inwestorzy - juz niekoniecznie.
Nie, niestety nie zrozumiałeś. Chyba muszę się jaśniej wyrażać. Chodziło mi o to, że skoro ktoś chce kupić ( zapewne tanio) akcje nowej emisji i są to osoby mające dostęp na bieżąco do informacji o, których ty i inni mogą tylko pomarzyć to chyba nie po to aby stracić.
Są więc dwie możliwości:
1. Kupić taniej niż na rynku i od razu sprzedać obojętnie po jakiej cenie, byle drożej, wiedząc że cała ta restrukturyzacja to pic na wodę i nie ma szans.
2. Kupić bo jest się przekonanym, że cena akcji będzie znacznie większa po udanym układzie i można na tym sporo zarobić jak się już wkłada własną kasę.
To pierwsze można zneutralizować, przyjmując uchwałę o możliwości asymilacji i dopuszczenia tych akcji do obrotu np. po dwóch latach od ich objęcia (tak jest z akcjami pracowniczymi ).
Pozostaje, zatem to drugie. I o to mi chodziło!!! Byłbym bardziej zaniepokojony, gdyby po ostatnich WZA i wiedzy co myślą mniejszościowi, o emisji dla zarządzających, Zarząd zrezygnował z proponowania takiego rozwiązania.
Nie zmienia to mojej opinii o władzach spółki, którą już się z tobą i innymi dzieliłem.
Stąd jak pamiętasz, uważałem i uważam, że dobrze by się stało, aby jakiś przedstawiciel mniejszościowych został powołany do RN.
Ewentualna decyzja NWZA o emisji motywacyjnej nie ogranicza w niczym akcjonariuszy do zmiany władz spółki. Niewątpliwie jest korzystnym rozwiązaniem dla każdej firmy, o ile jest dobrze sformułowana, oparta o osiągnięcie wyznaczonych celów itd.
Ważne jest też, aby powodowała konieczność zaangażowania własnych środków (bo któż o nie nie dba). IMO - gdyby warunkiem przyjścia obecnego prezesa do spółki, był zakup określonej nie małej liczby akcji z np. 70 % dyskontem i zablokowanie możliwości ich sprzedaży przez okres 2 lat, to albo by się nie zgodził przyjść, albo dziś spółka byłaby w zupełnie innej sytuacji (np. nie dochodziłoby do tak nieprzygotowanych WZA).
I tylko to miałem na myśli.
Co do absolutorium, też postawiłbym znak zapytania, przynajmniej do zakończenia zapoczątkowanych procesów.
SII nie jest przeciwne idei dodatkowego „premiowania" kadry kierowniczej i zarządzającej, ale tylko w przypadku, gdy mamy do czynienia z prawdziwym i faktycznie motywującym programem. Z takim mielibyśmy do czynienia wówczas, gdyby ustalono i przedstawiono akcjonariuszom określone kryteria dotyczące restrukturyzacji, poprawy wyników finansowych, których realizacja gwarantowałaby zarządowi możliwość zapisu na akcje po cenie niższej od rynkowej. Przy czym poprzeczka parametrów powinna być ustalona na realnym, ale zarazem wysokim poziomie. Dopiero wówczas zarząd miałby motywacje do pracy, bo wiedziałby, że wytężony wysiłek i praca mogłyby dać gwarancje uzyskania dodatkowego bonusu. Zarząd wiedziałby też, że musi pozostać w spółce i osiągnąć cel, aby otrzymać „premię". Biorąc jednak pod uwagę, że program proponowany w uchwale nijak się ma do takich rozwiązań, SII na pewno będzie przeciwne uchwale i nie wyklucza, że w przypadku jej podjęcia – zaskarży ją.
Mam nadzieję, że nie uda się przegłosować tej emisji.
I też będę ją zaskarżać
Antylogik, zakładam, ze uważnie czytałeś projekty uchwał.
Sadzisz, ze zostaną klepniete bez sprzeciwów i są korzystne dla drobnych akcjonariuszy?
Nie chcę niczego sugerować, ale... Nie widzisz zadnych może nie zagrozeń, co mniejszej korzysci dla drobnych?
Czy naprawdę trzeba byc mądrym inaczej, by nie dostrzec skoku na kasę...
Chwilowo jest pusta, ale wierzytelności dobrze pochowane..
Po wyroku , można odkopać i robić z niej użytek...
Tyle wypowiedzi, a nic z nich nie wynika...
Czyżby aż tak nierozgarnięci?
Ale sadzę, iż gra nie jest skończona...
Chociaż niektórzy sądzą, iż mając skupione akcje mają władzę...
Władzę, czyli moc ..Ale może jest coś o większym kalibrze...
Wybuch , może te misternie tworzoną budowlę [ustawkę] rozniesć w pył...
Ktoś kto kupi te 122 500 000 akcji będzie miał w przybliżeniu 66,4% udziałów firmy i będzie zobowiązany do wezwania na całość (100%)
Także szykuje nam się wezawanie .
To pozytywny scenariusz bo wezwanie musi być po wyższej cenie niż mamy obecnie.
Myślę, że okoł 1,20 PLN do 1,50PLN za akcję