Polak zarabia 4 razy mniej na godzinę niż Niemiec
2013-04-10 12:25
publikacja
2013-04-10 12:25
Zgodnie z danymi Eurostatu Polak zarabia 7,4 euro na godzinę. To niewiele na tle unijnej średniej, która wynosi 23,4 euro.
Według danych Eurostatu przeciętne wynagrodzenie na godzinę w Polsce wynosi 7,4 euro. To niewiele więcej niż przed rokiem, kiedy wynosiło 7,3 euro. Udział pozapłacowych kosztów pracy (PKP) wynosi w naszym kraju 16,7 proc.

Przeciętne wynagrodzenie za godzinę pracy. Źródło: Eurostat
Reklama
Na tle krajów Unii Europejskiej Polska wypada bardzo słabo. Najwyższe wynagrodzenie za godzinę pracy można liczyć w Szwecji, gdzie wynosi ono przeciętnie 39 euro. To ponad pięć razy więcej niż nad Wisłą. W skandynawskim kraju pozapłacowe koszty pracy stanowią 33,3 proc. wynagrodzenia.

Przeciętne wynagrodzenie za godzinę pracy. Źródło: Eurostat
W czołówce znajdują się takie kraje jak Niemcy (30,4 euro i 21,9 proc. PKP) czy Belgia (37,2 euro i 27,4 proc. PKP). Natomiast Polska wypada lepiej tylko od czterech krajów: Łotwy (6 euro), Litwy (5,8 euro), Rumunii (4,4 euro) i Bułgarii (3,7 euro).
Mimo ostrego kryzysu gospodarczego w krajach Południa Europy Hiszpanie czy Grecy wciąż zarabiają znacznie więcej od Polaków – przeciętnie dwukrotnie.
|
Komentuje Łukasz Piechowiak, analityk Bankier.pl |
Koszty spadają, ale to zmiany techniczne, prawie nieodczuwalne
Wg Eurostatu pozapłacowe koszty pracy to m.in. składki na ubezpieczenia społeczne w tej części, która jest płacona przez pracodawcę, ale pomniejszona o dotacje lub refundacje. Wciąż są one wysokie, bo wynoszą ponad 16% wynagrodzenia. W 2011 roku rząd z powrotem podniósł składkę rentową z 4,5 pp do 6,5 pp. Do tego dochodzą inne wydatki, m.in. na ZFŚS, badania lekarskie, itp. Rząd prowadzi prace w zakresie likwidacji zbędnych i dosyć kosztownych obowiązków administracyjnych wobec pracowników, ale wciąż wydają się one niedostateczne.
W zeszłym roku zrezygnowano z obowiązku comiesięcznego dostarczania pracownikom raportów (RMUA) odnośnie do opłaconych składek na ubezpieczenie zdrowotne. Wydłużono także czas konieczny na wykorzystanie zaległego urlopu z 31 marca do 30 września. Jedną z bardziej znaczących zmian ma być wydłużenie okresów rozliczeniowych do 12 miesięcy, ale to budzi sprzeciw pracowników, którzy obawiają się, że jest to prosty sposób na uniknięcie przez pracodawców opłat za nadgodziny.
Z drugiej strony okazuje się, że przychodem pracownika jest nawet wirtualny udział w imprezie integracyjnej, za który trzeba zapłacić podatek. Chociaż dane Eurostatu pokazują, że pozapłacowe koszty pracy są u nas niższe niż w innych krajach, to rzeczywiste i odczuwalne przez pracowników i pracodawców obniżki powinny polegać na obniżeniu składek płaconych do ZUS-u. Takich planów nikt nie ma i nikt nie zrealizuje.
|
PL
Źródło: