Jeszcze ze dwa miesiące się pokręcimy, a właściwie WIG 20 spadnie do 1960 pkt i nabrawszy lepszej kondycji pewnym krokiem na szczyty. Już obligacje zaczęły się wspinać, a następne wzrosty to spółki, które mają konkretne z zyskiem sprzedawane produkty. Do wysokich szczytów napędzą nie nadążające stopy procentowe do inflacji. Jedynym problemem jest to czy WIG 20 wie że przez następne dwa miesiące powinien spadać, ale może się zorientuje, że tak trzeba bo inflacja chwilowo się zatrzyma.