Nie jest moją winą chociaż trochę wstyd, że zapamiętałem czasy socjalizmu w różnych jego formach choć wszystkie tak po ludzku znienawidziłem. Pamiętam lata 60-te, 70-te i 80-te żyjąc w tych realiach, pracując i obserwując wredność tego systemu. który niwelował wszelką indywidualną inicjatywę. Ludność w Polsce w tym czasie od 33 mln do 38 mln, rolnictwo obszarowo w podobnej wielkości, nawozów pewnie dwa razy tyle, podobnie jak rolników, ale chleba brakowało. Chleba w znaczeniu ogólnym oczywiście. W tym systemie socjalistycznym matematyka nie ma znaczenia, tak jak i logika i racjonalność. Jest dużo prawdy w tym co satyryk napisał, że wprowadzenie socjalizmu na Saharę spowoduje po pewnym czasie brak piasku na pustyni.