Ciekawa teoria. Im więcej jest warta rzeczywista wartość księgowa możliwa do w miarę szybkiego spieniężenia, to banki będą bardziej zainteresowane w upadłości likwidacyjnej. Niestety ta teoria wydaje się bardzo prawdopodobna.
Im niższa jest rzeczywista wartość księgowa, to rzeczywiście banki mogą bardziej przychylać się do układu, licząc, że nic już nie mają do stracenia. Może bankrut w ciągu tych 10lat się podniesie i coś tam spłaci. Tylko pytanie. Jeśli Bomi ma niską wartość księgową, to co będzie sprzedawać, aby pozyskać środki na restrukturyzację i bieżące prowadzenie biznesu? Ha?!