Turecki bank centralny postanowił mocno obniżyć stopy procentowe. To ukłon w kierunku prezydenta Erdogana, który wywiera potężny nacisk na tę instytucję.
Decyzją tureckich władz monetarnych, jednotygodniowa stopa benchmarkowa została obniżona z 24 do 19,75 proc. To cięcie zdecydowanie głębsze od oczekiwanego przez analityków, którzy spodziewali się 21 proc.
W dół sprowadzono także pozostałe tureckie stopy procentowe. Stopa depozytowa została ścięta z 22,5 do 18,25 proc., stopa płynnościowa z 27 do 22,75 proc., a stopa pożyczkowa overnight z 25,5 proc. do 21,25 proc. Były to pierwsze obniżki stóp od 2016 r.
Bezpośrednio po ogłoszeniu decyzji tureckiego banku centralnego, kurs USD/TRY wystrzelił z 5,69 do 5,74 liry. Osłabienie trwało jednak tylko krótką chwilę i rynek wrócił do sytuacji sprzed cięcia. Sytuacja jest jednak rozwojowa - nie można wykluczyć ponownej gwałtownej zmiany kursu lub interwencji banku centralnego.
Dzisiejsze posiedzenie decyzyjne tureckiego banku centralnego było pierwszym, któremu przewodniczył Murat Uysal. Zastąpił on w tej roli Murata Cetinkaya, który na początku lipca został odwołany ze stanowiska przez prezydenta Recea Tayyipa Erdogana. Pierwotnie nie podano przyczyny dymisji, lecz powszechnie było wiadomo, że chodzi o trwający długie miesiące spór władz w Ankarze z bankiem centralnym dotyczący wysokości stóp procentowych właśnie.
"Bank centralny jest najważniejszym elementem w filarze finansowym gospodarki. Jeśli nie skorygujemy go całkowicie, jeśli nie stworzymy solidnych fundamentów, może nam grozić życie z poważnymi problemami" - przekonywał turecki przywódca po wydaniu dekretu. "Co ważniejsze, Cetinkaya nie budził zaufania na rynkach. Jego komunikacja z rynkami nie była dobra" - dodał.
Prezydent Turcji od lat znany jest z kontrowersyjnych poglądów na temat stóp procentowych. „Wysokie stopy procentowe są przyczyną inflacji, więc musimy je obniżyć. Stopy procentowe są matką i ojcem wszelkiego zła” – mówił w ubiegłym roku, jeszcze zanim kraj ogarnął gospodarczy i walutowy kryzys. Jeszcze wcześniej, ze względu na poglądy Erdogana, tureckie władze monetarne podnosiły stopy procentowe „tylnymi drzwiami”.
MZ
























































