• Tańsza energia w ue Autor: ~Początkujący [83.20.84.*]
    https://www.money.pl/gospodarka/tansza-energia-w-ue-bruksela-szykuje-zmiane-7261990403221664a.html
    Czy to pomoże ?!?
  • Re: Tańsza energia w ue Autor: ~Bonzo [31.175.36.*]
    Pomoze dopiero odbicie budowlanki wiec macie jeszcze ze 2 lata z cognorkiem... :)
  • Re: Tańsza energia w ue Autor: ~XXX [37.248.172.*]
    Takie cos by pomogło kwestia czy im wierzysz? OZE tez mialo mialo zapewnic tansza energie. Ostatecznie mamy kilkukrotnie drozsza niż Chiny, Indie, Ameryka. To jak mamy konkurować.
  • Re: Tańsza energia w ue Autor: ~Krzysztof [37.225.49.*]
    No niestety taki mamy poziom społeczny, że nawet tym ludziom bez kompetencji wieżą we wszystko. Jak ktoś ma chociaż trochę wiedzy technicznej i wyobraźni to wie od początku że oze w europejskim wydaniu nie mogło dać tańszej energii... aktywiści porównują cenę subsydiowanego wiatraka z ceną budowy konwencjonalnych elektrowni z dorzuconymi karami i parapodatkami za "nie ekologiczność". Potem porównują cenę subsydiowanej kWh oze z nieuczciwie opodatkowanymi źródłami konwencjonalnymi. Na koniec aktywiści nie liczą kosztu kilkukrotnie droższej infrastruktury którą musimy budować do OZE, a itak nie daje ona stabilności układu.
  • Re: Tańsza energia w ue Autor: ~Mirosław [188.146.136.*]
    Ja tam wolę wierzyć w oze niż wieżyć tobie. A właściwie to wiedzieć a nie wierzyć.
    Źródła "konwencjonalne" - cóż za wyrafinowana nazwa, coś jak "normalny morderca".
    Europejskie wydanie ma wady, ale nie należy na tej bazie forsować nieprawdziwej tezy, że źródła "konwencjonalne" są tańszy, czy z jakiegoś powodu lepsze.

    Lobbyści palenia w piecu tysiące razy powtarzają kłamstwo, że gdyby źródła "konwencjonalne" nie były opodatkowane, to by były tańsze niż źródła odnawialne. Otóż nie. Źródła "konwencjonalne" bez tego byłoby może o trochę mniej droższe niż oze, ale wciąż byłyby droższe.

    Ale znane jest pochodzenie tej retoryki o taniej energii ze źródeł "konwencjonalnych". Tak się mogą wymądrzać w federacji rosyjskiej albo w federacji amerykańskiej (co na jedno wychodzi), bo tam mają mnóstwo surowców. Europa surowców nie ma. NIE MA. Ta ociupinka, która jest w Europie, to kropla przy oceanie tego, czego Europa potrzebuje, jeśli ma mieć energię z "konwencjonalnych" źródeł. I tu się wyjaśnia, dlaczego "konwencjonalne" źródła nawet nieopodatkowane byłyby droższe niż oze. Po prostu na "konwencjonalne" źródła jest nałożony jeszcze jeden podatek, którego NIE DA SIĘ ZDJĄĆ: transport. Sprowadzanie surowców ponad to, co absolutnie konieczne (ileś tam niestety faktycznie trzeba), to nonsens. A potem pomarańczowemu dziadowi z demencją albo temu dziadowi z kgb odbija i nawet to drogie sprowadzanie okazuje się problemem.

    Potrzebny jest miks oze i paliw kopalnych. Tych drugich jak najmniej. Potem też energetyka jądrowa, ale to nie na teraz, bo na razie jej nie mamy, a tego nie da się zrobić szybko.

    Jeszcze taka historyjka. Zwyczaj spacerowania z rodziną po okolicy, gdzie mieszkamy, także zwyczaj biegania, musiałem zawieszać na sezon grzewczy, bo po prostu nie dało się. Wszędzie kłęby dymu ze spalania diabli wiedzą jakiego świństwa. Naprawdę nie dało się oddychać. Ale stopniowo zaczęło się to zmieniać. Teraz można spacerować, nawet biegać, również w okresie grzewczym. Nie jest idealnie, ale jest o wiele lepiej.

    A i tak różni "mędrcy" będą wciskać kłamstwa pisane przez lobbystów ruskich, czy tam amerykańskich - na jedno wychodzi. "Dajcie spokój z tym oze. Kupujcie nasze surowce."
  • Re: Tańsza energia w ue Autor: ~As [5.184.192.*]
    Toż to moje przemyślenia, podpisuje sie wszystkimi kończynami.
  • Re: Tańsza energia w ue Autor: ~Początkujący [153.19.32.*]
    OZE potrafi być dochodowe. Wymagany warunek zużycie energii natychmiast bez magazynowania lub tani magazyn np. elektrownia szytowo-pompowa. Osobiście zamierzam kupić panele fotowoltaiczne do grzania wody w bojlerze ... nawet przy niskiej cenie gazu (aktualnie grzeję gazem) zwróci się taka inwestycja (ok. 5 kpln bez dotacji) w ciągu 4 lat. Ceny OZE systematycznie spadają. Pewnie przyjdzie czas na elektryka ale póki co jest czas na hybrydę ... najpewniej zagazowaną - tysiące taksówek nie może się mylić.

    Myślę, że panele przy piecu hutniczym też mogą obniżyć koszty. Brak przesyłu, brak kosztów magazynowania, nie potrzeba energii biernej ...
  • Re: Tańsza energia w ue Autor: ~As [5.184.192.*]
    Elektryka możesz wykorzystywać jako magazyn energii
  • Re: Tańsza energia w ue Autor: ~Krzysztof [37.225.49.*]
    Bardzo emocjonalny tekst muszę przyznać, oczywiście rozumiem Twoje frustracje dotyczące geopolityki, natomiast opisuję dokładnie to o czym i Ty wspominasz... odrzucając jakiekolwiek lobby wschodnie, zachodnie, chińskie czy brukselskie... opisuję fakty techniczne i ekonomiczne, które oczywiście zarzuca się dziś jakimikolwiek skrajnościami. Ja piszę o faktach, natomiast Twój odbiór czuć że jest przesiąknięty zasłyszanymi nagłówkami "ekspertów" którzy fabrykę, rafinerię, czy elektrownię widzieli w filmikach na YouTubie, albo jak większość promuje oze bo na tym dobrze zarabia. Oczywiście nie winię nikogo za to, bo taka też jest siła propagandy u nas w Europie i mediach. W temacie powietrza to jak najbardziej 100% racji, natomiast nijak się to ma do źródeł konwencjonalnych stosowanych rozsądnie, dzisiaj. Spalanie gazów, czy elektrownie atomowe nie zdegradują powietrza jak palone w śmieciuchu miał czy śmieci 20 lat temu. Mówimy o dwóch różnych tematach. Z drugiej strony panele czy wiatraki ulegają dość szybkiej degradacji i wymagają ogromnych napraw, wymiany lub tracą wyraźna część uzysku po średnio 10 latach. Biorąc oze, auta elektryczne, baterie uzależniasz się od reżimu chińskiego. Więc nie masz wolności tylko kolejnego "rządzącego". Oczywiście kwestia zmiany frontu jednym pasuje a innym nie. Trudno powiedzieć co gorsze. Transport 100% racji masz.. ale znowu EU idzie dokładnie w odwrotną stronę, bo aby zminimalizować większość transportu musieli byśmy przestać kupować w dyskontach i centrach chandlowych i wrócić do wiejskiego życia gdzie żywność mamy po sąsiedzku, przestać kupować na temu i nie wchodzić w mercosur itd.. złościsz się na uzależnienie od innych ale my konsumenci sami to destabilizujemy bo chcemy żyć "lepiej i wygodniej" a jeszcze na kredyt.
  • Re: Tańsza energia w ue Autor: ~Mirosław [188.146.136.*]
    "EU idzie dokładnie w odwrotną stronę"
    "aby zminimalizować większość transportu musieli byśmy"
    "przestać kupować w dyskontach i centrach"
    "przestać kupować na temu"
    "my konsumenci sami to destabilizujemy bo chcemy żyć 'lepiej i wygodniej' a jeszcze na kredyt"

    Pełna zgoda, ale dlaczego w takich opiniach tak na siłę to zawsze jest EU? Przecież to, co napisałeś wyżej dotyczy całego świata.

    Powinniśmy (jako społeczeństwo) m. in.

    "przestać kupować w dyskontach i centrach"
    Ja bym nawet powiedział - powinniśmy przestać robić z kupowania religii i podstawowej rozrywki. To by dało więcej, niż nie kupowanie konkretnie gdzieś.
    Dla mnie np. kupowane (czegokolwiek i gdziekolwiek, czy to w realu czy online) to zajęcie koszmarnie nudne. Robię to tylko wtedy kiedy po prostu muszę.

    "przestać kupować na temu" - tak, brawo i zgoda. Ja nigdy nie kupiłem ani jednej rzeczy na temu, na ali-cośtam, czy na czymś tam podobnym.

    Przestać żyć jak napisałeś "na kredyt". Tak, my jako społeczeństwo. Ja w całym swoim niekrótkim już niestety życiu wziąłem jeden kredyt, kiedy budowałem dom. Najpierw wieeele lat oszczędzałem, potem większość sfinansowałem z oszczędności, a część z niedużego kredytu, który spłaciłem najszybciej jak się dało - bo był nieduży. Ten kredyt wziąłem, bo chciałem się wprowadzać do swojego domu trochę wcześniej niż dopiero pod koniec życia. Poza tym jednym kredytem - nigdy nie żyję na kredyt. Tylko na tyle, ile zapracuję (a pracuję więcej niż 8 godzin dziennie).

    Ale to wszystko nie jest problem EU. To jest problem świata. Świata, w którym federacja amerykańska eksportuje masowo wyłącznie kredyt, inflację (zielone papierki), propagandę (fejkbuk, x, itd) i surowce - poza tym niczego więcej nie produkuje.
  • Re: Tańsza energia w ue Autor: ~Krzysztof [37.225.49.*]
    Pełna zgoda. Cieszy mnie bardzo że z emocji wylanych na mnie jako na osobę postronną, piszącą tu o faktach i bez emocji.. również zszedłeś z demonizowania na merytorykę. Tutaj odnosząc się do Twojej wyraźnej awersji do USA, jednocześnie zauważasz, że inni czepiają się EU.. widzę duży życiowy dystans i doświadczenie w tym co piszesz stąd wielki szacun. Dodam od siebie, bo pracuje w ciężkim przemyśle, elektrowniach, rafineriach na całym świecie od wielu lat. Oczywiście US eksportuje dług, oczywiście na tym zarabia, a z drugiej strony potrafią produkować, skalować i zarządzać biznesami i chociażby te portale, media, auta, chipy które produkują w kraju lub poza kupujemy bo są, lub uznajemy je za bardzo dobre lub najlepsze. Każda rozwinięta gospodarka w historii schodziła z produkcji na usługi a potem konsumpcję- w EU robimy dokładnie to samo czyli deindustrializacja. Z tą różnicą ze nie budujemy środowiska dla rozwoju wybitnych firm i technologii przez co produkujemy jeszcze mniej wyjątkowych produktów, lub tylko przyklejamy metkę na produkty z chin czy indii. Z drugiej strony EU, w szczególności te najsilniejsze kraje również eksportują swój dług w postaci inflacji, pożyczek, dotacji, a tym samym sztucznego i pryncypialnego rozdawania pieniędzy do krajów, firm które im pasują i stopniowym degradowaniu krajów, gospodarek które im nie pasują. Prosty mechanizm. Raz jeszcze to samo robi USA, EU, chiny itd. Logiczne że w naszych mediach demonizuje się USA. Tam demonizuje się EU i chiny, a chińczycy mają bekę z upadku intelektualnego w reszcie świata. Plus to co piszesz o propagandzie, a dodam również strasznej inwigilacji czy cenzurze u nas jest to posunięte tak samo, lub nawet bardziej. Nieco żartobliwie- US wysyła rakiety w kosmos, a my zatrzymaliśmy globalne ocieplenie przyczepiając nakrętki do butelek. Zabawne, ale nieco prawdy w tym jest. Pozdrawiam i życzę zdrowych i wesołych świąt.
  • Re: Tańsza energia w ue Autor: ~Mirosław [188.146.136.*]
    "z emocji wylanych na mnie jako na osobę postronną, piszącą tu o faktach i bez emocji.. również zszedłeś z demonizowania na merytorykę".

    Bez emocji? Czy Twój pierwszy wpis, który skłonił mnie do odpowiedzi, nie był emocjonalny?
    "taki mamy poziom społeczny"
    "ludziom bez kompetencji wieżą we wszystko"
    "parapodatkami za "nie ekologiczność" - nie ekologiczność w "", dlaczego w "" ?
    "aktywiści nie liczą"

    Co do USA - nie mam awersji. Ok - to porównanie USA do Rosji to oczywiście taka prowokacja - przepraszam. Atuty USA, które podałeś, to prawda ... kiedyś była. Mi chodzi raczej o to, że obecna administracja ewidentnie zmierza do tego, aby identyczność USA i Rosji przestała być tylko małą prowokacją na nieznaczącym forum.

    A Europa - to naprawdę tylko zakrętki przyczepione do butelek? Tylko dlaczego USA mają ujemny bilans handlowy z tą przeregulowaną zepsutą Europą? Przecież o to cała ta zadyma.

    Wracając do energetyki. Panele i wiatraki wymagają napraw? A konwencjonalne sposoby generowania energii, to same sobie działają? Nic nie trzeba serwisować, naprawiać, wymieniać? Piszesz o nieuczciwym porównywaniu kosztów. Ale jak porównujesz Ty? Porównujesz to, co już istnieje, z tym, co dopiero jest w fazie tworzenia, więc jest w fazie podwyższonych kosztów. Przy takim podejściu tych konwencjonalnych sposobów też należało chyba kiedyś w przeszłości zaniechać, bo przecież ich zbudowanie też kosztowało więcej niż jeżdżenie furmankami czy konno.

    Z jakiegoś powodu instalacje generujące energię ze światła słonecznego i z wiatru powstają też w bardzo dużej skali również w pełnych surowców Stanach pod nosem obecnego ich prezydenta, który pluje na oze. W ostatnim czasie to jest wręcz boom na OZE w USA. Że o Chinach nie wspomnę.

    Tak, transformacja kosztuje. Ale kosztuje teraz. A my mamy wybór - zrobić to albo przestać istnieć. Niestety wygląda na to, że wybieramy to drugie, w ostatnim czasie widać, że chyba już również w Europie.

    Długo by można jeszcze dyskutować. Ale już jestem zmęczony. Dzięki za ciekawą wymianę poglądów. Również życzę Wesołych Świąt.
  • Re: Tańsza energia w ue Autor: ~Krzysztof [37.225.49.*]
    Dziękuję za fajną merytoryczną rozmowę. Krótko już komentując najważniejsze.. odnośnie infrastruktury i oze dokładnie odnoszę się do uczciwego porównania pełnej nowej infrastruktury, ziemi, pozwoleń, jej utrzymania i napraw za okres ok 10 lat, kosztów samej "elektrowni" oraz systemów stabilizowania sieci które w obu przypadkach sa niezbędne do jej stabilnego funkcjonowania. W uczciwym porównaniu kosztowym bez subsydiowania oze jest zdecydowanie/ czasem kilkuktotnie droższe od elektrowni gazowej czy jądrowej. O tym też pisałem w pierwszym poście. Nie wypowiadam się czy jest to potrzebne czy nie, natomiast aktywiści czy rządowi czy "ekologiczni" nie podają że budowa oze wymaga zdecydowanie więcej wszystkiego. Nie podważam tego że budowa oze w jakimś tam stopniu i określonych warunkach (nie takich jak my budujemy) ma sens. Natomiast tłumaczenie komukolwiek że jest to tanie i będziemy jako kraj płacili mniej za prąd w przyszłości to bujda. Pozdrawiam i zdrowia.
  • Re: Tańsza energia w ue Autor: ~Marcin [83.28.252.*]
    Merytoryczny mętlik w głowie, bełkot
  • Re: Tańsza energia w ue Autor: ~HRabia [83.20.205.*]
    ... przy takim podejściu tych konwencjonalnych sposobów też należało chyba kiedyś w przeszłości zaniechać, bo przecież ich zbudowanie też kosztowało więcej niż jeżdżenie furmankami czy konno...

    No i proszę, oto zielony ekspert w pigułce...Chce wymuszać postęp nakazami i zakazami. Choć od zarania dziejów to "ekonomia" naturalnie stymulowała / napędzała zmiany. Niestety, samozwańcze "wybitne autorytety" zastępując logikę czystą ideologią, próbują ręcznie kierować postępem...
  • Re: Tańsza energia w ue Autor: ~Krzysztof [5.184.213.*]
    Pięknie napisane.. pełna zgoda. Zawsze tak było, że wygoda, potanianie i usprawnianie procesów były podstawą podczas skoków technologicznych. Skoki niestety byly w sprzeczności z dbałością o przyrodę ponieważ technologia wymaga surowców, metali, tworzyw itd. ( których furmanka nie potrzebowała). Dziś ten naturalny proces postepu i selekcji zanika przez różne lobby, subsydia, dotacje czy zakazy i nakazy rządów.
    O tym dokładnie pisałem- że wszystkie poprzednie skoki technologiczne bazowały na poprawie efektywnosci i ekonomii. Natomiast oze daje nieco niezależności energetycznej, ale uzależnia od stałego dopływu surowców których również nie mamy ( ropopochodne tworzywa, aluminium, baterie, neodym- wydobywane w odkrywkowych kopalniach w azji i afryce). Oze nie jest tańsze, i jest bardziej niestabilnym źródłem energii. Nigdzie nie napisałem że oze jest złe jako takie, poprostu nie jest to postęp rozumiany jako lepszy technicznie i tańszy. Jeśli kraj ma źródła geotermalne, wodę z lodowców do turbin wodnych itp to super rozwiązania- ale my w Polsce tego nie mamy.
  • Re: Tańsza energia w ue Autor: ~Mirosław [188.146.134.*]
    "Chce wymuszać postęp nakazami i zakazami. Choć od zarania dziejów to "ekonomia" naturalnie stymulowała / napędzała zmiany"

    Nooo. I mieliśmy materiał cud, łatwo dostępny, łatwy do obrabiania, tani, ognioodporny - azbest.
    I zgodnie z ekonomią dalej mogliśmy go używać
    Ale nakazy i zakazy nas go pozbawiły.
    A przecież dodatkowo o ileż mniej obciążony system emerytalny byśmy mieli.

    Można by takich przykładów więcej, ale i tak nic nie wskóram. Bo przecież wiatraki hałasują i, o zgrozo, są brzydkie - to już jeden szlachcic z La Manchy ponad 400 lat temu wiedział.

    Zatem - i tak już wszystko przesądzone, zaszliśmy za daleko.
    Niedługo lato. Kupujcie popkorn i miłego oglądania zniszczeń - a NA BANK będzie co oglądać.
    Oby tylko to nie was oglądano.
  • Re: Tańsza energia w ue Autor: ~Bronek [147.161.248.*]
    Jak obstawiacie wyniki, co raz bliżej.
    Oby kurs szedł do góry.
[x]
COGNOR -0,59% 5,07 2026-05-08 16:49:00
Przejdź do strony za 5 Przejdź do strony »

Czy wiesz, że korzystasz z adblocka?
Reklamy nie są takie złe

To dzięki nim możemy udostępniać
Ci nasze treści.