REKLAMA
TYLKO U NAS

Klient kontra bank. Rusza proces o kredyt we frankach

2014-01-12 23:02
publikacja
2014-01-12 23:02

W Krakowie rozpoczął się dzisiaj proces bez precedensu - za kredyt zaciągnięty we frankach szwajcarskich. Klient Raiffeisen Banku pozywa ten bank za kredyt hipoteczny.

Tomasz Sadlik chce przed sądem udowodnić, że pracownicy banku udzielając mu kredytu w obcej walucie oszukali go. Po zmianie kursu franka w stosunku do złotówki, raty krakowianina są dwukrotnie wyższe. Jego zdaniem, przed zaciągnięciem pożyczki został wprowadzony w błąd.

3,7 mln zł kary dla Banku Handlowego i Banku BPH» 3,7 mln zł kary dla Banku Handlowego i Banku BPH

Tomasz Sadlik kilka lat temu pożyczył ponad 600 tysięcy złotych, raty spłaca do dziś. "Pożyczyłem 230 tysięcy franków. Spłaciłem już ćwierć miliona, a zdaniem banku muszę jeszcze oddać 277 tysięcy plus odsetki - bagatela 10 tysięcy złotych miesięcznie - skarży się Sadlik w rozmowie z IAR.

Tłumacz z Krakowa założył stowarzyszenie osób poszkodowanych przez hipoteki Pro Futuris, które ma już ponad tysiąc członków. Chcą oni walczyć z bankami w sądach i zmienić prawo tak, aby podobne operacje finansowe nie były w przyszłości możliwe.

Szacuje się, że w podobnej sytuacji do krakowianina jest 700 tysięcy Polaków.

Informacyjna Agencja Radiowa (IAR)/Paweł Pawlica/dyd

Źródło:IAR
Tematy
Nawet 6 miesięcy za 0 złotych
Nawet 6 miesięcy za 0 złotych

Komentarze (30)

dodaj komentarz
~Janka
I co wyszło z tych wszystkich kredytów we frankach? Same problemy: http://pomocnapozyczka.org.pl/kredyt-we-frankach-i-same-problemy/ Nie wiem czemu ludzie zdecydowali się na te kredyty.
~gwarna

Kraków, 17.1.2014
Oświadczenie Pro Futuris:

1. W ramach tak zwanych kredytów we frankach nie było żadnych transakcji
walutowych: nie dostaliśmy franków, a bank musiał mieć tylko
zabezpieczenie na swoim koncie 10% w tej walucie. Klauzula walutowa zabezpiecza zyski
banków tak, żeby przy ich wypłacaniu

Kraków, 17.1.2014
Oświadczenie Pro Futuris:

