REKLAMA
TYLKO U NAS

Recykling samochodów?

2010-12-11 06:00
publikacja
2010-12-11 06:00
Zakupowi auta towarzyszą emocje, dlatego mówi się o nim sporo. Mało kto jednak zastanawia się, co zrobić z samochodem, kiedy przyszedł już na niego koniec.

Wycofany z eksploatacji samochód to duże zagrożenie dla środowiska naturalnego: metale, oleje, płyny chłodnicze, akumulatory, zużyte opony, szkło, tworzywa sztuczne. Nic dziwnego, że przerób odpadów jest jedną z najbardziej prężnych gałęzi przemysłu.

Auto do kasacji


Aby wyrejestrować auto i pozbyć się obowiązku opłacania ubezpieczenia OC, należy stary samochód poddać recyklingowi (czyli – zgodnie z definicją – odzyskaniu z samochodu wszelkich części i zespołów przydatnych do dalszej eksploatacji oraz produktów przeznaczonych do powtórnego przetworzenia). Jednak, w myśl ustawy z 20 stycznia 2005 r. o recyklingu pojazdów wycofanych z eksploatacji, nie można po prostu oddać samochodu na złom. Jedynym legalnym sposobem, by wyrejestrować samochód, jest oddanie go do kasacji.

Recyklingiem samochodów zajmują się wyspecjalizowane punkty demontażu pojazdów, które posiadają odpowiednie zaświadczenie od właściwego dla nich wojewody. Kto szuka takiej placówki, ich listę znajdzie na pewno w Urzędzie Wojewódzkim.

Kasacja auta nie będzie nas kosztować, jeśli auto będzie kompletne. Nie ma co prawda przepisów, które wymagałyby od właściciela pojazdu, aby oddał do punktu kasacyjnego wyrejestrowywany samochód w całości, jednak jeśli przywieziemy auto niekompletne (bo np. chcielibyśmy sprzedać jakieś sprawne podzespoły, np. silnik), za recykling pozostałości pojazdu zapłacimy. Zgodnie z ustawą, firma zajmująca się demontażem pojazdów wycofanych z eksploatacji ma prawo pobierać opłatę, jeśli auto jest niekompletne lub masa pojazdu jest niższa niż 90% masy samochodu widniejącej w dowodzie rejestracyjnym. Opłatę pobiera się od brakujących kilogramów i może ona sięgnąć nawet 10 zł za brakujący kilogram.

Myślisz o własnym samochodzie? » Sprawdź ofertę kredytów


W punkcie, który zajmuje się kasacją pojazdów, zostanie sprawdzony numer pojazdu (VIN) i auto będzie zważone. Stacja po odebraniu od nas auta unieważnia dowód rejestracyjny (jeśli nie mamy oryginału, należy wcześniej wystąpić o wydanie kopii w wydziale komunikacji) i kartę pojazdu – pracownik stacji odcina dolny róg strony tytułowej dokumentu. Unieważnia także tablice rejestracyjne (zostają przedziurawione trzema otworami o średnicy 1 cm). Po tych procedurach otrzymujemy odpowiednie zaświadczenie o przyjęciu samochodu do kasacji. Z dokumentem oraz unieważnionymi tablicami rejestracyjnymi możemy już zgłosić się do wydziału komunikacji, aby wyrejestrować pojazd.

Drugie życie części


Wiele części wycofanych z użytku aut wykorzystywanych jest także jako zamienniki przy naprawie wciąż jeszcze użytkowanych pojazdów. Warsztaty naprawiając auta, często korzystają właśnie z części, które punkt kasacji aut wyciąga ze starych bądź powypadkowych samochodów.

Dlatego punkty złomowania zarabiają nie tylko na sprzedaży złomu, ale również na sprzedaży części używanych z rozebranych samochodów. Interes ten jest na tyle intratny, że zdarza się, iż niektóre złomowiska są gotowe zapłacić nawet za oddanie pojazdu do kasacji właśnie u nich (wyceniając możliwe do sprzedaży części), bezpłatnie podstawić lawetę, a także zmniejszyć wysokość opłaty za brakujące kilogramy.
Nie wszystko na śmietnik

W punkcie recyklingu nasze stare auto rozstanie rozebrane, bo przecież nie wszystko w samochodzie nadaje się tylko i wyłącznie do wyrzucenia. Zużytym podzespołom lub produktom eksploatacyjnym można przywrócić sprawność lub wykorzystać do innych celów. Na przykład opony mogą być przerabiane na wiele sposobów. Rozdrobnione czy nawet w całości mogą być stosowane w umocnieniach dróg, nasypów kolejowych, jako maty pochłaniające wstrząsy itp. Opony mogą też być wykorzystywane jako alternatywne dla węgla paliwo w ciepłowniach lub kotłowniach przemysłowych. Jako paliwo wykorzystać również można przepracowane oleje silnikowe czy też przekładniowe.

Kilkukrotnie przetworzyć i wykorzystać możemy również tworzywa sztuczne, których coraz więcej znajduje zastosowanie we współczesnych pojazdach. Można je stosować do wyprodukowania takiego samego przedmiotu lub w przypadku recyklingu kaskadowego do wyprodukowania wyrobu o niższej jakości, o innym zastosowaniu.
Nierzadko kierowcy decydują się np. na kupno używanych, bieżnikowanych opon. O powszechności takiej praktyki decydują względy finansowe. Przykładowo koszt opony bieżnikowanej to ok. 60% wartości opony nowej. Nowe życie mogą zyskać także oleje, gdy podda się je re-rafinacji. Podobnie ma się rzecz z akumulatorami, których elementy można ponownie odzyskać i/lub sprzedać.

Kupujesz nowy, zostaw stary


Jednak by cały system działał sprawnie, musi istnieć możliwość, a nawet przymus wymiany zużytego produktu na nowy. Dlatego recykling dotyka nie tylko właścicieli, którzy chcą wycofać auto z ruchu, ale także tych, którzy wymieniają tylko niektóre zużyte. Tak jest np. w przypadku zakupu nowych akumulatorów. Jeżeli w zamian za nowy nie zostawimy starego, płacimy kilkudziesięciozłotową kaucję.

Wymieniając opony, także nie powinniśmy mieć problemu z pozbyciem się wysłużonych. Zwykle serwisy oponiarskie po zgromadzeniu odpowiedniej ilości takich opon oddają je do utylizacji. Nie inaczej rzecz ma się ze zużytym olejem, który o ile wymieniamy go w serwisie, trafia do beczki, a następnie do rafinerii. Dlatego nie warto zaśmiecać przydrożnych rowów czy podmiejskich lasów porzuconymi oponami i akumulatorami.

Recykling kosztuje


W świetle przepisów unijnych, jesteśmy zobowiązani do przetworzenia 85% masy wyrejestrowanych samochodów, w 2015 r. odsetek ten wzrośnie aż do 95%. Już zatem na etapie projektowania producenci samochodów muszą zadbać o to, aby większość elementów można było poddać recyklingowi. Natomiast gdy samochód przestaje nadawać się do eksploatacji, koncerny powinny zapewnić jego odpowiednią utylizację.

By sprostać tym założeniom, koncerny samochodowe i firmy sprzedające w Polsce powyżej tysiąca aut rocznie mają obowiązek zapewnienia punktów odbioru aut używanych, mogą one tworzyć własne placówki lub podpisywać umowy z już istniejącymi stacjami demontażu. Oczywiście koszty dostosowania się do istniejących przepisów nie są tanie. Wraz z rosnącą liczbą aut w Europie okazało się jednak konieczne uregulowanie kwestii prawnych związanych z recyklingiem aut, abyśmy nie ugrzęźli z tonach samochodowego złomu.

Koszty recyklingu ponoszą też wszyscy, którzy zdecydowali się kupić używane auto z importu. Częścią ustawy o recyklingu jest bowiem zapis, że zanim zarejestrujemy sprowadzony samochód, musimy uiścić 500 zł opłaty recyklingowej. Pozyskane w ten sposób pieniądze mają w założeniu pozwolić na rozbudowę sieci profesjonalnych punktów kasacji pojazdów.

Arkadiusz Czarkowski

 
Źródło:
Tematy
Nawet 6 miesięcy za 0 złotych
Nawet 6 miesięcy za 0 złotych

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane: Budżet rodziny

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki