A ja nie widze wciąz tu zadnego przekrętu, za widzę brak wyobraźni i komepetencji w zarządzaniu spólką.
Ale faktem jest, iż sytuacja jest kuriozalna, nie tylko z ta emisja ratunkową.
Dla mnie to wyglada, jakby zarzadzający i nadzorujący bomi nie mieli pojecia, co naprawdę dzieje się. Działali doraxnie wróznych sprawach i sadzili, ze tym załatwią strategiczne problemy.
Dla mnie działanie na szkodę spólki, jeśli już miałbym tak byśleć, to bardziej leży po stronie wyobraźni, umiejętnosci oceny sytuacji oraz szybkości i trafnosci podejmowanych decyzji.
Nie wierzę, by ktokolwiek chciał przejąć CAŁE bomi. Zadnej przesłanki ani plotki tu nie widać.
Raczej stawiam na to, ze konkurencja z czasem od najemców przejmie co ciekawsze lokale i na nowo wynegocjonowanych warunkach bez posrednictwa bomi. A pozostałosci z bomi zostana zlicytowane, o ile beda chetni.
problemem jednak moze byc to, ze wielu potencjalnych kupców moga odstęczyć prawne zawiłości i nietransparentnośc praw własnosci...
Stawiam więc raczej na rozsypkę tego tego bomidomku z kart, który juz sie rozlatuje i w pełni podzielam wszystkie spostrzezenia, którymi podzielił się zenek trafnie oceniajacy obecną bomikondycję...