1. W ramach tak zwanych kredytów we frankach nie było żadnych transakcji
walutowych: nie dostaliśmy franków, a bank musiał mieć tylko
zabezpieczenie na swoim koncie 10% w tej walucie. Klauzula walutowa zabezpiecza zyski
banków tak, żeby przy ich wypłacaniu do spółek matek za granicą, miały one
wartość jak z dnia zaciągania przez nas kredytu
2. Wszyscy prawnicy (w tym znakomici specjaliści) są zgodni: mamy rację
upominając się o swoje - uszczuplimy nienależnie wysokie zyski banków
3. "Straty" banków to tak naprawdę straty ich zysku - z ponad 100
miliardów zysku banków w Polsce za ostatnie kilka lat musieliby oddać 5-6 miliardów
jeśli sądy zasądzą przewalutowanie po kursie z dnia zaciągnięcia
4. To, że wielu z nas nie miało, według banku zdolności kredytowej w
złotówkach, a we frankach - owszem wynikało z tego, że naszą zdolność bank
oceniał na podstawie danych z dnia złożenia wniosku - w ten sposób nie
tylko łamał przepisy (rekomendacja S KNF), ale i dobre obyczaje i zasady
profesjonalnego podejścia do klienta (nie brano pod uwagę bardzo
prawdopodobnego scenariusza zwyżki kursu franka).
5. Bank zabezpieczał swój minimalny zysk ubezpieczeniami, za które my
płaciliśmy - cała reszta ryzyka spoczywała i spoczywa na nas co jest
absolutnie niedopuszczalną praktyką rynkową, sprzeczną z wszelkimi
przepisami Unii Europejskiej
6. Bankowy tytuł egzekucyjny jest przeżytkiem z czasów PRL, który należy
natychmiast zlikwidować - chroni on interesy banków wobec bezbronnych
klientów, którzy nie znajdują pomocy instytucji Państwa, a pozbawieni
przez bank w trybie egzekucji wszelkich środków nie mają często środków na pozwy
indywidualne.
7. Banki wykorzystały koniunkturę na rynku usług finansowych w latach
2004-2011 w taki sposób, że nie dawały klientom wyboru: klient w Polsce
musiał brać albo drogi od razu kredyt w złotówkach, albo dużo droższy, ale
z odłożoną płatnością dodatkowego zysku ze zwyżek kursu franka - denominowany
we franku szwajcarskim
8. Sąd Najwyższy i sądy powszechne przychylają się do tej opinii, w
oparciu o dowody i działając w obronie inaczej bezbronnych klientów wydają kolejne
orzeczenia na naszą korzyść.
9. Prosimy polityków i organizacje społeczne o pomoc - wsparcie
instytucjonalne i finansowe - musimy przekonać kilkanaście dużych banków,
że powinny współdzielić ryzyko kursowe i oddać część nadmiernych zysków
zaprzestając rujnowania polskich rodzin
10. Od rządu i Państwa oczekujemy tylko wsparcia instytucjonalnego, które
nam się należy jako obywatelom, którzy płacą w tym kraju podatki i
wyborcom - nie ma mowy o żadnym spłacaniu zobowiązań za nas!

Apel do mediów i portali - zamieście Państwo proszę ten apel tak, żeby
lobby bankowe zaprzestało "napuszczania na siebie" swoich polskich klientów. Nie
służy to ani nam, ani innym klientom, a daje bankom alibi i przyzwolenie na
kontynuację ich nieuczciwych praktyk.


Tomasz Sadlik
Stowarzyszenie Obrony Poszkodowanych przez Banki Pro Futuris
w organizacji www.frankowcy.org.pl
~mati
1. widziały gały co brały, a że Polacy to naród durniów to niech teraz płaczą. i płacą. tak jest jak jest się debilem i nie czyta tego co się podpisuje.

2. jeśli chodzi o ryzyko kursowe to koszty powinny ponosić obie strony po połowie, tutaj akurat jest się do czego przyczepić. ale to powinno działać też w drugą stronę, jakby
1. widziały gały co brały, a że Polacy to naród durniów to niech teraz płaczą. i płacą. tak jest jak jest się debilem i nie czyta tego co się podpisuje.

2. jeśli chodzi o ryzyko kursowe to koszty powinny ponosić obie strony po połowie, tutaj akurat jest się do czego przyczepić. ale to powinno działać też w drugą stronę, jakby kurs franka spadł to kredytobiorca korzystałby z tego połowicznie, a bank połowicznie tracił.

3. nie wiem jak dla gościa rata mogła wzrosnąć o 100%. kurs franka wzrósł, ale przecież spadły znacząco stopy procentowe w Szwajcarii i to się podobno zbilansowało.
~dbr
Do egergr
Chyba z choinki się urwałeś.W PKO do 2010 r.wypłacano i przyjmowano wyłącznie złotówki,doliczając spred (około 15 gr. do kupna i sprzedaży)
W Raiffeisen depozyt zabezpieczający w CHF zakupiony w R-banku ze spredem,przeliczny był na złotówki i ponownie na CHF(potrójny spred). Tak liczono zabezpieczenie kredytu.
~franek
Wolny rynek, a nie socjalizm ,mam znajomych frankowców ,długo płacili niskie raty ,cieszyli się ,że przechytrzyli wszystkich
~egergr
Jeśli pożyczam od np. BANKU PKO 100 tyś franków to jestem winien 100 franków + odetki. Kurs franka to nie banku sprawa, oni nie pożyczali złotówek - PKO nie decyduje o kursie franka więc nie bardzo rozumię dlaczego ludzią się wydaje że bank ich okradł.

Jak pożyczysz sąsiada karnister paliwa to oddajesz karnister paliwa
Jeśli pożyczam od np. BANKU PKO 100 tyś franków to jestem winien 100 franków + odetki. Kurs franka to nie banku sprawa, oni nie pożyczali złotówek - PKO nie decyduje o kursie franka więc nie bardzo rozumię dlaczego ludzią się wydaje że bank ich okradł.

Jak pożyczysz sąsiada karnister paliwa to oddajesz karnister paliwa i nie pytasz po ile kupował. Trzeba się zastanowić jak się pożycza w takie kwoty co będzie w przypadku zmiany kursu.
~Ppp
Bankierzy będą twierdzić, że wszystko mu powiedzieli, ale zapominają o tym, że
Opcja 1 – „Kurs, a z nim rata, waha się i jest raz wyższa a raz niższa”,
jest INNA od:
Opcji 2 – „Kurs rośnie do 200%, a potem spada do 180% i pozostaje tam przez trzy lata lub dłużej”.
Bankierzy będą twierdzić, że wszystko mu powiedzieli, ale zapominają o tym, że
Opcja 1 – „Kurs, a z nim rata, waha się i jest raz wyższa a raz niższa”,
jest INNA od:
Opcji 2 – „Kurs rośnie do 200%, a potem spada do 180% i pozostaje tam przez trzy lata lub dłużej”.
Zatem fakt, że powiedzieli mu o opcji pierwszej NIE OZNACZA, że powiedzieli mu o opcji drugiej. Zatem klient ma rację, że mu nie powiedzieli, chociaż nie nazywałbym tego oszustwem – przebieg wypadków opisany w „Opcji 2” był bardzo trudny do przewidzenia.
Pozdr.
~lol
prośba do wszystkich poszkodowanych przez banki o czytanie artykułu przed dodaniem komentarza. Proces jak wynika z tekstu jest o to, że go oszukali dając mu kredyt we frankach, a nie w złotówkach. Nie ma nic na temat niedozwolonych klauzul czy złodziejskiego spreadu, które to praktyki zostały już przez sądy uznane za niezgodne z prośba do wszystkich poszkodowanych przez banki o czytanie artykułu przed dodaniem komentarza. Proces jak wynika z tekstu jest o to, że go oszukali dając mu kredyt we frankach, a nie w złotówkach. Nie ma nic na temat niedozwolonych klauzul czy złodziejskiego spreadu, które to praktyki zostały już przez sądy uznane za niezgodne z prawem.
A wiecie co będzie najśmieszniejsze jak wszyscy klienci "nabici we franka" wygrają np. przewalutowanie z powrotem po pierwotnym kursie? Minęło 5-10 lat odkąd wzięli kredyt, jeszcze mają po 20-25 lat kredytu. A co jak za 15 lat frank będzie po 1,50 zł? Znowu będą się sądzić, że banki specjalnie przegrały sprawy sądowe, bo wiedziały że tak będzie? :)
~ra
z tego wynika,ze wszystko bylo ustawione i obgadane na wyzszych szczeblach wladzy a tzw experci kredytowi przekupieni, niektorzy nawet glowa gwarantowali aby naciagnac na kredyt we franku bo w innych walutach to tak srubowali oprocentowanie aby zniechecic do brania kredytu np kredyty dolarowe!!!!!
~olo
Facet ma nie po kolei w głowie, pożyczył 600 tys spłacił 250 tys a bank chce jeszcze 270 tys. Wychodzi na to że ma oddać mniej niż pożyczył w ten jeszcze narzeka.

Powiązane: Kraków

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki