Microsoft ponownie zdecydował się na redukcję zatrudnienia. Tym razem zwolnionych zostanie 300 pracowników, dołączając do ponad 6000 osób, które straciły pracę wcześniej – podaje Bloomberg. Firma koncentruje się obecnie na inwestycjach w sztuczną inteligencję, co jest głównym powodem zmian kadrowych.


Przedstawiciele Microsoft potwierdzili kolejne zwolnienia w koncernie, których celem ma być lepsze przygotowanie koncernu do wyzwań na szybko zmieniającym się rynku. Tym razem w ramach planu redukcji etatów pracę ma stracić 300 osób. Dotychczas zatrudnienie zostało już zredukowane o około 6000 etatów. Byli to zwłaszcza inżynierowie oprogramowania oraz specjaliści od bezpieczeństwa, chmury obliczeniowej, a także zespoły zajmujące się platformami takimi jak LinkedIn czy Xbox.
Wydadzą 80 mld dolarów na AI
Planowane zwolnienia nie są jednak spowodowane wynikami finansowymi firmy. W pierwszym kwartale tego roku osiągnęła ona zysk netto w wysokości 25,8 mld dolarów.
Jak podaje Bloomberg, tak duże zmniejszenie zespołu Microsoft jest wywołane przez zmiany związane z boomem na sztuczną inteligencję. Koncern wykorzystuje ją intensywnie w swojej pracy, inwestując w jej rozwój ogromne środki. W najbliższym czasie zamierza przeznaczyć na ten cel 80 mld dolarów.
Po zwolnieniach, które zapowiedziano w maju, Microsoft zatrudnia na całym świecie około 228 tys. osób. Większość z nich pracuje w USA.
Nie tylko Microsoft
Pod koniec kwietnia redukcje zatrudnienia ogłosił również Intel, który postanowił zmniejszyć swoją załogę o 20 proc., czyli około 21 tys. osób. W ten sposób producent układów scalonych z USA chce uprościć swoją strukturę oraz dostosować się do nowych wyzwań, które pojawiają się w światowej gospodarce.
W tym roku zwolnienie 5 proc. swoich, czyli 3,6 tys. osób, zapowiedziała również Meta, właściciel Facebooka, Instagrama i WhatsAppa. Postanowiła rozstać się zwłaszcza z najmniej efektywnymi pracownikami.
KW


























































