REKLAMA
TYLKO U NAS

Narodowy samochód elektryczny

2016-09-14 08:34
publikacja
2016-09-14 08:34

Kontrolowane przez skarb państwa spółki energetyczne - PGE, Tauron, Enea i Energa - dostały ambitne zadanie: zbudować elektryczny samochód osobowy i zelektryfikować nim polskie drogi.

[Aktualizacja 15.09.] PGE, Tauron, Energa i Enea zmieniły treść wniosku do UOKiK w sprawie zgody na utworzenie spółki ElectroMobilityPoland - wynika z komunikatu zamieszczonego na stronie Urzędu. Celem spółki ma być stworzenie podstaw do rozwoju elektromobilności i stymulowanie rozwoju pojazdów elektrycznych, a nie budowa prototypu i uruchomienie masowej produkcji.

fot. Paulo Whitaker / / FORUM

PGE, Energa, Tauron i Enea mają wspólnie opracować prototyp, a następnie zacząć masową produkcję osobowego samochodu elektrycznego. Polski ford T nowej epoki ma powstawać w kraju i przy jak największym udziale polskich kooperantów.

Aby urzeczywistnić te rządowe plany, energetyczni czempioni złożyli 9 września do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów wniosek o zgodę na powstanie wspólnej spółki pod nazwą ElectroMobilityPoland. UOKiK poinformował o tym we wtorek, wyraźnie wyprzedzając zamiary rządu i samych spółek energetycznych. Godzinę po publikacji depeszy PAP z tą informacją domena internetowa z nazwą spółki została wykupiona przez firmę handlującą adresami internetowymi. Sam komunikat UOKiK chwilę później zniknął ze strony internetowej urzędu. Zachował się natomiast w archiwum Google.

Pomimo wpadki na starcie, plany rządu są bardzo poważne. Kontrolowane przez skarb państwa spółki mają zelektryfikować transport drogowy w Polsce, stając przy tym w szranki z takimi zagranicznymi potęgami jak BMW, Nissan, Renault, czy wschodząca gwiazda światowej motoryzacji - amerykański Tesla.

Plany ministerialnego tandemu

- Polska powinna zaistnieć w nowej rewolucji przemysłowej i rozpocząć produkcję na światową skalę autobusów i samochodów o napędzie elektrycznym - mówił w niedawnym wywiadzie dla "Gazety Polskiej Codziennie" wicepremier i minister rozwoju Mateusz Morawiecki.

Silnym wsparciem merytorycznym w kreowaniu tych planów jest wiceminister energii dr Michał Kurtyka. W wydanej w marcu książce "New electricity and new cars. The future of the European energy doctrine" stwierdza on m.in., że "silna obecnie polska gospodarka potrzebuje pozytywnego zwrotu i nowego impulsu rozwojowego. Samochody elektryczne i nowa energetyka mogą być elementami, które zmienią reguły gry".

Tandem ministerstw ma przy okazji pokazać, że rząd PiS kończy z Polską resortową. Realizacja planów będzie wymagała zresztą zaangażowania nie tylko ministerstw energii i rozwoju, ale jeszcze przynajmniej transportu i finansów. To ostatnie - jak wynika z sierpniowych informacji Obserwatora Legislacji Energetycznej portalu WysokieNapiecie.pl - może odegrać ważną rolę w przypadku wprowadzania zachęt podatkowych dla nabywców samochodów elektrycznych.

Test dla państwowych czempionów

Gdy w sierpniu po raz pierwszy dziennikarze WysokieNapiecie.pl rozmawiali z przedstawicielami państwowych koncernów energetycznych o rządowym pomyśle, mogli usłyszeć przede wszystkim głosy umiarkowanego sceptycyzmu, bo oto właściciel oczekuje od nich wejścia na zupełnie nieznany im rynek. A pomyłki w państwowych firmach zwykle kończyły się dla menadżerów wieloletnimi postępowaniami prokuratorskimi. Dlatego niewielu jest tam chętnych na eksperymentowanie z zupełnie nowymi technologiami.

Ministerstwo Energii chce jednak zachęcić koncerny do działania. Jak zapewniał na Forum Ekonomicznym w Krynicy wiceminister Kurtyka, takie spółki celowe będą funkcjonować jak inne startupy na Zachodzie - będą mogły się uczyć na własnych błędach.

Z informacji WysokieNapiecie.pl wynika, że uczyć będą się na razie same, bo chociaż polskie firmy - jak producent autobusów Solaris i producent maszyn rolniczych Ursus - miały być zainteresowane projektem, to rząd nie planuje na razie dopraszać prywatnych partnerów. Budowa samochodu ma być przy okazji spoiwem państwowych czempionów energetycznych. A w razie sukcesu - będzie to sukces rządu.

Ile emituje samochód na prąd z węgla?

Ile emituje samochód na prąd z węgla?

Milion elektrycznych samochodów ładowanych energią wytwarzaną z polskiego węgla – taką wizję przyszłości za 10 lat roztoczył niedawno wicepremier Mateusz Morawiecki. Bezsprzecznie, jest to droga do ograniczenia emisji zanieczyszczeń ulatujących z rur wydechowych. Spróbujmy jednak oszacować, jak wygląda to z punktu widzenia emisji CO2.

Pierwsze jajko czy kura?

Państwowe zaangażowanie w elektromobilność ma także przełamać zaklęte koło w którym nie ma zbyt wielu stacji ładowania, bo nie ma samochodów elektrycznych, których z kolei nie kupują klienci m.in. w obawie przed zbyt małą siecią ładowarek. Nasz rozmówca z Ministerstwa Energii zdradza, że resort zastanawia się nad częściowym zwrotem w taryfach za dystrybucję energii wydatków poniesionych na sieć ładowarek. - Po rozwinięciu szkieletowej sieci stacji ładowania, reszta powinna już powstawać sama na warunkach rynkowych - tłumaczy.

Ministerstwo liczy także na zaangażowanie samorządów, zwłaszcza największych miast. Ma nadzieję, że rozwijające się systemy wypożyczalni samochodów miejskich będą oparte na pojazdach elektrycznych. Ministerstwo Rozwoju zwróciło także uwagę w opublikowanym niedawno programie eBus, że co roku wymienianych jest w naszym kraju ok. 1 tys. autobusów miejskich, z których coraz więcej - przy odpowiednich zachętach - mogłyby stanowić pojazdy elektryczne. Oczywiście najlepiej polskiej produkcji.

Bartłomiej Derski

Źródło:
Tematy
Nawet 6 miesięcy za 0 złotych
Nawet 6 miesięcy za 0 złotych

Komentarze (139)

dodaj komentarz
~Radissimo
Dlaczego k... elektryczny?! Przecież napęd wodorowy bije na głowę elektryczny! Uczcie się od Japończyków - to wodór jest przyszłością, a nie prąd (z węgla w Polsce). Co za porażka....plus ten żałosny falstart z domeną (dali się zrobić jak smarkacze..).
~Maciek
Kolejnosc wymienionych konkurentow powinna byc odwrotna. Tesla to numer 1, Chiny tez na czele, a BMW gdzies daleko w tyle. Niemcy kompletnie przespali temat, teraz chca nadganiac wspolpracujac z Chinczykami.
~MichalWAWA
Co by nie mówić ale wybitnych naukowców już mamy wydział Elektryczny Politechniki Warszawskiej cały czas rozwija swój prototyp samochodu elektrycznego a ludzie z tego środowiska przebierają w ofertach pracy od koncernów motoryzacyjnych, wybitnych managerów technologicznych również mamy najnowocześniejsze telecomy na świecie, najnowocześniejsze Co by nie mówić ale wybitnych naukowców już mamy wydział Elektryczny Politechniki Warszawskiej cały czas rozwija swój prototyp samochodu elektrycznego a ludzie z tego środowiska przebierają w ofertach pracy od koncernów motoryzacyjnych, wybitnych managerów technologicznych również mamy najnowocześniejsze telecomy na świecie, najnowocześniejsze banki w europie, o programistach już chyba pisać nie trzeba, a jednocześnie w Polsce jest masę wszelkich montowni motoryzacyjnych. Brakuje tylko podmiotu zdolnego do wyłożenia olbrzymich pieniędzy na stworzenie prototypu i uruchomienie produkcji masowej. Jeśli rząd podejdzie do sprawy profesjonalnie to kto wie czy za 6 7 lat nie będziemy mieli w Polsce drugiej Tesli. Cieszy również to że rząd próbuje spełnić kolejną obietnicę wyborczą.
~Radissimo
Jaką obietnicę wyborczą? Jaką kolejną (w domyśle "spełnić")? Ten zakłamany rząd kupujący głosy głosy naiwnych nieudaczników życiowych, jakich w Polsce mnóstwo, nie ma pojęcia jak pokierować rozwojem tak kosztownej technologii. Poza tym idzie w złym kierunku: nie na prąd, a na wodór powinno się teraz rozwijać pojazdy. To Jaką obietnicę wyborczą? Jaką kolejną (w domyśle "spełnić")? Ten zakłamany rząd kupujący głosy głosy naiwnych nieudaczników życiowych, jakich w Polsce mnóstwo, nie ma pojęcia jak pokierować rozwojem tak kosztownej technologii. Poza tym idzie w złym kierunku: nie na prąd, a na wodór powinno się teraz rozwijać pojazdy. To będą kolejne zmarnotrawione setki milionów złotych na fanaberie tego komunisty Morawieckiego.
~PareFaktow odpowiada ~Radissimo
Koszt wodoru do przejechania 100 km jest dwukrotnie większy niż benzyny o gazie już nie wspomnę to ja sobie chyba odpuszczę tą twoją wspaniałą technologie. Co do PiSu to gratuluje podejścia typowego leminga czytaj głosują na PiS bo dostali pinćset plus, Proponuję wyjść ze swojej nory na powietrze i zobaczyć jak ludzie żyją a do niedawna Koszt wodoru do przejechania 100 km jest dwukrotnie większy niż benzyny o gazie już nie wspomnę to ja sobie chyba odpuszczę tą twoją wspaniałą technologie. Co do PiSu to gratuluje podejścia typowego leminga czytaj głosują na PiS bo dostali pinćset plus, Proponuję wyjść ze swojej nory na powietrze i zobaczyć jak ludzie żyją a do niedawna żyli tak żę 2 mln musiało uciekać za granicę bo tak im się zielona wyspa postkomunistów nie podobała, była to fala emigracji porównywalna tylko z wojną czy upadkami powstań narodowych taki mieliśmy do niedawna rząd.
~jkm
Masz rację. Za 67lat będziemy mieli w Polsce model podobny do dzisiejszej Tesli. A Pisbollah na opracowanie tego "cudu" wyda z naszej kieszeni 67 razy tyle ile wydała Tesla.
~gość
narodowi czempioni z tego się uśmiałem najbardziej wydrenowani z kasy przez górnictwo kreatywna ksiegowość na PGE a to jeszcze nie koniec no i wreszcie czekające miliardowe inwestycje w nowe elektrownie czy ludzie są naprawdę tak naiwni że dają się na to złapać
~Martin
a potem będzie: "oczko wypadło temu misiu"
~projekt_xw10
ElectroMobilityPoland
Mobility
Poland

EMP, urocza nazwa, naprawdę zdradza stosunek do całego projektu
~Radissimo
Trafna uwaga (EMP - ang. Electro Magnetic Pulse) - chapeau bas! Będzie jak z amerykańskim Chevroletem na rynek Ameryki Pd. pod nazwą "Nova" (po hiszpańsku: "nie działa"). Wyszła klapa.

Powiązane: Nowe technologie

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki