Piława Górna to faktycznie perełka na skalę europejska . Mają swoją bocznicę kolejową i mogą ładować bezpośrednio na wagony. Jeden skład około 30 wagonów bierze jednorazowo około 2 tyś ton kamienia. Załadunek idzie szybko bo kamień jest ciężki. Przy dobrej organizacji pracy mogą swobodnie na dobę załadować do 15 składów czyli 30 tys kamienia pracując w systemie trzyzmianowym. W miesiącu bez problemu do 1 mln ton, ale musi być wszystko dobrze skoordynowane z PKP.
A przy obecnych cenach kruszywa, miesięcznie można sprzedać kruszywa na sumę przekraczającą kilkukrotnie obecną wartość rynkową spółki na GPW. Tak więc biznes jest bardzo dochodowy a dlaczego go zwijają to ciężko powiedzieć. Pewnie to była prawda co podawało RFM i PB że było to zaplanowane już po śmierci prezesa i spółka miała zakończyć działalność w maju. Tego to dzisiaj już nie ustali nawet prokuratura.
Jednym słowem to skandal co tam się dzieje, wywożą już kontenery biurowe i sprzęt który jest niepotrzebny do ładowania kruszywa. Zanim sąd położy łapę na kopalni, pewnie uda im się jeszcze wywieźć do miliona ton z kopalni. Mają tego faktycznie bardzo dużo na magazynie. Jeżeli popatrzyć przez Google to górki kamienia są spore, musi być tego ponad 1mln ton. Ciekawe gdzie pójdzie kasa za kamień? Komornik raczej jej nie zobaczy, ha ha ha. Wydaje mi się że to był jeden wielki przekręt od samego początku. Trzeba pogratulować pani Małgosi dobrze wykonanego planu !!!!!!!!!!!