REKLAMA
TYLKO U NAS

Gazprom zaskoczony wątpliwościami Polski co do przyszłych kontraktów długoterminowych

2016-05-31 11:24
publikacja
2016-05-31 11:24

Gazprom jest zaskoczony wątpliwościami Polski co do przyszłych kontraktów długoterminowych na dostawy gazu. Uważa, że porozumienie pozasądowe z PGNiG jest ciągle możliwe.

fot. Alexander Demianchuk / / FORUM

Piotr Naimski, pełnomocnik rządu RP ds. strategicznej infrastruktury energetycznej, cytowany przez agencję Reuters, poinformował w poniedziałek, że obowiązujący do 2022 roku długoterminowy kontrakt z Gazpromem na dostawy gazu nie zostanie przedłużony. Polska dopuszcza jednak możliwość zakupu gazu rosyjskiego, jeżeli cena będzie atrakcyjna, ale nie w oparciu o kontrakt długoterminowy.

Wiceprezes Gazpromu Aleksander Miedwiediew, cytowany przez agencję Bloomberg, powiedział we wtorek, że jest zaskoczony. Wątpi, czy Polska może sobie poradzić bez rosyjskiego gazu.

Podtrzymał także, że pozasądowe porozumienie z PGNiG jest nadal możliwe.

W lutym tego roku PGNiG złożyło pozew przeciw OAO Gazprom i OOO Gazprom Export w postępowaniu przed Trybunałem Arbitrażowym w Sztokholmie. To był element rozpoczętego 13 maja 2015 r. przez PGNiG postępowania arbitrażowego w sprawie zmiany warunków cenowych kontraktu długoterminowego na zakup gazu ziemnego z 1996 roku.

Gazprom zdziwiony wypowiedzią Naimskiego o kontrakcie

Gazprom wyraził zdziwienie słowami Naimskiego, który powiedział w poniedziałek, że Polska nie planuje odnowić długoterminowej umowy na dostawy gazu po wygaśnięciu obecnej - w 2022 r.

"Będziemy zmierzać do sytuacji, w której długoterminowy kontrakt staje się kwestią przeszłości. Jeśli cena rosyjskiego gazu będzie wystarczająco konkurencyjna, nie wykluczamy zakupu, ale zdecydowanie nie w ramach długoterminowego kontraktu" - oświadczył na szczycie poświęconym inwestycjom w Europie Wschodniej w warszawskim biurze agencji Naimski, który jest sekretarzem stanu w KPRM.

We wtorek na konferencji prasowej w Moskwie wiceprezes Gazpromu Aleksandr Miedwiediew oznajmił, że znana jest mu ta deklaracja, ale że jest nią zdziwiony. "Każdemu oczywiście wolno wybierać, jak będzie kupował gaz i zabezpieczał konkurencyjność gospodarki - mówił. - Ale chcę przypomnieć, że całkiem niedawno dostawy zostały na prośbę Polski zwiększone". "Poza tym znaczna część terytorium Polski dotychczas nie została zgazyfikowana i prowadziliśmy swego czasu rozmowy z polskimi kolegami, w jaki sposób zabezpieczyć potrzeby związane z brakiem gazu w dużej części kraju" - dodał.

Miedwiediew zastrzegł, że obecny kontrakt jest realizowany i surowiec jest dostarczany zgodnie z jego warunkami.

"Dużo mówiło się o tym, że amerykański gaz skroplony LNG to panaceum na gaz rosyjski" - oświadczył wiceszef Gazpromu. "Dużo było wrzawy wokół wypłynięcia amerykańskiego tankowca do Europy (...). Jednak amerykański tankowiec +pooddychawszy powietrzem cenowym w Europie, odpłynął z Portugalii w inne miejsce" - powiedział, sugerując, że dla USA eksport LNG do Europy jest nieopłacalny.

Stojąca na czele eksportowego ramienia koncernu - spółki Gazprom Eksport - Jelena Burmistrowa oświadczyła z kolei, że "politycy zmieniają się bardzo często, a obywatele będą podejmować decyzję kierując się zasadą gospodarczej racjonalności". Wyraziła opinię, że logistyka i geografia dostaw z Rosji zawsze będzie konkurencyjna.

Odnosząc się do kwestii postępowania arbitrażowego zainicjowanego przez stronę polską, Miedwiediew powiedział, że "jego rozpoczęcie nie oznacza przerwania rozmów". "Jeśli mnie zapytacie, czy istnieje możliwość niearbitrażowego uregulowania kwestii cenowej, to ja odpowiem, że istnieje" - dodał.

PGNiG złożyło 1 lutego 2016 r. pozew przeciw spółkom Gazprom i Gazprom Export w postępowaniu przed Trybunałem Arbitrażowym z siedzibą w Sztokholmie. Chodzi o ceny gazu w kontrakcie długoterminowym. Jak wyjaśniała gazowa spółka, prowadzone przez nią działania mają na celu "dostosowanie kontraktu długoterminowego z 1996 r. do sytuacji na europejskim rynku gazu ziemnego".

PGNiG zamierza oprzeć portfolio importu gazu o LNG, zachód i północ Europy

W informacji przesłanej PAP przez PGNIG podkreślono, że "celem strategicznym PGNiG, zgodnym z polityką polskiego rządu, jest realna dywersyfikacja źródeł i kierunków dostaw gazu z importu".

"PGNiG zamierza w najbliższej przyszłości oprzeć portfolio importowe gazu na dostawach LNG i dostawach z zachodu i północy Europy, które oferowane są na stabilnych warunkach rynkowych" - czytamy w komunikacie. Jak wskazuje polska spółka, obecnie dominujące w portfelu PGNiG dostawy z Gazprom Export "oferowane są po cenach znacząco wyższych od cen na rynku europejskim".

"W tym zakresie toczy się na wniosek PGNiG postępowanie przed Trybunałem Arbitrażowym w Sztokholmie" - wskazuje PGNiG. Przypomniano też, że w czerwcu br. trafią do Polski pierwsze komercyjne ładunki gazu LNG z Kataru i Norwegii.

"PGNiG jest także zainteresowane wykorzystaniem planowanego połączenia gazociągowego z Norwegią, którym będzie sprowadzany gaz wydobywany ze złóż należących do PGNiG na Norweskim Szelfie Kontynentalnym" - czytamy.

Źródło:PAP Biznes
Tematy
Nawet 6 miesięcy za 0 złotych
Nawet 6 miesięcy za 0 złotych

Komentarze (84)

dodaj komentarz
~amfi
wole marznąc w domu niz kupować od ruskich zbirów a oni szykować za to czołgi na warszawę
póżniej marznąc na sybirze
~foxi
Czy w tej Polsce rzeczywiście muszą naszą kasą zarządzać historycy, politolodzy, socjolodzy i
im podobni PiCerzy ??? Brak nam mądrych fachowców, inżynierów, ekonomistów ???
Jak długo jeszcze będą nas robić w konia takie cwane obszczymury ?
~Obserwator
Czy w Polsce zawsze muszą się znajdować ciemni komentatorzy, którzy nie potrafią przeczytać prostego tekstu ze zrozumieniem i wypisują głupawe i obraźliwe komentarze wobec osób sto razy od siebie mądrzejszych?
~MoskwaWarszawa
Ciekawe czy Pawlak będzie musiał oddać kasę za traktor... ;)
~jurek35
Za gaz odpowiedzialni są Miler i Pawlak byli na usługach Gazpromu,dlatego tak ważna jest dyzertyfikacja,ale liczy ię cena i jeżeli Rosjanie dadzą korzystną t nie wolno z nich rezygnować.
~Polak-ekonomista
prezes Waldemar Pawlak z rzadu L.Milera z koalicji SLD-PSL podpisal NAJDROZSZY gaz w Europie dla Polski. Szkodnik z PSL nie dosc ze nie placi podatku dochodowego to jeszcze podpisuje NIEKORZYSTNE umowy
~spokojnie_cieciu
najdroższy będzie z Kataru co zobaczysz niebawem na rachunkach
~pa odpowiada ~spokojnie_cieciu
Pewnie tani nie będzie, ale czy surowiec jest drogi, czy tani, na rachunkach wiele oprócz podatków raczej nie zobaczysz.
~mm
Podziękujmy panu Millerowi za uzależnienie nas od Niedźwiedziewa. pan Miller uwalił w imie starych dobrych czasów umowe z Norwegią a do tego Pawlak klepnał wysokie cney
~bredzisz_dziecko
"Miller uwalił w imie starych dobrych czasów umowe z Norwegią" i to było świetne posunięcie bo poza durnymi polaczkami takimi jak ty nie było nikogo chętnego na ten bardzo drogi norweski gaz ani Czechy ani Słowacja nie chciały nawet o kupnie słyszeć a Niemcy maja bardzo tani gaz z Rosji i tym tanim gazem wykończą resztkę "Miller uwalił w imie starych dobrych czasów umowe z Norwegią" i to było świetne posunięcie bo poza durnymi polaczkami takimi jak ty nie było nikogo chętnego na ten bardzo drogi norweski gaz ani Czechy ani Słowacja nie chciały nawet o kupnie słyszeć a Niemcy maja bardzo tani gaz z Rosji i tym tanim gazem wykończą resztkę pozostałych przy życiu polskich firm

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki